Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koraliki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 listopada 2019

Zaległości w oprawianiu

Zaczynam się trochę ogarniać z organizacją czasu... cóż, lepiej późno, niż wcale... :)

Dziś pokażę Wam kilka prac, które zrobiłam już dawno, bo nawet w zeszłym roku, ale czekały na oprawę. I się doczekały :)

Oto one:

- wyklejanka koralikowa, która wisi w salonie u mojej mamy:


Tu widać, jak koraliki się błyszczą:


- haft "Dziewczyna z książką", który zawisł nad moim telewizorem:


- haft koralikowy, który stoi u mojej mamy na komodzie:

  
I tak oto nadrobiłam zaległości. A na bieżąco haftuje się tylko jeden haft, A stitch in time :) Niedługo pokażę postępy :)

czwartek, 2 maja 2019

Pancakes

...czyli takie amerykańskie naleśniki albo racuchy, w każdym razie coś w tym stylu :)

Ostatnio próbuję różne przepisy, żeby nie jeść nudno... a to jakaś sałatka, jakieś placuszki, makaron... Zrobiłam też pancakes z przepisu znalezionego na pintereście:


Wyszły całkiem przyzwoicie, chociaż nie mam odpowiedniej patelni (jedna za mała, druga za duża...). Poza tym, zjadłam je bez żadnych dodatków :)

Zrobiłam też pancakes "na bogato" - z owocami, kremem... ale na płótnie :)

Koleżanka widziała mój segregator na przepisy, udekorowany haftem z SALu Tea Time. Bardzo jej się spodobał, więc postanowiłam zrobić dla niej hafcik, który mogłaby wykorzystać do ozdobienia swojego przepiśnika. Wspomniała tylko, że ma mniejszy segregator, taki na A5. Spędziłam kilka wieczorów nad takim oto hafcikiem:


Zamiast french knotów dodałam koraliki, zrobiłam backstitche i oto efekt końcowy:


wymiary: 9x13 cm
len obrazkowy 35ct kolor piaskowy
mulina DMC, Ariadna, chińskie zamienniki
koraliki jasnoróżowe i czarne

Przyjaciółce bardzo się spodobał :)
Smacznego!

sobota, 19 stycznia 2019

Haft koralikowy

Dziękuję za miłe słowa mod moim TUSALowym postem :) Ze słoiczka jestem zadowolona, choć chyba się trochę pospieszyłam i mogłam go zrobić lepiej.

Zauważyłam, że bardzo się spodobał mój "mini-storczyk" - kupiłam go przypadkiem w markecie, spodobał mi się. Sprzedawano go od razu w szklanym naczyniu z tymi żelowymi kulkami, więc tak zostawiłam. Niestety, właśnie przekwita i nie wiem, czy znowu wypuści pąki...

Dziękuję również za wsparcie w chorobie :) Minęło półtora tygodnia od operacji, od tygodnia jestem w domu i coraz lepiej sobie radzę :) Trochę niewygodnie mi się śpi, na wznak, ale nie mam wyjścia... Znalazłam już jednak wygodną pozycję do haftowania, bezpieczną dla mojego nowego biodra, więc zabieram się do pracy :)

A teraz do sedna:


Na blogu DIY - zrób to sam jakiś czas temu zaczął się cykl hafciarski, polegający na nauce i doskonaleniu różnych technik haftu. Pierwszym był haft krzyżykowy, w którym nie brałam udziału. Kolejną zaproponowaną techniką był haft koralikowy i oczywiście chciałam spróbować. Dostałam od organizatorki - Teresy, piękny zestaw do haftu koralikowego:


Zestaw zawierał podmalowaną i podklejoną flizeliną tkaninę do haftu, koraliki w ponumerowanych torebkach, igłę i nici. Szybko wzięłam się do pracy:



Na początku trochę mi przeszkadzało wyszywanie w rękach, ale nie mogłam dopasować tej tkaniny do żadnego tamborka, który mam.  Szybko się jednak przyzwyczaiłam i wczoraj skończyłam ten haft:




Obrazek już sobie zamówiła moja mama, muszę go tylko oprawić :)

A oto banerek zabawy:


I sponsor:
 

wtorek, 11 listopada 2014

HAED "Blue butterflies" #14, trochę szydełka, a nawet druty (!)

Witajcie :) Pochwalę się, że jestem już nauczycielem mianowanym. Egzamin był wymagający, ale spokojnie sobie poradziłam. Nawet panie z komisji mnie pochwaliły... :)

Oczywiście w międzyczasie cały czas coś tam dłubię. Od pewnego czasu myślałam, żeby spróbować czegoś nowego. Padło na włóczkę Frilly. Podziwiałam już szaliczki robione z tej włóczki, więc postanowiłam zrobić sobie taki. Poszperałam w internecie, a potem metodą prób i błędów wydziergałam (na drutach!!!) takie coś:
 Omotany dwukrotnie:


I z bliska:

Przypomniałam sobie też koraliki, zrobiłam taką jednokolorową bransoletkę dla siebie:






Na koniec najważniejsze - kolejna kartka w HAEDzie - 17/36:

Tyle na dziś :)

czwartek, 25 września 2014

HAED "Blue butterflies" #11 i nagrody

Nagrody wylosowane w candy dotarły już do właścicielek.

Dla Afro, która nie robótkuje, a jest moją koleżanką po fachu, przygotowałam następującą przesyłkę:


Dla Marioli również przygotowałam bransoletki, dołożyłam trochę tzw. "przydasiów":



Powróciłam do wyszywania HAEDa, w tej chwili mam 14/36, czyli ok. 40% całego haftu. Idzie nieźle :)


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Candy urodzinowe

Prowadzę tego bloga już ponad rok... Bardzo mnie cieszy fakt, że znalazły się osoby, które do mnie zaglądają... Co prawda moje rękodzielnicze wyczyny nie mogą się równać z tymi, które oglądam u Was, to i tak chciałabym kogoś obdarować drobiazgiem wykonanym własnoręcznie :)

We wrześniu obchodzę urodziny, ostatnie z "2" na początku :) Dlatego zapraszam do urodzinowej zabawy :) Skromną "wygraną" w zabawie będą dwie koralikowe bransoletki, wykonane oczywiście przeze mnie.

Aby wziąć udział w losowaniu bransoletek, należy:

1. Napisać komentarz, w którym wyrazicie chęć wzięcia udziału w zabawie
2. Umieścić na swoim blogu banerek z linkiem do mojego candy
3*. Będzie mi miło, jeśli dołączycie do obserwatorów bloga, ale to nie jest konieczne :)



Zapraszam!

środa, 12 marca 2014

HAED "Blue Butterflies" #2 i koraliki

Skończyłam trzecią kartkę wzoru HAEDa. Czyli mam zrobione 3/36 :) Tym razem trochę mniej szarości, a więcej odcieni cielistych - dekolt :)


A w międzyczasie powstała bransoletka na zamówienie:


Czarna w turkusowe kropki :) Kolega od wf ma takie wymagania - już wiem, jakie jego żona lubi kolory :)

czwartek, 2 stycznia 2014

Koraliki na bis

Dziś pokażę, co zrobiłam dla siebie, jeszcze przed świętami.

Do kompletu z koralikową cieniowaną bransoletką powstał naszyjnik:



Niebieski to zdecydowanie mój ulubiony kolor. Żeby jakoś wykończyć naszyjnik, dołożyłam dużą zawieszkę - kotwicę, oraz wydziergałam dwa podłużne "koraliki". Dołożyłam kilka ogniwek - niestety złotych, bo srebrne były trochę za duże, ale po jakimś czasie złoty kolor się ściera.


Na razie dość koralików, pracuję nad czymś innym :)

A tak w ogóle:  SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!

piątek, 20 grudnia 2013

Bransoletki - na razie "ostatni raz"

Długo się niczym nie chwaliłam... Ostatnio jednak bardzo dużo innych zajęć, pracy, nauki, więc na blogi nie mam czasu. Zaprezentuję dziś moje ostatnie, jak na razie, bransoletki koralikowe. Przystopowałam ostro, ponieważ czasu brak, muszę się uczyć, a poza tym trzeba jednak trochę zmienić robótki, bo koraliki zaczęły być monotonne... W końcu jednak zrobiłam też coś dla siebie.

Zielona w zielone kropeczki - dla koleżanki z pracy:


Biała - dla cioci, cieniowane - moje, różowe - dla małych dziewczynek, w wieku przedszkolnym i troszkę starszych:


Te robione trochę innym sposobem, z wykorzystaniem koralików magatama, co daje lekko spłaszczony efekt. Czarna - dla wujka (niestety, trochę prześwituje nitka, ale nie miałam cienkiej ciemnej), i srebrno-niebieska - moja:

Jako podkładka posłużył śliczny talerzyk, który wraz z podobnym kubeczkiem dostałam dzisiaj od mojej ukochanej parafialnej grupy oazowej :)

sobota, 16 listopada 2013

Magiczny SAL świąteczny - #4 - finał :) oraz prace bieżące

Zaniedbuję ostatnio moje blogi (prowadzę jeszcze jeden - jeśli kogoś interesują "sprawy duchowe", zapraszam tutaj). Wynika to z braku czasu. Robótkuję jednak nieustannie, więc dzisiaj mam się czym chwalić :)

1). Ukończyłam bombkę SAL-ową:
Na zdjęciu jeszcze nie wyprasowana... nie zdecydowałam się, jak ją wykorzystać. Może jakaś podpowiedź?

2). Bransoletki z koralików:



Robię je w ilościach hurtowych wręcz :) Spodobały się w szkole, więc koleżanki nauczycielki i koledzy nauczyciele uznali, że rozwiązałam im problemy dot. prezentów gwiazdkowych. Te ze zdjęć już powędrowały do właścicieli, a ja robię kolejną porcję.

3) Beret dla przyjaciółki

Klaudii się nie spieszyło, mówiła, że mogę zrobić później, ale przydało mi się oderwanie od koralików. I tak oto powstał berecik. Zdjęcie nie oddaje w pełni koloru, który jest przecudny!

Wracam do koralików :)

niedziela, 3 listopada 2013

Mania koralikowania

...dopadła mnie na całego :)

Nie mogę dokończyć SAL-owej bombki, bo zabrakło mi muliny, a najbliższa pasmanteria ostatnio zamknięta. Już myślałam, że długi weekend będę szydełkować elementy na narzutę (taki przerywnik, kiedy nie mam innych projektów), ale w czwartek po powrocie z pracy czekała na mnie paczuszka z koralikami. Nawlekam i szydełkuję, szydełkuję i nawlekam... Koleżanki w pracy zamówiły w sumie siedemnaście (!) bransoletek - muszę się z nimi wyrobić do Bożego Narodzenia, bo mają być na prezenty. Te zrobiłam:

 

Na razie to same sznury, później dojdą zakończenia i zapięcia. Kolory też będą jeszcze inne. Bardzo przyjemne zajęcie :)

W dodatku przyjaciółka poprosiła o beret szydełkowy. Znacie jakieś ładne wzory? Jej podobają się takie jak najprostsze, z samych słupków. Jeśli goście mojego bloga są w posiadaniu schematów na beret i mogą się nimi podzielić, będę wdzięczna :)