Pochwalę się postępami pracy nad moim Haedem. Zrobiłam dwie kartki wzoru, jedną pełną i jedną "końcówkę". Najczęściej zaczynam hafty od prawego dolnego rogu, czyli właściwie od końca :) Ale tak lubię, taki mam system. Kończę lewym górnym rogiem.
Wyszywam na aidzie 18. Na początku miałam pewien problem - używać jednej czy dwóch nitek muliny? Przetestowałam obie opcje. Wniosek: przy jednej nitce są duże prześwity, przy dwóch - krzyżyki wydają mi się za grube... W końcu jednak zdecydowałam się na dwie nitki, choć w niektórych momentach powoduje to utrudnienia - kiedy jest jeden krzyżyk w innym kolorze niż te, które go otaczają. Mam nadzieję, że rozumiecie, o co chodzi. Poza tym, ze względów finansowych korzystam z "chińskiej" czarnej muliny, takiej kupowanej na Allegro po kilkadziesiąt sztuk w paczce. Nie narzekam, ale jest trochę cieńsza, i zdarzają się prześwity. Z daleka na szczęście nie widać :)
I jeszcze jedna uwaga - zdjęcie (marnej jakości) tego nie pokazuje, ale skrzydełka motyla są wyszywane taką białą metalizowaną nicią DMC - efekt jest niezwykły.
Zaczęłam dziś kolejną kartkę :)
niedziela, 23 lutego 2014
sobota, 15 lutego 2014
Kolorowy hafcik
Do Wielkanocy jeszcze daleko, ale ostatnio, ucząc się do sesji, popełniłam taki wielkanocny hafcik - pisankę. Ten wzór mam w swoich zbiorach od czasów szkoły podstawowej. Zawsze chciałam go wyhaftować, ale cóż, w tamtych czasach trudno było dostać mulinę w tylu różnych odcieniach, a z drugiej strony, trochę to kosztowało :) Ale teraz mogę sobie pozwolić na takie hobby :)
A oto haft:
Aida 11, kolor ecru
mulina Ariadna i DMC, trzy nitki
Moja mama chce sobie oprawić obrazek i zawiesić w kuchni :)
A oto haft:
Aida 11, kolor ecru
mulina Ariadna i DMC, trzy nitki
Moja mama chce sobie oprawić obrazek i zawiesić w kuchni :)
poniedziałek, 3 lutego 2014
HAED "Blue Butterflies" - początek
W najbliższym czasie pokażę ukończone już robótki, ale czekają jeszcze na pranie, prasowanie i takie tam :) Dziś zaczynam moje wyzwanie - HAED pt. "Blue Butterflies". Wzór składa się z 36 kartek, kilka z nich to brzegi, nie zajmują całej kartki. Wyszywać będę na aidzie 18, planowane wymiary obrazu to 57 x 81 cm. Kolos...
Jestem ciekawa, co zrobię wcześniej, haft czy doktorat :)
Tak się prezentują materiały przed rozpoczęciem:
Jestem ciekawa, co zrobię wcześniej, haft czy doktorat :)
Tak się prezentują materiały przed rozpoczęciem:
Co jakiś czas pokażę postępy w pracy.
Trzymajcie kciuki :)
wtorek, 28 stycznia 2014
Kolorowo
Kolorków ciąg dalszy :) Sesja zbliża się ku końcowi, został mi już tylko jeden egzamin, dzisiaj zdałam kolejny, z psychologii religii. Dzięki haftowaniu relaksuję się po pracy, a potem zabieram za naukę. Aktualnie mam tyle:
Kolorowo :) To dobrze, bo przygotowania do HAEDa idą pełną parą. Mam już nici, a za kilka dni dotrze materiał... Już się nie mogę doczekać! To dopiero wyzwanie!
czwartek, 23 stycznia 2014
Nie mogłam już dłużej wytrzymać...
... bez igły :) Powoli gromadzę materiały na HAED, bo ten projekt pójdzie na pierwszy ogień, ale w międzyczasie coś tam wyszywam:
Dawno już nie wyszywałam na aidzie 11, ale miałam jeszcze kawałek, więc postanowiłam go jakoś wykorzystać. Hafcik będzie bardzo kolorowy :)
Dwa kolejne egzaminy: Liturgia w refleksji teologicznej kard. J. Ratzingera oraz Biblijne podstawy duszpasterstwa - zdane na 5 :)
Jeszcze dwa przede mną :)
Dawno już nie wyszywałam na aidzie 11, ale miałam jeszcze kawałek, więc postanowiłam go jakoś wykorzystać. Hafcik będzie bardzo kolorowy :)
Dwa kolejne egzaminy: Liturgia w refleksji teologicznej kard. J. Ratzingera oraz Biblijne podstawy duszpasterstwa - zdane na 5 :)
Jeszcze dwa przede mną :)
wtorek, 14 stycznia 2014
Pracowity styczeń
Nowy rok zaczęłam bardzo pracowicie, choć niestety nie robótkowo :) W szkole zbliża się koniec półrocza, więc wystawiam oceny, poprawiam kartkówki itp., przygotowuję rekolekcje dla mojej młodzieży (wyjeżdżamy w ferie), a przede wszystkim pilnie się uczę. Dziś mogę się już pochwalić: pierwszy egzamin, z teologii synodów i soborów Kościoła (do 250 r.) zdany na 5! Cóż, po kilku latach przerwy w studiowaniu jestem zadowolona... ale jeszcze cztery egzaminy przede mną...
Choć robótki strasznie ciągną, to na razie nie sięgam po nie, z wiadomych powodów. Skończyłam serwetę szydełkową, ale muszę ją jeszcze wykrochmalić i upiąć, więc na razie się nie chwalę. Zatęskniłam już do igły, więc w planach mam na razie dwa hafty krzyżykowe. Na pewno zacznę je dopiero po sesji (w nagrodę).
Co planuję? Takie oto cudeńka:
Wzór do tych przecudnych wiosennych kwiatków dostałam od Agaty z bloga xxxkrokusikxxx. Kolorystyka mnie zachwyciła, już się nie mogę doczekać...
Drugi wzór to dawno planowany HAED:
Kolejny wzór, który mnie zachwycił... 400 x 566 krzyżyków... lubię kolosy :) Najpierw jednak muszę uzbierać nici i materiał, a to trochę spory wydatek... powoli uzbieram.
Po drodze pewnie pojawią się jakieś okazjonalne robótki, myślałam już o jakiś wielkanocnych motywach.
STOP!!! Teologia liturgii czeka!!!
Choć robótki strasznie ciągną, to na razie nie sięgam po nie, z wiadomych powodów. Skończyłam serwetę szydełkową, ale muszę ją jeszcze wykrochmalić i upiąć, więc na razie się nie chwalę. Zatęskniłam już do igły, więc w planach mam na razie dwa hafty krzyżykowe. Na pewno zacznę je dopiero po sesji (w nagrodę).
Co planuję? Takie oto cudeńka:
Wzór do tych przecudnych wiosennych kwiatków dostałam od Agaty z bloga xxxkrokusikxxx. Kolorystyka mnie zachwyciła, już się nie mogę doczekać...
Drugi wzór to dawno planowany HAED:
Kolejny wzór, który mnie zachwycił... 400 x 566 krzyżyków... lubię kolosy :) Najpierw jednak muszę uzbierać nici i materiał, a to trochę spory wydatek... powoli uzbieram.
Po drodze pewnie pojawią się jakieś okazjonalne robótki, myślałam już o jakiś wielkanocnych motywach.
STOP!!! Teologia liturgii czeka!!!
czwartek, 2 stycznia 2014
Koraliki na bis
Dziś pokażę, co zrobiłam dla siebie, jeszcze przed świętami.
Do kompletu z koralikową cieniowaną bransoletką powstał naszyjnik:
Niebieski to zdecydowanie mój ulubiony kolor. Żeby jakoś wykończyć naszyjnik, dołożyłam dużą zawieszkę - kotwicę, oraz wydziergałam dwa podłużne "koraliki". Dołożyłam kilka ogniwek - niestety złotych, bo srebrne były trochę za duże, ale po jakimś czasie złoty kolor się ściera.
Na razie dość koralików, pracuję nad czymś innym :)
A tak w ogóle: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
Do kompletu z koralikową cieniowaną bransoletką powstał naszyjnik:
Niebieski to zdecydowanie mój ulubiony kolor. Żeby jakoś wykończyć naszyjnik, dołożyłam dużą zawieszkę - kotwicę, oraz wydziergałam dwa podłużne "koraliki". Dołożyłam kilka ogniwek - niestety złotych, bo srebrne były trochę za duże, ale po jakimś czasie złoty kolor się ściera.
Na razie dość koralików, pracuję nad czymś innym :)
A tak w ogóle: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

