Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 marca 2019

Wafelkowy kocyk dla maluszka

Jakiś czas temu skończyłam kocyk dla dzidziusia, który niedługo przyjdzie na świat. Podziergałam sobie trochę na szydełku i oto efekty:




wzór "wafelek"
włóczka Yarn Art Jeans kolor ecru (03), 350 g
szydełko 3,5
wymiary 65x90 cm.

Mam nadzieję, że się spodoba :)

wtorek, 5 marca 2019

Szydełkowy piesio i zakupy z Chin

Nadmiar wolnego czasu... (cóż, siedzę w "areszcie domowym", bo nie mogę jeździć samochodem, więc nawet na zakupy się nie wybiorę..), wcale nie jest takim nadmiarem. Właściwie to wydaje mi się, że nadal czasu mi brakuje. Pozytywne jest to, że mogę późno chodzić spać, bo nikt mnie rano nie budzi do pracy.

Postanowiłam więc wykonać drugie podejście do maskotek na szydełku, tzw. amigurumi. Zrobiłam już kiedyś misia dla chrześniaka, nie byłam do końca zadowolona... Tym razem powstał piesek, z opisu znalezionego na pintereście. Nadal nie jest idealnie, ale chyba robię postępy:



Piesek ma ok. 20 cm. wysokości, wykorzystałam jakieś włóczki nieznanej marki, jakie miałam w domu. Wykonany na szydełku 2,5. Oczka ma wyhaftowane, na razie jeszcze nie próbowałam używać gotowych, tzw. bezpiecznych oczu.

Po przerywniku w formie robótek szydełkowych (skończyłam kocyk) wracam do haftu, a to za sprawą przesyłki z Chin:



Tyle nici.... Cały zestaw zamienników DMC z Aliexpress :) Kolory są bardzo ładne, nici całkiem dobrej jakości, wydaje mi się, że nawet trochę lepsze niż te chińskie zamienniki, które kupowałam na polskim Allegro... Są jakby odrobinkę mniej "puchate". Oprócz czterech paczek ponumerowanej muliny dostałam jeszcze kilka motków bez numerków. Teraz nie mam już wymówek, biorę się do roboty, bo czeka mnie kilka nowych projektów :)

piątek, 15 lutego 2019

Na niebiesko

W poście Tusalowym pokazywałam początki nowego haftu w odcieniach niebieskiego. Dla przypomnienia, było tyle:


Ten haft wychodził mi bardzo szybko i już dwa dni później było tyle:


Pewnie już się domyślacie, jaki to wzór... i macie rację :)



Niedługo przyjdzie na świat synek moich znajomych, więc wyhaftowałam metryczkę, która teraz tylko poczeka na imię i datę urodzenia. A ja dla odmiany wzięłam szydełko i zaczęłam dziergać kocyk, który możecie zobaczyć pod metryczką :)

Na razie mam tyle:


Do kwietnia na pewno zdążę :)

wtorek, 20 listopada 2018

Serwetka na szydełku

Dawno nic nie szydełkowałam, więc mój ostatni projekt został wykonany tą właśnie techniką. Oglądając kolejne odcinki jakiegoś tam serialu, wydziergałam sobie serwetkę:





Wzór znaleziony na Pinterest
nici - Muza 20 Ariadna
szydełko 0,75mm
wymiary ok. 30x30 cm.

Wzór trochę zmodyfikowałam, nie lubię bardzo skomplikowanych wykończeń, dlatego moje jest "gładkie". Zamiast misternych łuczków i pikotków ostatnie okrążenie zrobiłam samymi półsłupkami, żeby wyszedł taki ładny, równy "margines. Mi się podoba :)

czwartek, 5 kwietnia 2018

Poduszka nr 2

Zrobiłam drugą poduszkę, tym razem w "stylu mieszanym" - na szydełku i na drutach.

Przód poszewki zrobiłam na szydełku, ściegiem falistym:


Tył poduszki robiłam na drutach, ściegiem francuskim, wykorzystując resztki włóczek. Zszyłam obie części i przyszyłam guziki;


Poduszka zdobi mój kącik czytelniczy:



Dane:
przód - szydełko 3,5mm
włóczka jeans
tył - druty 3,5mm
włóczka z babcinych zapasów :)
wymiary 40x40 cm

I jeszcze obie poduszki razem:

czwartek, 6 kwietnia 2017

Miś dla Olka

Wiecie już, że zostałam ciocią, bo chwaliłam się kilka razy :) Mój brat i bratowa są dość "normalni" i nie robią dla młodego nieprzemyślanych zakupów, dlatego Olek (na razie) nie ma zbyt wielu zabawek (w końcu ma dopiero 2 miesiące). Kiedy oglądałam w sklepach maskotki-przytulanki dla niemowlaków to, niestety, powstrzymywała mnie cena. Dlatego spróbowałam zrobić coś sama. Zdecydowałam się na klasycznego misia. Znalazłam w internecie bardzo dokładny opis wykonania --> tutaj.

Bardzo dziękuję Autorce - Ewelinie za tak dokładny opis i odpowiedź na moje wątpliwości.
 Kończę to przydługie wprowadzenie i prezentuję mojego pierwszego miśka na szydełku:


Zdjęcie mam tylko jedno, robione w pośpiechu, bo tego samego dnia misiek pojechał do Olka.

Wykonanie:
włóczka jarn art jeans (pojedyncza)
szydełko 1,75
wypełnienie z poliestrowej poduszki
ubranko - jakiś akryl i druty 3,5
oczy haftowane (bałam się przyszywać np. guziki)

Czytałam trochę o maskotkach amigurumi, ale wydawało mi się, że są trudne... Wcale tak nie jest! Ten miś to moja pierwsza zabawka, ma wiele niedoskonałości, ale jestem pewna, że spróbuję zrobić następne :)
 

niedziela, 30 października 2016

Jesienne dziergadełka

Chwaliłam się niedawno, że kupiłam włóczkę na czapkę. Zrobiłam :) Popatrzcie:




Czapkę zrobiłam korzystając z tej instrukcji:


Zmieniłam tylko sposób wykonania ściągacza - w mojej czapce są to słupki reliefowe, raz od przodu, raz od tyłu.

Czapka bardzo mi się podoba, mam tylko dwa "ale":
- po pierwsze, wyszła mi troszkę zbyt luźna (czyli powinnam zrobić krótszy łańcuszek do ściągacza)
- po drugie, włóczka, którą wykorzystałam nie jest zbyt ciepła... ale to nic :) Czapka bardzo ładnie mi się układa na rozpuszczonych włosach i z tego jestem zadowolona. A niedługo zrobię następną :)

Czapka:
szydełko 3,5 mm
włóczka Jeans, ok. 70 g

To nie wszystko :) W zapale dziergania sięgnęłam po... druty. Nie jest to moja mocna strona, ale coś tam potrafię :) I tak powstały getry-ocieplacze dla mojej mamy:


Getry robione bardzo prosto, podwójnym ściągaczem (2 o.prawe, 2 o. lewe). Najpierw zrobiłam prostokąt, a potem zszyłam za pomocą szydełka - oczkami ścisłymi. Jak na pierwszy raz - mogą być :)

Ocieplacze:
druty proste 3,5 mm
włóczka Mimoza (100% akryl, 330m/100g) - ok. 100g
długość jednej sztuki - ok.35 cm

czwartek, 13 października 2016

Miłość od pierwszego... macania? :)

Postanowiłam wziąć się trochę za szydełko, tak dla odmiany. Wymyśliłam sobie czapkę, bo mi zimno w głowę :) Plan miałam taki, że wydziergam ją z nowej włóczki. Nie bardzo się znam na włóczkach, trochę poczytałam na blogach dziewiarek... Zajrzałam na allegro i zaufałam intuicji - kupiłam włóczkę, która ciekawiła mnie od dłuższego czasu. Zabrzmi śmiesznie, ale jednym z powodów był efekt wizualny - podobają mi się kłębuszki, w jakich jest sprzedawana :) Na zdjęciach i zbliżeniach spodobał mi się też jej splot - gładki, mięciutki.

Kupiłam. Od razu trochę więcej, żeby mieć na zapas, w razie jakiś innych pomysłów. Paczuszka przyszła, rozpakowałam, pomacałam - i przepadłam :) Jest super! Mięciutka, milutka w dotyku, ładnie się układa, nie jest sztywna, nie plącze się (nawet po dwukrotnym pruciu)...

Te pochwały należą się tureckiej włóczce Jeans firmy YarnArt:


Jak widać, nie mogłam się powstrzymać i już zaczęłam :)

Kilka szczegółów:
włóczka Jeans
55% bawełna 45% akryl
motek 50g/160m
szydełko 3,5 mm
druty 3,5 mm

Polecam :)

środa, 23 grudnia 2015

HAED "Blue Butterflies" #23 oraz święta na hacjendzie

Moja praca nas HAEDem zbliża się do końca, pozostały już tylko trzy kartki wzoru. Jak dobrze pójdzie, to zmieszczę się w dwóch latach :) Tak wygląda:


W mojej hacjendzie dominują świąteczne dekoracje.

Aniołki na szydełku:

Haft z zeszłego roku, oprawiony w ramkę i w świątecznej aranżacji:


I oczywiście choinka!!


Chciałam też zrobić sesję zdjęciową Atosowi, ale się chyba zawstydził:


Witam serdecznie nowe obserwatorki. Rozgośćcie się!!!

Wszystkim moim gościom, tym częstym i tym okazjonalnym życzę błogosławionych Świąt Narodzenia Naszego Pana!

niedziela, 13 grudnia 2015

Szydełkowe dodatki

Wiecie, że minęło prawie dwa miesiące od czasu, jak ostatnio coś tutaj opublikowałam? Te kilka osób, które do mnie zagląda pewnie już całkiem o mnie zapomniało.... Niestety, zamieszania związane z przeniesieniem się do mojego mieszkanka (ostatnio potocznie nazwanego hacjendą :) ) zajmowały dużo czasu, a największym problemem było podłączenie internetu. Rzecz w tym, że nie zakładałam nowego łącza, tylko podłączałam się pod to, które mamy w domu... niestety, zasięg wi-fi był za słaby, trzeba było ciągnąć kabel... takie tam cuda :)

Zrobiłam już sobie kilka rzeczy hand-made, które upiększają moją hacjendę. I tak powstała zazdrostka na kuchenne okieneczko:


kordonek Muza 20 kolor biały
szydełko 0,9 mm
wymiary 30cm x 50 cm

Powstał także bieżnik z elementów:


kordonek Cable 5 kolor ecru
szydełko 1,25 mm
wymiary: 50cm x 100cm

I jeszcze jedno. Poznajcie Atosa :) Pilnuje mnie w hacjendzie i dotrzymuje towarzystwa:


poniedziałek, 20 lipca 2015

Szydełkowo - etui na telefon

Hafciarsko dużo się u mnie ostatnio działo, ale pokażę w kolejnych postach. Dzisiaj pochwalę się czymś, co wynikło z potrzeby chwili. Zmieniłam ostatnio telefon, teraz mam taki "wypasiony". Trzeba więc o niego zadbać, żeby się nie zniszczył. Wymyśliłam sobie szydełkowe etui. Przy okazji nauczyłam się nowego splotu, stosowanego na tzw. szydełku tunezyjskim. Na moje potrzeby wystarczyło zwykłe szydełko, bo etui nie musi być szerokie.

Kurs na splot tunezyjski znalazłam tutaj.



Wykonanie bardzo proste: długi pas wykonany splotem tunezyjskim, złożony w formę kieszonki i połączony oczkami ścisłymi. Do tego guzik i gotowe :)

sobota, 27 czerwca 2015

Wakacje :)

Po czym poznać, że zaczęły się wakacje? U mnie przejawy są następujące:

1) Więcej czasu na robótki. Jeszcze pod koniec roku szkolnego wydziergałam sobie serwetkę, taką moją wariację z cieniowanego kordonka, ale dopiero wczoraj mogłam ją zblokować. Tak się prezentuje:

Zdjęcie robiłam na szklanym blacie stolika, niestety nie miałam lepszego pomysłu :(

2) Na wspomnianej serwetce postawiłam widoczne oznaki końca roku szkolnego, typowe dla nauczyciela :) Od przedszkolaków dostałam kwiaty i czekoladki, a od gimnazjalistów też przywiozłam kilka róż:

3) Wakacje oznaczają także więcej czasu na czytanie. Wpadłam do biblioteki i przywiozłam sobie taki stosik:






Wyszywam także moją różę, ale pochwalę się już innym razem :)

Udanych wakacji :)

sobota, 3 stycznia 2015

Witajcie w Nowym Roku :)

Nie robię rocznych podsumowań, jakie mogę pooglądać na Waszych blogach, bo... zrobienie kolażu z różnych zdjęć bardzo wykracza poza moje umiejętności komputerowe. Pochwalę się tylko tym, co skończyłam w ostatnich dniach, korzystając z dni "wolnych" - podobno nauczyciele nie pracują... taa, jasne :) Inwentaryzacja w gimnazjum - przypadła mi do "policzenia" pracownia biologiczna - mikroskopy, preparaty, szkielety, plansze... brrr.... :)

Tymczasem w dziedzinie robótek całkiem nieźle. Kilka dni temu miałam tzw. kolędę - wizytę duszpasterską. Jak pewnie wiecie, trzeba przygotować krzyż, świeczki itp. Przygotowałam sobie takie niekonwencjonalne świeczki w kształcie gwiazdek, a nie miałam odpowiednich świeczników. Ale cóż to za problem dla osoby władającej szydełkiem? Niecałe dwie godzinki machania i powstały okazjonalne podkładki:








Oprócz tego skończyłam świąteczny haft, co do którego miałam obawy, jak wyjdzie na kanwie ecru. Efekt końcowy bardzo mi się podoba, chociaż oprawa i ekspozycja będzie dopiero na następne Boże Narodzenie :)

Witam serdecznie nowe obserwatorki bloga - rozgośćcie się :)

Maria Jose Sanchez - bienvenida :) Creo, que ahora voy a tener que esforzarme para usar espanol. Esto me va a servir para practicar. De donde eres?
Aqui puedes ver mis ultimas obras - te gustan? Pequenas servilletas como arandelas de velas y un cuadro de Navidad, un poco tarde, lo se :)

wtorek, 11 listopada 2014

HAED "Blue butterflies" #14, trochę szydełka, a nawet druty (!)

Witajcie :) Pochwalę się, że jestem już nauczycielem mianowanym. Egzamin był wymagający, ale spokojnie sobie poradziłam. Nawet panie z komisji mnie pochwaliły... :)

Oczywiście w międzyczasie cały czas coś tam dłubię. Od pewnego czasu myślałam, żeby spróbować czegoś nowego. Padło na włóczkę Frilly. Podziwiałam już szaliczki robione z tej włóczki, więc postanowiłam zrobić sobie taki. Poszperałam w internecie, a potem metodą prób i błędów wydziergałam (na drutach!!!) takie coś:
 Omotany dwukrotnie:


I z bliska:

Przypomniałam sobie też koraliki, zrobiłam taką jednokolorową bransoletkę dla siebie:






Na koniec najważniejsze - kolejna kartka w HAEDzie - 17/36:

Tyle na dziś :)

sobota, 8 marca 2014

Serweta w tulipany

Moja szydełkowa serweta, którą skończyłam jakiś czas temu (jeszcze przed rozpoczęciem haftu), doczekała się prania i upinania. Potem jeszcze musiała poczekać na sfotografowanie. Ale w końcu jest:

 i z bliska:


Wzór: "Kram z robótkami" - 12/2002
kordonek Maxi - bordowy
szydełko 1,75 mm