Zrobiłam sobie dekorację na stół, pobawiłam się trochę :)
Kupiłam sobie drewniane świeczniki, takie do decoupage:
Pomalowałam je dwukrotnie na czarno:
Potem polakierowałam, też dwukrotnie:
Na koniec przykleiłam dekoracyjną taśmę z jakiegoś chińczyka:
Jestem bardzo zadowolona :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 30 lipca 2020
wtorek, 23 kwietnia 2019
Wielkanocnie
Nadrabiam blogowe zaległości... Trzy tygodnie przed Wielkanocą spędziłam w szpitalu, na rehabilitacji. Wróciłam w Wielki Piątek, więc praktycznie ominęło mnie całe zamieszanie przedświąteczne :) Chociaż u mnie w domu nie robimy wielkiego "szału porządkowego". Dla mnie ważniejszy jest udział w Liturgii każdego dnia niż przysłowiowe mycie okien :)
Jeszcze przed pójściem do szpitala zrobiłam wielkanocne jajo, na zamówienie koleżanki z pracy. Wykorzystałam do niego resztki materiałów: lnu obrazkowego w kolorze piaskowym i Belfastu w kolorze antycznej zieleni. Do tego resztki mulin... jedyne, co musiałam dokupić to styropianowe jajo :)
Wyhaftowałam cztery części:
A potem przykleiłam do styropianowego jajka (12 cm) i całość wykończyłam żółtą wstążeczką:
Szkoda, że zabrakło mi czasu, bo chętnie zrobiłabym takie dla siebie :)
Jeszcze przed pójściem do szpitala zrobiłam wielkanocne jajo, na zamówienie koleżanki z pracy. Wykorzystałam do niego resztki materiałów: lnu obrazkowego w kolorze piaskowym i Belfastu w kolorze antycznej zieleni. Do tego resztki mulin... jedyne, co musiałam dokupić to styropianowe jajo :)
Wyhaftowałam cztery części:
A potem przykleiłam do styropianowego jajka (12 cm) i całość wykończyłam żółtą wstążeczką:
Szkoda, że zabrakło mi czasu, bo chętnie zrobiłabym takie dla siebie :)
poniedziałek, 3 grudnia 2018
"Wieniec" adwentowy i wyzwanie "W blasku świec"
Uwielbiam świeczki w każdym wydaniu. Lubię, kiedy "coś" mi się świeci, kiedy siedzę sobie wieczorem czytając książkę czy pijąc herbatę. W tym roku pokusiłam się o zrobienie wieńca adwentowego w dość oryginalnej (moim zdaniem) formie. Dodatkową mobilizacją było wyzwanie "W blasku świec" na blogu "DIY - zrób to sam".
A oto efekty mojej inwencji twórczej:
Jak widać, wykorzystałam kieliszki, w których zrobiłam "mini-stroiki" z wykorzystaniem szyszek i zielonych gałązek z własnego ogródka oraz brokatowych gwiazdek i jabłuszek. Zainspirowały mnie zdjęcia z Pinteresta, na których w podobny sposób zrobione były świeczniki z różami wewnątrz.
Zbliżenie na wnętrze kieliszka:
A tak wygląda wieczorem - pierwsza świeca na pierwszą niedzielę Adwentu:
Mój "wieniec" zgłaszam na wyzwanie "W blasku świec"
A oto efekty mojej inwencji twórczej:
Jak widać, wykorzystałam kieliszki, w których zrobiłam "mini-stroiki" z wykorzystaniem szyszek i zielonych gałązek z własnego ogródka oraz brokatowych gwiazdek i jabłuszek. Zainspirowały mnie zdjęcia z Pinteresta, na których w podobny sposób zrobione były świeczniki z różami wewnątrz.
Zbliżenie na wnętrze kieliszka:
A tak wygląda wieczorem - pierwsza świeca na pierwszą niedzielę Adwentu:
Mój "wieniec" zgłaszam na wyzwanie "W blasku świec"
środa, 14 marca 2018
Ptaki i bzy #6 - finał
Pamiętacie jeszcze mój haft z ptaszkami i gałązką bzu? Dawno go nie pokazywałam, a skończyłam jeszcze przed Bożym Narodzeniem... Musiał jednak długo czekać na oprawę, bo nie mogłam się zdecydować...
Takie oto dwa ujęcia:
W końcu kupiłam ramkę, w dość neutralnym kolorze, troszkę zlewa się z kolorem ściany, ale tylko na zdjęciu. W rzeczywistości wygląda lepiej :) Poza tym miałam drobny problem z oprawą... Na skutek nierównomiernego naciągnięcia materiału na tamborku haft wyszedł ni trochę "po skosie" i nawet prasowanie na mokro nie pomogło... Dlatego nie mogłam dopasować haftu w ramce... z bliska widać niedoskonałości, ale z daleka wygląda dobrze.
Mimo tych niedoskonałości jestem zadowolona :) W końcu dawno nie zrobiłam nic dla siebie, większość moich prac to były prezenty :)
Dane:
wymiary: 23 x 32 cm
mulina DMC i pnd
aida 18 ct
Takie oto dwa ujęcia:
W końcu kupiłam ramkę, w dość neutralnym kolorze, troszkę zlewa się z kolorem ściany, ale tylko na zdjęciu. W rzeczywistości wygląda lepiej :) Poza tym miałam drobny problem z oprawą... Na skutek nierównomiernego naciągnięcia materiału na tamborku haft wyszedł ni trochę "po skosie" i nawet prasowanie na mokro nie pomogło... Dlatego nie mogłam dopasować haftu w ramce... z bliska widać niedoskonałości, ale z daleka wygląda dobrze.
Mimo tych niedoskonałości jestem zadowolona :) W końcu dawno nie zrobiłam nic dla siebie, większość moich prac to były prezenty :)
Dane:
wymiary: 23 x 32 cm
mulina DMC i pnd
aida 18 ct
czwartek, 28 grudnia 2017
Sal z choinką #3 - oprawiony :)
Oprawiłam słodką choinkę z Salu u Kasi. Zdążyłam jeszcze przed świętami i posłużyła mi do ozdoby "słodkiego kącika" - miejsca na szafce, gdzie mam puszki z kawą i skrzyneczkę z herbatą oraz w sezonie świątecznym pojemnik z pierniczkami.
Słodko i świątecznie :)
Słodko i świątecznie :)
sobota, 8 kwietnia 2017
Palma wielkanocna
W czwartek na lekcjach w podstawówce robiłam z dzieciakami palmy. Zmęczyłam się :) Żeby dziecko w czwartej klasie nie umiało zawiązać sznurka na supeł? Mimo takich utrudnień palmy w klasach drugich i czwartych (bo te uczę) wyszły całkiem nieźle. W pewnym momencie lekcji uświadomiłam sobie, że jak moje dzieciaki przyjdą w niedzielę do kościoła z takimi własnoręcznie zrobionymi palmami, a ja z taką z marketu, to będzie trochę głupio wyglądać... Powinnam zrobić też dla siebie.... Może na lekcjach z 4. klasą? Cóż, nie miałam materiałów, więc zadziałałam spontanicznie, "na sępa", tzn. poprosiłam kilkoro dzieciaków, którym zostało trochę baziek, bibuły itp., żeby się ze mną podzielili :) Niestety, nie zdążyłam zrobić razem z nimi na lekcji, dlatego dopiero dzisiaj zabrałam się do pracy:
Zrobiłam kwiatki z bibuły, dorzuciłam bukszpan, wszystko razem połączyłam drucikiem i oto efekt:
Nie do końca wyszło, jak planowałam, ale to "mój pierwszy raz", więc chyba sobie wstydu jutro nie narobię :)
Zrobiłam kwiatki z bibuły, dorzuciłam bukszpan, wszystko razem połączyłam drucikiem i oto efekt:
Nie do końca wyszło, jak planowałam, ale to "mój pierwszy raz", więc chyba sobie wstydu jutro nie narobię :)
środa, 29 marca 2017
Kwiatowy rok - marcowy tulipan
W marcu Kasia zaproponowała robótki z tulipanem w roli głównej. Tym razem miałam więcej czasu, więc przyłożyłam się do pracy, przemyślałam zadanie i oto efekty:

"Kurczak w tulipanach"
brzmi trochę jak nazwa dania obiadowego...
Moja świąteczna dekoracja - nie bardzo mam pomysły na dekoracje wielkanocne, ale to jajo wpisuje się w moją koncepcję :)

"Kurczak w tulipanach"
brzmi trochę jak nazwa dania obiadowego...
Moja świąteczna dekoracja - nie bardzo mam pomysły na dekoracje wielkanocne, ale to jajo wpisuje się w moją koncepcję :)
sobota, 25 lutego 2017
Kwiatowy rok - lutowy narcyz
Zabawa organizowana przez Kasię (szczegóły na pasku bocznym) jest dla mnie okazją do próbowania nowych rzeczy. W styczniu zrobiłam kartkę z różą, tym razem spróbowałam zabawy z plastikową kanwą. Tak oto powstał "narcyz na patyku":
Prosty wzorek wyhaftowany na plastikowej kanwie dwukrotnie - zrobiłam jeden, a potem jego lustrzane odbicie i skleiłam razem, do środka wkładając wykałaczkę. Taka dekoracja ozdabia moje kuchenne okno i przywołuje wiosnę.
Ze względu na konieczność wykonania kilku bieżących haftów "na wczoraj", na potrzeby zabawy stworzyłam tylko to :) Mam nadzieję, że w kolejnych miesiącach będę się mogła wykazać bardziej efektownymi pracami :)
Prosty wzorek wyhaftowany na plastikowej kanwie dwukrotnie - zrobiłam jeden, a potem jego lustrzane odbicie i skleiłam razem, do środka wkładając wykałaczkę. Taka dekoracja ozdabia moje kuchenne okno i przywołuje wiosnę.
Ze względu na konieczność wykonania kilku bieżących haftów "na wczoraj", na potrzeby zabawy stworzyłam tylko to :) Mam nadzieję, że w kolejnych miesiącach będę się mogła wykazać bardziej efektownymi pracami :)
sobota, 24 grudnia 2016
Świątecznie
Uff, zdążyłam :) W tej ostatniej chwili oddechu przed Bożonarodzeniowym świętowaniem prezentuję moje pierwsze w życiu karczochowe bombki.
Najpierw był haft:
Potem powstała pierwsza bombka:
Ponieważ zostało mi sporo wstążek, zrobiłam drugą, bez haftu:
Tak się prezentują razem:
I jeszcze utwór, który ostatnio skradł moje serce:
Najpierw był haft:
Potem powstała pierwsza bombka:
Ponieważ zostało mi sporo wstążek, zrobiłam drugą, bez haftu:
Tak się prezentują razem:
I jeszcze utwór, który ostatnio skradł moje serce:
Wszystkim moim czytelnikom, obserwatorom i gościom życzę
Wesołych i pogodnych świąt Bożego Narodzenia
oraz błogosławieństwa Bożego w nadchodzącym Nowym Roku!
środa, 23 grudnia 2015
HAED "Blue Butterflies" #23 oraz święta na hacjendzie
Moja praca nas HAEDem zbliża się do końca, pozostały już tylko trzy kartki wzoru. Jak dobrze pójdzie, to zmieszczę się w dwóch latach :) Tak wygląda:
W mojej hacjendzie dominują świąteczne dekoracje.
Aniołki na szydełku:
Haft z zeszłego roku, oprawiony w ramkę i w świątecznej aranżacji:
I oczywiście choinka!!
W mojej hacjendzie dominują świąteczne dekoracje.
Aniołki na szydełku:
Haft z zeszłego roku, oprawiony w ramkę i w świątecznej aranżacji:
I oczywiście choinka!!
Chciałam też zrobić sesję zdjęciową Atosowi, ale się chyba zawstydził:
Witam serdecznie nowe obserwatorki. Rozgośćcie się!!!
Wszystkim moim gościom, tym częstym i tym okazjonalnym życzę błogosławionych Świąt Narodzenia Naszego Pana!
sobota, 27 czerwca 2015
Wakacje :)
Po czym poznać, że zaczęły się wakacje? U mnie przejawy są następujące:
1) Więcej czasu na robótki. Jeszcze pod koniec roku szkolnego wydziergałam sobie serwetkę, taką moją wariację z cieniowanego kordonka, ale dopiero wczoraj mogłam ją zblokować. Tak się prezentuje:
Zdjęcie robiłam na szklanym blacie stolika, niestety nie miałam lepszego pomysłu :(
2) Na wspomnianej serwetce postawiłam widoczne oznaki końca roku szkolnego, typowe dla nauczyciela :) Od przedszkolaków dostałam kwiaty i czekoladki, a od gimnazjalistów też przywiozłam kilka róż:
3) Wakacje oznaczają także więcej czasu na czytanie. Wpadłam do biblioteki i przywiozłam sobie taki stosik:
Wyszywam także moją różę, ale pochwalę się już innym razem :)
Udanych wakacji :)
1) Więcej czasu na robótki. Jeszcze pod koniec roku szkolnego wydziergałam sobie serwetkę, taką moją wariację z cieniowanego kordonka, ale dopiero wczoraj mogłam ją zblokować. Tak się prezentuje:
Zdjęcie robiłam na szklanym blacie stolika, niestety nie miałam lepszego pomysłu :(
2) Na wspomnianej serwetce postawiłam widoczne oznaki końca roku szkolnego, typowe dla nauczyciela :) Od przedszkolaków dostałam kwiaty i czekoladki, a od gimnazjalistów też przywiozłam kilka róż:
3) Wakacje oznaczają także więcej czasu na czytanie. Wpadłam do biblioteki i przywiozłam sobie taki stosik:
Wyszywam także moją różę, ale pochwalę się już innym razem :)
Udanych wakacji :)
sobota, 3 stycznia 2015
Witajcie w Nowym Roku :)
Nie robię rocznych podsumowań, jakie mogę pooglądać na Waszych blogach, bo... zrobienie kolażu z różnych zdjęć bardzo wykracza poza moje umiejętności komputerowe. Pochwalę się tylko tym, co skończyłam w ostatnich dniach, korzystając z dni "wolnych" - podobno nauczyciele nie pracują... taa, jasne :) Inwentaryzacja w gimnazjum - przypadła mi do "policzenia" pracownia biologiczna - mikroskopy, preparaty, szkielety, plansze... brrr.... :)
Tymczasem w dziedzinie robótek całkiem nieźle. Kilka dni temu miałam tzw. kolędę - wizytę duszpasterską. Jak pewnie wiecie, trzeba przygotować krzyż, świeczki itp. Przygotowałam sobie takie niekonwencjonalne świeczki w kształcie gwiazdek, a nie miałam odpowiednich świeczników. Ale cóż to za problem dla osoby władającej szydełkiem? Niecałe dwie godzinki machania i powstały okazjonalne podkładki:
Oprócz tego skończyłam świąteczny haft, co do którego miałam obawy, jak wyjdzie na kanwie ecru. Efekt końcowy bardzo mi się podoba, chociaż oprawa i ekspozycja będzie dopiero na następne Boże Narodzenie :)
Witam serdecznie nowe obserwatorki bloga - rozgośćcie się :)
Maria Jose Sanchez - bienvenida :) Creo, que ahora voy a tener que esforzarme para usar espanol. Esto me va a servir para practicar. De donde eres?
Aqui puedes ver mis ultimas obras - te gustan? Pequenas servilletas como arandelas de velas y un cuadro de Navidad, un poco tarde, lo se :)
Tymczasem w dziedzinie robótek całkiem nieźle. Kilka dni temu miałam tzw. kolędę - wizytę duszpasterską. Jak pewnie wiecie, trzeba przygotować krzyż, świeczki itp. Przygotowałam sobie takie niekonwencjonalne świeczki w kształcie gwiazdek, a nie miałam odpowiednich świeczników. Ale cóż to za problem dla osoby władającej szydełkiem? Niecałe dwie godzinki machania i powstały okazjonalne podkładki:
Oprócz tego skończyłam świąteczny haft, co do którego miałam obawy, jak wyjdzie na kanwie ecru. Efekt końcowy bardzo mi się podoba, chociaż oprawa i ekspozycja będzie dopiero na następne Boże Narodzenie :)
Witam serdecznie nowe obserwatorki bloga - rozgośćcie się :)
Maria Jose Sanchez - bienvenida :) Creo, que ahora voy a tener que esforzarme para usar espanol. Esto me va a servir para practicar. De donde eres?
Aqui puedes ver mis ultimas obras - te gustan? Pequenas servilletas como arandelas de velas y un cuadro de Navidad, un poco tarde, lo se :)
czwartek, 17 kwietnia 2014
HAED "Blue butterflies" #4 i Wielkanoc
W moim kolosalnym hafcie przybyło krzyżyków. Skończyłam 5 kartkę, mam już więc 5/36. Dzisiaj rozwinęłam sobie cały materiał i doszłam do wniosku, że jeszcze sporo pracy przede mną :) Tak się prezentuje w chwili obecnej, z wiosennym akcentem z mojego pokoju:
Nie robiłam w tym roku ozdób wielkanocnych, mam szydełkowe i wstążkowe jajka z ubiegłego roku. Wyhaftowałam tylko jajko, którym się już chwaliłam. Tak wygląda w ramce:
Nie robiłam w tym roku ozdób wielkanocnych, mam szydełkowe i wstążkowe jajka z ubiegłego roku. Wyhaftowałam tylko jajko, którym się już chwaliłam. Tak wygląda w ramce:
Wesołych Świąt!
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































