Obserwatorzy

wtorek, 21 stycznia 2020

A stitch in time #5

Postanowiłam częściej pokazywać postępy w moim kolosie. Dotychczas był to jedyny haft, jakim się zajmowałam, ale ostatnio zaczęłam jeszcze jeden, na zamówienie. Pokażę, jak już będą jakieś postępy.

Tymczasem od ostatniego razu przybyła kolejna kartka wzoru "hafciarskiego":


To już 11 strona wzoru z... 84 :) Czyli jeszcze dużo przede mną... Ale nie narzekam, polubiłam już nawet to konfetti z różnych kolorów, bo efekt jest tego wart :)


środa, 8 stycznia 2020

A stitch in time #4

Wiecie co.... dokładnie rok temu miałam operację na biodro... Dzisiaj właściwie nie pamiętam, że miałam jakieś problemy :) Nic mnie nie boli, nawet zdarza mi się założyć niższe szpilki i w nich zatańczyć :)
Podczas rekonwalescencji zaczęłam mojego drugiego w życiu HAEDa, tym razem bardzo wielkiego.
Dawno nie pokazywałam, ale jak obiecałam ostatnio, pierwszy post w nowym roku to postępy w HAEDzie.

Dla przypomnienia, było tyle:


Doszło kilka kolejnych stron wzoru, dokładniej ujmując, trzy, ale niestety nie zrobiłam zdjęć...
Dlatego teraz zobaczycie, jak dużo przybyło:


10 stron wzoru skończone. Przede mną jeszcze.... bardzo dużo :)

A tak prezentuje się całość:


piątek, 27 grudnia 2019

TUSAL 2019 - grudzień

Ostatnia odsłona słoiczka z resztkami:


Pochwalę się również moim klimatycznym świątecznym kącikiem:


Myślę, że kolejny post, tym razem z HAEDem, pojawi się już w nowym roku. Pozdrawiam!

poniedziałek, 23 grudnia 2019

Kartka... ślubna :)

Na Waszych blogach królują kartki świąteczne. Ja raczej kartek nie robię, bo nie umiem. Jednak pojawiła się pewna wyjątkowa okazja i powstała kartka nietypowa w tym czasie, bo ślubna :)

Niedawno mój kuzyn ożenił się ze swoją partnerką w Hiszpanii (byłam u nich na wakacjach) i podczas pobytu w Polsce zorganizowali małe przyjęcie dla rodziny. Postanowiłam wręczyć im własnoręcznie wykonaną kartkę :)
Znalazłam prosty wzór na Pintereście, wyszyłam go cieniowaną muliną, przykleiłam do bazy, wpisałam życzenia po hiszpańsku i już :)

Efekt końcowy:



piątek, 8 listopada 2019

Zaległości w oprawianiu

Zaczynam się trochę ogarniać z organizacją czasu... cóż, lepiej późno, niż wcale... :)

Dziś pokażę Wam kilka prac, które zrobiłam już dawno, bo nawet w zeszłym roku, ale czekały na oprawę. I się doczekały :)

Oto one:

- wyklejanka koralikowa, która wisi w salonie u mojej mamy:


Tu widać, jak koraliki się błyszczą:


- haft "Dziewczyna z książką", który zawisł nad moim telewizorem:


- haft koralikowy, który stoi u mojej mamy na komodzie:

  
I tak oto nadrobiłam zaległości. A na bieżąco haftuje się tylko jeden haft, A stitch in time :) Niedługo pokażę postępy :)

czwartek, 31 października 2019

TUSAL 2019 - październik

W ostatniej chwili prezentuję mój słoiczek:


Przybyło w nim trochę nitek, bo powróciłam do systematycznej pracy nad HAEDem - niedługo pokażę ukończoną kolejną stronę.

Październik to był bardzo pracowity miesiąc, zwłaszcza od strony duchowej... Mieliśmy misje święte w parafii, a potem wizytację biskupa. Z kolei w domu też się sporo dzieje - wreszcie zakończył się u mnie remont łazienki, bo została zamontowana szafka pod umywalkę. Teraz pracuję nad odnowieniem mojego "biura" - zmieniam trochę wystrój, będzie nowe biurko i regał. Pochwalę się, jak już będzie gotowe :)