Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżuteria. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2014

HAED "Blue butterflies" #14, trochę szydełka, a nawet druty (!)

Witajcie :) Pochwalę się, że jestem już nauczycielem mianowanym. Egzamin był wymagający, ale spokojnie sobie poradziłam. Nawet panie z komisji mnie pochwaliły... :)

Oczywiście w międzyczasie cały czas coś tam dłubię. Od pewnego czasu myślałam, żeby spróbować czegoś nowego. Padło na włóczkę Frilly. Podziwiałam już szaliczki robione z tej włóczki, więc postanowiłam zrobić sobie taki. Poszperałam w internecie, a potem metodą prób i błędów wydziergałam (na drutach!!!) takie coś:
 Omotany dwukrotnie:


I z bliska:

Przypomniałam sobie też koraliki, zrobiłam taką jednokolorową bransoletkę dla siebie:






Na koniec najważniejsze - kolejna kartka w HAEDzie - 17/36:

Tyle na dziś :)

czwartek, 25 września 2014

HAED "Blue butterflies" #11 i nagrody

Nagrody wylosowane w candy dotarły już do właścicielek.

Dla Afro, która nie robótkuje, a jest moją koleżanką po fachu, przygotowałam następującą przesyłkę:


Dla Marioli również przygotowałam bransoletki, dołożyłam trochę tzw. "przydasiów":



Powróciłam do wyszywania HAEDa, w tej chwili mam 14/36, czyli ok. 40% całego haftu. Idzie nieźle :)


środa, 12 marca 2014

HAED "Blue Butterflies" #2 i koraliki

Skończyłam trzecią kartkę wzoru HAEDa. Czyli mam zrobione 3/36 :) Tym razem trochę mniej szarości, a więcej odcieni cielistych - dekolt :)


A w międzyczasie powstała bransoletka na zamówienie:


Czarna w turkusowe kropki :) Kolega od wf ma takie wymagania - już wiem, jakie jego żona lubi kolory :)

czwartek, 2 stycznia 2014

Koraliki na bis

Dziś pokażę, co zrobiłam dla siebie, jeszcze przed świętami.

Do kompletu z koralikową cieniowaną bransoletką powstał naszyjnik:



Niebieski to zdecydowanie mój ulubiony kolor. Żeby jakoś wykończyć naszyjnik, dołożyłam dużą zawieszkę - kotwicę, oraz wydziergałam dwa podłużne "koraliki". Dołożyłam kilka ogniwek - niestety złotych, bo srebrne były trochę za duże, ale po jakimś czasie złoty kolor się ściera.


Na razie dość koralików, pracuję nad czymś innym :)

A tak w ogóle:  SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!

piątek, 20 grudnia 2013

Bransoletki - na razie "ostatni raz"

Długo się niczym nie chwaliłam... Ostatnio jednak bardzo dużo innych zajęć, pracy, nauki, więc na blogi nie mam czasu. Zaprezentuję dziś moje ostatnie, jak na razie, bransoletki koralikowe. Przystopowałam ostro, ponieważ czasu brak, muszę się uczyć, a poza tym trzeba jednak trochę zmienić robótki, bo koraliki zaczęły być monotonne... W końcu jednak zrobiłam też coś dla siebie.

Zielona w zielone kropeczki - dla koleżanki z pracy:


Biała - dla cioci, cieniowane - moje, różowe - dla małych dziewczynek, w wieku przedszkolnym i troszkę starszych:


Te robione trochę innym sposobem, z wykorzystaniem koralików magatama, co daje lekko spłaszczony efekt. Czarna - dla wujka (niestety, trochę prześwituje nitka, ale nie miałam cienkiej ciemnej), i srebrno-niebieska - moja:

Jako podkładka posłużył śliczny talerzyk, który wraz z podobnym kubeczkiem dostałam dzisiaj od mojej ukochanej parafialnej grupy oazowej :)

niedziela, 1 grudnia 2013

Wszechobecne koraliki

Bransoletki koralikowe nadal królują w moim rękodziele. Zrobiłam ich już ponad 30, a jeszcze mam kilka zamówień. Uprzedziłam już jednak koleżanki, że na razie więcej nie będzie, bo muszę skupić się na nauce - sesja się zbliża :)
Poniżej zdjęcie kilku z moich bransoletek (wszystkich nie fotografowałam):





Doprowadziłam do porządku moją bombkę SAL-ową. Ma być z niej poduszka, ale na razie to tylko przymiarka:


Moim zdaniem wygląda nieźle :)

Na razie zwalniam tempo robótek. Jak już wspomniałam - studia. Poza tym, chcę zgromadzić materiały do haftu HAED, mam taki jeden upatrzony...

sobota, 16 listopada 2013

Magiczny SAL świąteczny - #4 - finał :) oraz prace bieżące

Zaniedbuję ostatnio moje blogi (prowadzę jeszcze jeden - jeśli kogoś interesują "sprawy duchowe", zapraszam tutaj). Wynika to z braku czasu. Robótkuję jednak nieustannie, więc dzisiaj mam się czym chwalić :)

1). Ukończyłam bombkę SAL-ową:
Na zdjęciu jeszcze nie wyprasowana... nie zdecydowałam się, jak ją wykorzystać. Może jakaś podpowiedź?

2). Bransoletki z koralików:



Robię je w ilościach hurtowych wręcz :) Spodobały się w szkole, więc koleżanki nauczycielki i koledzy nauczyciele uznali, że rozwiązałam im problemy dot. prezentów gwiazdkowych. Te ze zdjęć już powędrowały do właścicieli, a ja robię kolejną porcję.

3) Beret dla przyjaciółki

Klaudii się nie spieszyło, mówiła, że mogę zrobić później, ale przydało mi się oderwanie od koralików. I tak oto powstał berecik. Zdjęcie nie oddaje w pełni koloru, który jest przecudny!

Wracam do koralików :)

niedziela, 3 listopada 2013

Mania koralikowania

...dopadła mnie na całego :)

Nie mogę dokończyć SAL-owej bombki, bo zabrakło mi muliny, a najbliższa pasmanteria ostatnio zamknięta. Już myślałam, że długi weekend będę szydełkować elementy na narzutę (taki przerywnik, kiedy nie mam innych projektów), ale w czwartek po powrocie z pracy czekała na mnie paczuszka z koralikami. Nawlekam i szydełkuję, szydełkuję i nawlekam... Koleżanki w pracy zamówiły w sumie siedemnaście (!) bransoletek - muszę się z nimi wyrobić do Bożego Narodzenia, bo mają być na prezenty. Te zrobiłam:

 

Na razie to same sznury, później dojdą zakończenia i zapięcia. Kolory też będą jeszcze inne. Bardzo przyjemne zajęcie :)

W dodatku przyjaciółka poprosiła o beret szydełkowy. Znacie jakieś ładne wzory? Jej podobają się takie jak najprostsze, z samych słupków. Jeśli goście mojego bloga są w posiadaniu schematów na beret i mogą się nimi podzielić, będę wdzięczna :)

środa, 23 października 2013

Magiczny Sal Świąteczny #3 i nowa fascynacja

Haftowanie świątecznej bombki zbliża się już do końca. Mam tyle:


Niedługo skończę. Właściwie to dobrze, bo właśnie znalazłam nową dziedzinę robótkowania - koralikowo-szydełkowe bransoletki. Nie mogłam się oprzeć próbie zrobienia czegoś takiego, i oto jest:


Do perfekcji jeszcze mi wiele brakuje :) Ta wyszła mi ciut za długa, ale co tam, to pierwsza próba, na pewno będą następne. Nie spodziewałam się, ze to takie łatwe :)