Obserwatorzy

niedziela, 17 czerwca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - P

P jak...

Publikowanie postów - ostatnio niestety się zaniedbuję, na moim blogu pojawiają się tylko posty związane z zabawami, w których biorę udział. Niedługo wakacje, więc postaram się to zmienić :)

Pranie i prasowanie - obowiązkowe czynności przed ostatecznym  wykorzystaniem haftu - oprawą w ramkę, zrobieniem kartki, zakładki itp. Wykończenie haftu musi być dopracowane.

Plany - mam bardzo dużo hafciarskich planów, a niestety niewiele czasu na ich realizację. W dodatku dzisiaj nadal się nie mogę otrząsnąć z szoku, bo w moich wakacyjnych planach pojawiło się coś zupełnie nieoczekiwanego, ale wspaniałego - jak dojdzie do skutku, to się pochwalę :)

Prucie - bardzo nielubiana czynność, niestety czasami konieczna...

Przechowywanie - pisałam kiedyś, że mam zamiar pokazać, jak przechowuję mulinę. Długo szukałam "sposobu idealnego", a w tym czasie moje muliny zajmowały pudełka po lodach:


Długo szukałam odpowiedniego pudełka, ponieważ chciałam mieć muliny w oryginalnych pasemkach, a nie przewinięte na bobinki. Przewijam dopiero wtedy, kiedy mi się pasemko poplącze :) W końcu znalazłam na allegro takie coś:

Takie "trzypiętrowe" rozkładane pudełko, z przegródkami. Przegródki zmodyfikowałam, usunęłam tę środkową, przez co każde "piętro" ma pięć podłużnych przegródek. Poukładałam w nich mulinę DMC i jej chińskie zamienniki wg numerów z tabeli kolorów:



Znalazłam więc moje ulubione pudełka i pojemniki ma mulinę :)

czwartek, 14 czerwca 2018

TUSAL 2018 - czerwiec

Wyszłam z moim słoiczkiem na spacer :) Dziś zdjęcie na wiosennej trawie, niestety, zabrakło słońca...


Jeszcze chwila i koniec roku szkolnego, pokażę Wam w końcu postępy w moich haftach i trochę więcej napiszę :)

niedziela, 10 czerwca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - O

O jak....

Obrazy - hafty przedstawiające jakiś... no właśnie obraz :), często "całe wyszywane", czyli z tłem, przeznaczone do tego, aby oprawić w ramkę i zawiesić na ścianie. Przez długi czas robiłam tylko takie, dopiero zagłębienie się w świat blogów pozwoliło mi poznać szersze, "użytkowe" zastosowanie haftów, np. na zakładki, okładki, poduszki, kartki itp. Jeszcze jedno znaczenie - istnieje wiele wzorów do haftu, które są reprodukcją klasycznych "obrazów" - czyli dzieł sztuki. Z tego rodzaju zrobiłam kiedyś "Słoneczniki" Van Gogha, oprawione niestety w antyramę z "domowej roboty" passe partout:


Obrus z Owocami - dawno, dawno temu taki zrobiłam - na gotowym obrusie-bieżniku o równym splocie (może len, może bawełna?) w każdym narożniku wyhaftowałam owoce, których wzór pochodził z "Kramu z robótkami". Niestety, nie mam zdjęć... obrus leży w szufladzie, przy dziennym świetle zrobię zdjęcia i postaram się uzupełnić post.

Oprawa - koniec wieńczy dzieło :) Może haft wyeksponować lub całkiem zepsuć... Pamiętacie moje rozterki z haftem z bzami? Właściwie tylko wprawne oko hafciarek zobaczy mankamenty, a jednak mnie irytuje... Podobają mi się oprawy z wykorzystaniem passe partout, ale ja raczej takich nie robię, bo nie umiem dobrać odpowiedniego koloru. W początkach mojej przygody hafciarskiej oprawiałam hafty w antyramy, brr... :)

niedziela, 3 czerwca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - N


N jak...

Niedziela - :) dzień publikowania postów z "literkowej" zabawy :)

Nożyczki - bardzo ważne narzędzie. Nie jestem kolekcjonerką, kiedyś używałam najzwyczajniejszych nożyczek kupionych w papierniczym, potem razem z innymi zakupami hafciarskimi zamówiłam sobie dwie pary takich specjalnych do haftu, których używam na zmianę. I jeszcze wygrałam piękne hafciarskie nożyczki w candy :)

Nici - do haftu używa się głównie muliny, opisywanej poprzednio. Czasami można spotkać się z haftami wykonanymi kordonkiem (np. haft płaski, łańcuszkowy), a w hafcie gobelinowym można używać specjalnej wełny czy też tzw. nici retors mat (nigdy nie używałam, więc więcej nie powiem). Ciekawy efekt dają nici metalizowane, błyszczące.

niedziela, 27 maja 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - M

M jak:

Mulina - czyli nici do haftu. Produkowane przez różne firmy, najpopularniejsze to Ariadna, DMC, Anchor, Madeira... Kiedyś używałam tylko Ariadny, ze względu na cenę i dostępność. Od kilku lat sięgam po DMC, głównie dlatego, że zagraniczne wzory są opracowane na tą paletę. Oczywiście, można kombinować i zamieniać DMC na inne muliny, np. na Ariadnę (czasami tak robię, żeby wykorzystać zalegające zapasy), ale odcień już nie będzie identyczny. Korzystam też z chińskich zamienników DMC i jestem z nich zadowolona, mimo różnych skrajnych opinii, jakie można spotkać wśród hafciarek. Tutaj zgadzam się z Kasią - marka muliny to sprawa drugorzędna, o "piękności" haftu decyduje staranność wykonania i opracowanie wzoru. Kiedy się wreszcie zmobilizuję, to pokażę mój sposób na przechowywanie muliny :)

Metryczki - czyli wzory wykonywanie na konkretne okazje: narodziny dziecka, ślub, rocznice, komunie itp. Zrobiłam takich sporo, głównie na prezenty, a kilka na zamówienie. Oto przykłady:




niedziela, 20 maja 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - Ł


Ł jak...

"Ładne" - hmm... takie bardzo "neutralne" określenie. Mam wrażenie, że w świecie blogów/facebooka itp. skomentowanie czyjejś pracy mianem "ładne" nic nie mówi... Czasami piszemy tak, żeby kogoś nie urazić, nawet jeśli praca nam się nie podoba, albo widzimy jakieś oczywiste niedoskonałości. Uważam, że "łagodność" (też na Ł) w ocenie rękodzieła może tylko zaszkodzić... ktoś zyskuje fałszywe przekonanie, że jego prace są OK i nic nie trzeba już robić. To blokuje rozwój i doskonalenie się. Lepiej nic nie mówić/pisać, jeśli przeczuwamy, że krytyka może być źle przyjęta. Ja nic przeciwko konstruktywnym radom nie mam, wręcz przeciwnie, bardzo sobie cenię (chociaż wcale nie muszę się zgadzać). Kiedy ja komentuję czyjąś pracę słowem "ładne", to rzeczywiście mam to na myśli. I mam nadzieję, że moi komentatorzy i komentatorki również :)

piątek, 18 maja 2018

Dziewczyna z książką #2

Już dawno miałam pokazać postępy w moim hafcie. Niestety, ostatnio brak mi czasu... Dlatego pokazuję zdjęcia przy sztucznym świetle:



Jak na razie nie ma ani dziewczyny, ani książki... obiecuję, że w końcu się pojawią :)