Zapowiadałam niebieski haft - i oto on:
Marzyłam o wyhaftowaniu tego obrazka od pierwszej chwili, kiedy go zobaczyłam... nawet miałam dokładnie zaplanowane miejsce na ścianie. W końcu się zorganizowałam i zaczęłam realizować to marzenie. I zaczęły się schody... pierwszy problem: zaplanowałam, że wyszyję zimorodka na piaskowym lnie, który został mi od zielnikowych róż. Byłam święcie przekonana, że mam wystarczający kawałek... kiedy go zmierzyłam, okazało się, że mi nie wystarczy :( Musiałam improwizować i wzięłam biały len, którego miałam wystarczająco.
Początek wyszywania - szło mi jak po grudzie... potem się rozkręciłam, najprzyjemniej wyszywało się tę elfkę :) Irytujące były backstitche... bardzo dużo, w dodatku sporo takich, które kończyły się w środku krzyżyka i trudno było dobrze wbić igłę. Przyznam, że pozwoliłam sobie na pewną dowolność, czasami wyszywałam kontury tak, żeby mi pasowało.
Główna zmiana wprowadzona przeze mnie to wybór metalicznych nici. Nawet nie próbowałam odszyfrować, o jakie nici chodzi we wzorze (napisane po francusku), tylko sama zdecydowałam się na DMC jewell effect E130. To akurat bardzo mi się podoba. Popatrzcie na kwiatki i na skrzydełka:
Problem trzeci: oprawa. Widziałam w LeroyMerlin ramkę, która bardzo mi się spodobała, coś w typie starego drewna, ale kiedy pojechałam na zakupy to przekonałam się, że rozmiar, który potrzebuję kosztuje sporo, jak na moje możliwości, a i tak akurat go w sklepie nie było. Wybrałam inną, z promocji (30x40 cm, 9,99 zł). Ramka mi się podoba, oprawiłam haft:
I tutaj potrzebuję Waszej pomocy. Chwilowo zrobiłam białe passe partout, ale czuję, że inny kolor wyglądałby o wiele lepiej. Nie jestem dobra w dobieraniu kolorów - doradźcie, na jaki kolor zmienić?? Aha, docelowo będzie wisiał na jasnoniebieskiej ścianie.
Dziękuję za wytrwałość, rozpisałam się :) Następnym razem pokażę Wam rękodzieło w wersji maxi :)
niedziela, 10 kwietnia 2016
czwartek, 7 kwietnia 2016
TUSAL 2016 - kwiecień
Widziałam, że Wasze słoiczki wyszły na dwór :) Mój też korzysta ze słoneczka i zajrzał do ogrodu:
Zapowiadałam, że będzie niebiesko, a to za sprawą haftu, który niedawno skończyłam. Niedługo się pochwalę :)
Zapowiadałam, że będzie niebiesko, a to za sprawą haftu, który niedawno skończyłam. Niedługo się pochwalę :)
sobota, 19 marca 2016
Hafcik wiosenny
Wiosenny hafcik recyclingowy - wykorzystywałam tylko posiadane w domu nici, dobierałam kolory pomagając sobie przelicznikami, zamiennikami itp. W dodatku materiał, na którym wyszywałam... :) To moje odkrycie: takie drobiazgi haftuję na starych obrusach - po moich babciach mam kilka nieużywanych już, starych obrusów (np. gdzieś podarty, gdzieś niedoprany). Okazało się, że mają one ładny, regularny splot, idealny do wyszywania :) Wygląda tak:
Ten haft ma konkretne przeznaczenie, pokażę dopiero, jak będzie całkiem gotowe.
W następnym poście będzie niebiesko :)
Ten haft ma konkretne przeznaczenie, pokażę dopiero, jak będzie całkiem gotowe.
W następnym poście będzie niebiesko :)
środa, 9 marca 2016
TUSAL 2016 - marzec
W słoiczku - różowo, w doniczce - różowo, na ścianie - różowo :)
Wiosna zawitała na hacjendę, także w haftach. Jakich? Pokażę niedługo :)
Wiosna zawitała na hacjendę, także w haftach. Jakich? Pokażę niedługo :)
środa, 24 lutego 2016
Nowy projekt - przygotowania
Bardzo mi przypadł do gustu wzór pewnego samplera... na początku planowałam wyszywać go zgodnie z oryginałem, ale... Odezwało się moje wrodzone skąpstwo (znowu będziesz musiała kupić nowe nici, tylko kilka kolorów masz w domu!!), więc zaczęłam kombinować... Najpierw pomyślałam, żeby zrobić tak klasycznie - biała mulina na naturalnym lnie, ale to zbyt radosny wzorek, żeby go tak poważne haftować. I w końcu olśnienie - akurat kończyłam mojego HAEDa i została mi cała paczka ledwo napoczętych motków niebieskiej muliny. I to było to!! Postanowiłam wyszyć ten sampler na białym lnie, w najróżniejszych posiadanych w domu odcieniach błękitu! I to już ostateczna decyzja :)
Ten wybór wchodzi w zakres mojego prywatnego wyzwania pt: recykling w robótkach - czyli wykorzystuję na maxa to, co mam w domu, zapasy nici, tkanin itp., tylko w ostateczności robię zakupy :)
poniedziałek, 15 lutego 2016
HAED Blue Butterflies - koniec!
Skończyłam HAEDa!!
Dwa lata pracy... mogło być szybciej, ale w międzyczasie haftowałam trochę innych rzeczy, żeby odpocząć od tych samych kolorów. Było warto. To największy haft, jaki kiedykolwiek wyszedł spod moich rąk... Jestem z siebie dumna :)
Wymiary: 56x77cm
aida 18
nici - pnd (chiński zamiennik DMC)
nici metalizowane DMC kolor E5200
Teraz tylko pranie, prasowanie i oprawa :)
TERMINADO!!! Mi trabajo de dos ańos :) Estoy muy orgullosa de este bordado, me gusta mucho :)
Alicia, Este tarro es un juego con otras muchachas que tienen blog. Lo llenamos con los restos de hilos, que nos quedan mientras bordamos. Y lo presentamos en blog una vez al mes. Es solo para divertirse :)
Dwa lata pracy... mogło być szybciej, ale w międzyczasie haftowałam trochę innych rzeczy, żeby odpocząć od tych samych kolorów. Było warto. To największy haft, jaki kiedykolwiek wyszedł spod moich rąk... Jestem z siebie dumna :)
Wymiary: 56x77cm
aida 18
nici - pnd (chiński zamiennik DMC)
nici metalizowane DMC kolor E5200
Teraz tylko pranie, prasowanie i oprawa :)
TERMINADO!!! Mi trabajo de dos ańos :) Estoy muy orgullosa de este bordado, me gusta mucho :)
Alicia, Este tarro es un juego con otras muchachas que tienen blog. Lo llenamos con los restos de hilos, que nos quedan mientras bordamos. Y lo presentamos en blog una vez al mes. Es solo para divertirse :)
poniedziałek, 8 lutego 2016
TUSAL 2016 - luty
Minął miesiąc od prezentacji słoiczka. Mam dzisiaj dla was gorącego newsa: kilka minut temu skończyłam HAEDA! Postawiłam ostatnie krzyżyki w mojej pani z motylkami. Niedługo pokażę :)
Dzięki tej intensywnej pracy w słoiczku przybyło nitek i innych resztek:
Dzięki tej intensywnej pracy w słoiczku przybyło nitek i innych resztek:
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















