Zapowiadałam ostatnio zamówiony haft... Tym razem prezent dla maluszka :)
Zostałam poproszona o wyhaftowanie metryczki z dobrze znanego wzoru, który robiłam już kilka razy. Ramkę wybrała zamawiająca, pasuje świetnie, moim skromnym zdaniem.
Mała Nela dostanie taki o to prezent:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
piątek, 29 maja 2020
poniedziałek, 23 grudnia 2019
Kartka... ślubna :)
Na Waszych blogach królują kartki świąteczne. Ja raczej kartek nie robię, bo nie umiem. Jednak pojawiła się pewna wyjątkowa okazja i powstała kartka nietypowa w tym czasie, bo ślubna :)
Niedawno mój kuzyn ożenił się ze swoją partnerką w Hiszpanii (byłam u nich na wakacjach) i podczas pobytu w Polsce zorganizowali małe przyjęcie dla rodziny. Postanowiłam wręczyć im własnoręcznie wykonaną kartkę :)
Znalazłam prosty wzór na Pintereście, wyszyłam go cieniowaną muliną, przykleiłam do bazy, wpisałam życzenia po hiszpańsku i już :)
Efekt końcowy:
Niedawno mój kuzyn ożenił się ze swoją partnerką w Hiszpanii (byłam u nich na wakacjach) i podczas pobytu w Polsce zorganizowali małe przyjęcie dla rodziny. Postanowiłam wręczyć im własnoręcznie wykonaną kartkę :)
Znalazłam prosty wzór na Pintereście, wyszyłam go cieniowaną muliną, przykleiłam do bazy, wpisałam życzenia po hiszpańsku i już :)
Efekt końcowy:
piątek, 31 maja 2019
Paczuszka dla maluszka
Ze względów niezależnych ode mnie prezent dla synka znajomych jeszcze nie został wręczony... A paczuszka jest spora, bo przygotowywałam ją podczas mojego okresu lenistwa (czyli L4). Oto, co przygotowałam:
Metryczka, maskotka i kocyk :) Mama nadzieję, że się spodoba :)
Metryczka z bliska:
A tymczasem zapraszam Was na (wirtualną) degustację truskawek z własnego ogródka:
I taka myśl na koniec, znaleziona na opakowaniu cukierka:
Pierwsza część mnie nie interesuje, ale ta druga... i to wtedy, kiedy planowałam przejść na dietę :)
Metryczka, maskotka i kocyk :) Mama nadzieję, że się spodoba :)
Metryczka z bliska:
A tymczasem zapraszam Was na (wirtualną) degustację truskawek z własnego ogródka:
I taka myśl na koniec, znaleziona na opakowaniu cukierka:
Pierwsza część mnie nie interesuje, ale ta druga... i to wtedy, kiedy planowałam przejść na dietę :)
czwartek, 2 maja 2019
Pancakes
...czyli takie amerykańskie naleśniki albo racuchy, w każdym razie coś w tym stylu :)
Ostatnio próbuję różne przepisy, żeby nie jeść nudno... a to jakaś sałatka, jakieś placuszki, makaron... Zrobiłam też pancakes z przepisu znalezionego na pintereście:
Wyszły całkiem przyzwoicie, chociaż nie mam odpowiedniej patelni (jedna za mała, druga za duża...). Poza tym, zjadłam je bez żadnych dodatków :)
Zrobiłam też pancakes "na bogato" - z owocami, kremem... ale na płótnie :)
Koleżanka widziała mój segregator na przepisy, udekorowany haftem z SALu Tea Time. Bardzo jej się spodobał, więc postanowiłam zrobić dla niej hafcik, który mogłaby wykorzystać do ozdobienia swojego przepiśnika. Wspomniała tylko, że ma mniejszy segregator, taki na A5. Spędziłam kilka wieczorów nad takim oto hafcikiem:
Zamiast french knotów dodałam koraliki, zrobiłam backstitche i oto efekt końcowy:
wymiary: 9x13 cm
len obrazkowy 35ct kolor piaskowy
mulina DMC, Ariadna, chińskie zamienniki
koraliki jasnoróżowe i czarne
Przyjaciółce bardzo się spodobał :)
Smacznego!
Ostatnio próbuję różne przepisy, żeby nie jeść nudno... a to jakaś sałatka, jakieś placuszki, makaron... Zrobiłam też pancakes z przepisu znalezionego na pintereście:
Wyszły całkiem przyzwoicie, chociaż nie mam odpowiedniej patelni (jedna za mała, druga za duża...). Poza tym, zjadłam je bez żadnych dodatków :)
Zrobiłam też pancakes "na bogato" - z owocami, kremem... ale na płótnie :)
Koleżanka widziała mój segregator na przepisy, udekorowany haftem z SALu Tea Time. Bardzo jej się spodobał, więc postanowiłam zrobić dla niej hafcik, który mogłaby wykorzystać do ozdobienia swojego przepiśnika. Wspomniała tylko, że ma mniejszy segregator, taki na A5. Spędziłam kilka wieczorów nad takim oto hafcikiem:
Zamiast french knotów dodałam koraliki, zrobiłam backstitche i oto efekt końcowy:
wymiary: 9x13 cm
len obrazkowy 35ct kolor piaskowy
mulina DMC, Ariadna, chińskie zamienniki
koraliki jasnoróżowe i czarne
Przyjaciółce bardzo się spodobał :)
Smacznego!
czwartek, 21 marca 2019
Wafelkowy kocyk dla maluszka
Jakiś czas temu skończyłam kocyk dla dzidziusia, który niedługo przyjdzie na świat. Podziergałam sobie trochę na szydełku i oto efekty:
wzór "wafelek"
włóczka Yarn Art Jeans kolor ecru (03), 350 g
szydełko 3,5
wymiary 65x90 cm.
Mam nadzieję, że się spodoba :)
wzór "wafelek"
włóczka Yarn Art Jeans kolor ecru (03), 350 g
szydełko 3,5
wymiary 65x90 cm.
Mam nadzieję, że się spodoba :)
niedziela, 3 lutego 2019
"Matka Boża" #2
Spędziłam trochę czasu nad haftem z Matką Bożą. Myślałam, że w ciągu najbliższych dni uda mi się skończyć. Niestety, zabrakło mi koloru nr 413... Muszę trochę poczekać, bo zamówiłam cały komplet zamienników na Aliexpress, ale niestety trochę potrwa, zanim dotrą.
Pokażę Wam, na czym skończyłam:
Pozostały mi tylko te puste miejsca, do wypełnienia kolorem 413.
A na tamborek wskoczył nowy haft, tym razem w niebieskościach... :)
Pokażę Wam, na czym skończyłam:
Pozostały mi tylko te puste miejsca, do wypełnienia kolorem 413.
A na tamborek wskoczył nowy haft, tym razem w niebieskościach... :)
sobota, 3 listopada 2018
Biedroneczka
Dawno, dawno temu... wyhaftowałam biedronkę, która powędrowała do szuflady, żeby czekać na "swój czas". Teraz mam okazję, żeby ją dobrze wykorzystać.
Jak pewnie wiecie, w wakacje byłam w Barcelonie, dokąd zaprosił mnie kuzyn i jego partnerka. Po powrocie postanowiłam przygotować jakiś prezent dla Isy, u której gościłam. Isa kocha zwierzęta, ma dwa koty przygarnięte ze schroniska. Najpierw pomyślałam, że wyhaftuję jej jakiś obrazek z kotkami, ale potem przypomniałam sobie, że Isa lubi wszelkie ozdoby, dekoracje itp. z motywem biedronek. Kiedy jest w Polsce, specjalnie chodzi do takiego jednego sklepu :) :)
Dlatego wyciągnęłam z szuflady hafcik, oprawiłam i teraz poczeka, aż Isa i mój kuzyn przyjadą na Boże Narodzenie do Polski.
Taki prezent dostaną:
wymiary: 13x18 cm
mulina: DMC + chińskie zamienniki, ariadna
materiał: fragment starego obrusa :)
Jak pewnie wiecie, w wakacje byłam w Barcelonie, dokąd zaprosił mnie kuzyn i jego partnerka. Po powrocie postanowiłam przygotować jakiś prezent dla Isy, u której gościłam. Isa kocha zwierzęta, ma dwa koty przygarnięte ze schroniska. Najpierw pomyślałam, że wyhaftuję jej jakiś obrazek z kotkami, ale potem przypomniałam sobie, że Isa lubi wszelkie ozdoby, dekoracje itp. z motywem biedronek. Kiedy jest w Polsce, specjalnie chodzi do takiego jednego sklepu :) :)
Dlatego wyciągnęłam z szuflady hafcik, oprawiłam i teraz poczeka, aż Isa i mój kuzyn przyjadą na Boże Narodzenie do Polski.
Taki prezent dostaną:
wymiary: 13x18 cm
mulina: DMC + chińskie zamienniki, ariadna
materiał: fragment starego obrusa :)
sobota, 21 lipca 2018
Pamiątka ślubna
Mój kuzyn się żeni :) Powstała więc haftowana pamiątka ślubna. Co prawda ten wielki dzień dopiero za miesiąc, ale ja będę wtedy daleko... Prezent przekażą moi rodzice.
Wymiary: 13x18cm
Aida 18ct, kolor kość słoniowa
mulina DMC i chińskie zamienniki
Wymiary: 13x18cm
Aida 18ct, kolor kość słoniowa
mulina DMC i chińskie zamienniki
wtorek, 3 lipca 2018
W tak zwanym międzyczasie...
...powstała kolejna w mojej karierze metryczka, na zamówienie koleżanki z pracy:
Wzór już znany, robiłam kilka razy.
Tym razem wykorzystałam błękitną aidę z opalizującą nitką, tę samą, co przy ostatniej pamiątce komunijnej. Klientka zadowolona :)
Wymiary: 15x20cm
Aida 14ct błękitna z opalizującą nitką
mulina DMC i chińskie zamienniki
Teraz robię dwie rzeczy: wyklejam diamenciki oraz haftuję pamiątkę ślubną. Z tego powodu odłożyłam na bok moją dziewczynę z książką. Trochę jednak w niej przybyło :)
W najbliższym czasie postaram się nadrobić zaległości w publikowaniu postów, bo w sierpniu znowu będzie mnie mało, ze względu na wakacyjne wyjazdy :) W ogóle to tak wszystko będę miała w sierpniu dość zajęte: z Barcelony wracam w nocy 19 sierpnia, a 20 wcześnie rano jadę z księdzem i ministrantami z parafii na obóz, a po powrocie z obozu już czekają obowiązki szkolne, czyli rada pedagogiczna i tego typu rzeczy... Chyba za krótkie te wakacje :)
Wzór już znany, robiłam kilka razy.
Tym razem wykorzystałam błękitną aidę z opalizującą nitką, tę samą, co przy ostatniej pamiątce komunijnej. Klientka zadowolona :)
Wymiary: 15x20cm
Aida 14ct błękitna z opalizującą nitką
mulina DMC i chińskie zamienniki
Teraz robię dwie rzeczy: wyklejam diamenciki oraz haftuję pamiątkę ślubną. Z tego powodu odłożyłam na bok moją dziewczynę z książką. Trochę jednak w niej przybyło :)
W najbliższym czasie postaram się nadrobić zaległości w publikowaniu postów, bo w sierpniu znowu będzie mnie mało, ze względu na wakacyjne wyjazdy :) W ogóle to tak wszystko będę miała w sierpniu dość zajęte: z Barcelony wracam w nocy 19 sierpnia, a 20 wcześnie rano jadę z księdzem i ministrantami z parafii na obóz, a po powrocie z obozu już czekają obowiązki szkolne, czyli rada pedagogiczna i tego typu rzeczy... Chyba za krótkie te wakacje :)
poniedziałek, 25 czerwca 2018
Wakacje!!
Zakończenie roku szkolnego było w piątek, ale dla mnie wakacje rozpoczęły się dzisiaj po południu, kiedy wróciłam z podsumowującego posiedzenia rady pedagogicznej. Dokładnie rzecz biorąc, ostatnia rada w roku szkolnym będzie na końcu sierpnia, ale praktycznie to od dziś mam już wakacje.
Piątek w sumie był miłym dniem, chociaż ostatnie dni były męczące - obowiązki w szkole i w parafii, bo również w piątek było u nas bierzmowanie. Tym razem nie musiałam się dużo napracować, zdecydowaną część przygotowań wziął na siebie ksiądz, ale trochę organizacyjnych spraw (odbiór kwiatów, zamówienie i dostarczenie chleba i owoców do darów, ogarnięcie ostatnich prób) należało do mnie. Poczułam się doceniona, dostałam od bierzmowanych piękne kwiaty, a także kilka róż od uczniów na zakończenie roku:
Piątek w sumie był miłym dniem, chociaż ostatnie dni były męczące - obowiązki w szkole i w parafii, bo również w piątek było u nas bierzmowanie. Tym razem nie musiałam się dużo napracować, zdecydowaną część przygotowań wziął na siebie ksiądz, ale trochę organizacyjnych spraw (odbiór kwiatów, zamówienie i dostarczenie chleba i owoców do darów, ogarnięcie ostatnich prób) należało do mnie. Poczułam się doceniona, dostałam od bierzmowanych piękne kwiaty, a także kilka róż od uczniów na zakończenie roku:
Wakacje to czas, w którym mogę więcej czasu poświęcić na przyjemności. Oprócz oczywiście haftu, czytam książki. Taki oto pakiecik sobie zamówiłam na wakacje (plus oczywiście wizyty w bibliotece):
I jeszcze jedna rzecz, której chciałam spróbować - obrazy wyklejane diamencikami. Zamówiłam sobie jeden taki zestaw na Aliexpress, właśnie dzisiaj dotarł:
Oczywiście, od razu musiałam spróbować:
I po dwóch godzinach:
To świetna zabawa, polecam :)
Taka ciekawostka: schemat mozaiki można wykorzystać jako wzór do haftu. Kolory diamencików są numerowane, a numery odpowiadają kolorom muliny DMC.
czwartek, 12 kwietnia 2018
Pamiątka komunijna na błękitnym tle
Sezon komunijny jeszcze się nie rozpoczął, ale nie chciałam zostawiać pracy na ostatnią chwilę. I tak powstała pamiątka dla synka mojej koleżanki z pracy. Jej początki już pokazywałam, dziś w całej okazałości:
I oprawiony w ramkę w jednym z moich ulubionych kolorów:
wzór: coricamo
wymiary: 18x26 cm
wymiary z ramką: 21x30cm
nici: DMC + zamienniki
materiał: aida 14ct w kolorze błękitnym ze srebrną nitką
I oprawiony w ramkę w jednym z moich ulubionych kolorów:
wzór: coricamo
wymiary: 18x26 cm
wymiary z ramką: 21x30cm
nici: DMC + zamienniki
materiał: aida 14ct w kolorze błękitnym ze srebrną nitką
poniedziałek, 12 lutego 2018
Kolejna pamiątka komunijna #1
Zaczęłam kolejną pamiątkę komunijną, dla synka koleżanki z pracy. W tym roku na szczęście nie mam ich tyle w planach, co w ubiegłym :) W zeszłym roku zrobiłam chyba siedem... Tegoroczne plany są skromniejsze :)
Wzór, którym zajmuję się teraz pochodzi z coricamo, bardzo mi się spodobał, a ponieważ jeszcze go nie robiłam, więc decyzja była szybka. Haftuję na aidzie 14ct, którą dostałam w ramach nagrody w candy u Lawendowej :) Ma śliczny błękitny kolor z połyskującymi niteczkami - niestety, na zdjęciu tego nie widać...
Zdjęcie niestety przy sztucznym świetle...
Wzór, którym zajmuję się teraz pochodzi z coricamo, bardzo mi się spodobał, a ponieważ jeszcze go nie robiłam, więc decyzja była szybka. Haftuję na aidzie 14ct, którą dostałam w ramach nagrody w candy u Lawendowej :) Ma śliczny błękitny kolor z połyskującymi niteczkami - niestety, na zdjęciu tego nie widać...
Zdjęcie niestety przy sztucznym świetle...
niedziela, 7 stycznia 2018
Dla małej Wiktorii
W listopadzie przyszła na świat córeczka mojej koleżanki z pracy. Swoim zwyczajem zrobiłam dla niej metryczkę. Tym razem wzór, który bardzo mi się podobał, a jeszcze nigdy go nie robiłam. Wspomniałam, że robię coś nowego w jakimś przedświątecznym poście :) Haft wyszywało się wyjątkowo szybko i przyjemnie, tuż po świętach go oprawiłam, a niedługo trafi do maleńkiej Wiktorii :)
wymiary: haft 14x17 cm, ramka 15x21 cm
Wzór z internetu
materiał: floba superfine 35ct, kolor naturalny
nici DMC i PND, pojedyncza nitka
różowe koraliki TOHO
Ciekawe, czy się spodoba... :)
w
wymiary: haft 14x17 cm, ramka 15x21 cm
Wzór z internetu
materiał: floba superfine 35ct, kolor naturalny
nici DMC i PND, pojedyncza nitka
różowe koraliki TOHO
Ciekawe, czy się spodoba... :)
w
wtorek, 2 stycznia 2018
Pierwszy haft w Nowym Roku - sówka
Witajcie w Nowym Roku!
Na Waszych blogach widziałam dużo podsumowań i planów... u mnie ich nie będzie :) Podsumowania nie chce mi się robić, kto do mnie zagląda, ten wie, nad czym pracuję. W każdym razie 2017 rok był pełen metryczek i pamiątek komunijnych.
Na 2018 nie mam większych hafciarskich planów. Jak wspomniałam w którymś z ostatnich postów, na końcu roku miałam wszystko skończone (!!!) i zaczęłam zupełnie nowe hafty. Dwa z nich, niewielkie, powstały w ostatnich dniach 2017 roku.
Pierwszy z nich to urocza, kolorowa sowa, wyhaftowana z zestawu, który wygrałam w candy w Lawendowej Krainie Robótek:
Haft wykonany z gotowego zestawu, który zawierał:
- drewnianą ramkę
- tkaninę aida 14ct
- posortowane nici DMC
- igłę
- wzór graficzny
Wyszywało się przyjemnie, chociaż odzwyczaiłam się od trzymania materiału w ręce, bez tamborka, ale kawałeczek był za mały do tamborków, które posiadam. Używałam dwóch nitek muliny, której zostało jeszcze na co najmniej dwa takie hafciki - czyli bez stresu, że zabraknie :)
Ostatecznie sam hafcik ma wymiary 6x6 cm, a w ramce 9x9 cm.
Sowa chwilowo przycupnęła na choince, ale już jutro odleci - przeznaczyłam ją na prezent dla koleżanki z pracy, naszej szkolnej pedagog, która jest fanką sów w każdej postaci :)
Na Waszych blogach widziałam dużo podsumowań i planów... u mnie ich nie będzie :) Podsumowania nie chce mi się robić, kto do mnie zagląda, ten wie, nad czym pracuję. W każdym razie 2017 rok był pełen metryczek i pamiątek komunijnych.
Na 2018 nie mam większych hafciarskich planów. Jak wspomniałam w którymś z ostatnich postów, na końcu roku miałam wszystko skończone (!!!) i zaczęłam zupełnie nowe hafty. Dwa z nich, niewielkie, powstały w ostatnich dniach 2017 roku.
Pierwszy z nich to urocza, kolorowa sowa, wyhaftowana z zestawu, który wygrałam w candy w Lawendowej Krainie Robótek:
Haft wykonany z gotowego zestawu, który zawierał:
- drewnianą ramkę
- tkaninę aida 14ct
- posortowane nici DMC
- igłę
- wzór graficzny
Wyszywało się przyjemnie, chociaż odzwyczaiłam się od trzymania materiału w ręce, bez tamborka, ale kawałeczek był za mały do tamborków, które posiadam. Używałam dwóch nitek muliny, której zostało jeszcze na co najmniej dwa takie hafciki - czyli bez stresu, że zabraknie :)
Ostatecznie sam hafcik ma wymiary 6x6 cm, a w ramce 9x9 cm.
Sowa chwilowo przycupnęła na choince, ale już jutro odleci - przeznaczyłam ją na prezent dla koleżanki z pracy, naszej szkolnej pedagog, która jest fanką sów w każdej postaci :)
niedziela, 20 sierpnia 2017
Baby boom?
Czyli znowu metryczki. Tym razem dla koleżanek z pracy, które niedawno zostały mamusiami :) Już o tym pisałam tutaj - metryczki.
Nie będę się więc za dużo rozpisywać, tylko pokażę:
- po wyprasowaniu:
- i oprawione:
- z miśkiem:
Aida 18ct kolor kość słoniowa
mulina: pnd, dmc - jedna nitka
wymiary haftu: 14x16 cm
białe ramki
Nie będę się więc za dużo rozpisywać, tylko pokażę:
- po wyprasowaniu:
- i oprawione:
- z miśkiem:
Aida 18ct kolor kość słoniowa
mulina: pnd, dmc - jedna nitka
wymiary haftu: 14x16 cm
białe ramki
czwartek, 29 czerwca 2017
Metryczki - przygotowania
Moje trzy koleżanki z pracy oczekują narodzin maleństw :) Dostałam zamówienie na przygotowanie haftowanych metryczek , które dołączymy do wspólnego prezentu. Nie chciałam zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę, dlatego wyhaftowałam już dwie metryczki, zostawiając do zrobienia tylko te części, które będę musiała dostosować do płci, oraz miejsce na imię i datę urodzenia:
Aida 18ct
jedna nitka muliny
Teraz czekamy na narodziny pierwszych maleństw, których spodziewamy się w lipcu. A trzecie w listopadzie :)
Aida 18ct
jedna nitka muliny
Teraz czekamy na narodziny pierwszych maleństw, których spodziewamy się w lipcu. A trzecie w listopadzie :)
środa, 17 maja 2017
Pamiątki komunijne #2
Kolejna porcja pamiątek. Jak już mówiłam, w tym roku zrobiłam sześć :) I dostałam zamówienie na następną :)
Okazało się, że przeceniłam trochę swoje siły, bo zaczęłam wyszywać pamiątki w styczniu i myślałam, że spokojnie zdążę do maja. Myliłam się, dlatego kolejne musiały być nieco mniejsze, co nie znaczy, że mniej pracochłonne. Popatrzcie:
Okazało się, że przeceniłam trochę swoje siły, bo zaczęłam wyszywać pamiątki w styczniu i myślałam, że spokojnie zdążę do maja. Myliłam się, dlatego kolejne musiały być nieco mniejsze, co nie znaczy, że mniej pracochłonne. Popatrzcie:
piątek, 5 maja 2017
Pamiątki komunijne #1
W tym roku zrobiłam sporo pamiątek komunijnych, a jedną jeszcze kończę. Powód jest taki, że do I Komunii świętej przystępuje w tym roku pięcioro dzieci moich kolegów i koleżanek z pracy. Czworo z nich miałam okazję uczyć, kiedy chodziły do przedszkola. Ponieważ przyjaźnię się z tymi nauczycielami, postanowiłam zrobić dla nich prezenty. Nie chciałam jednak jakoś afiszować się z wręczaniem pamiątek i zastanawiałam się, jak to zrobić. Nadarzyła się fajna okazja - wspólnie z innymi nauczycielami mamy zwyczaj robić "zrzutki" na jakieś symboliczne prezenty, kiedy ktoś z członków naszego grona obchodzi jakąś uroczystość. Zaproponowałam, żeby dołożyć do tych pamiątek moje "dzieła". Pomysł został przyjęty z entuzjazmem i trzy z pięciu obrazków trafiły do adresatów:
Żeby nie było wątpliwości - haft jest dobrze wyprasowany, ta "krecha" to jakiś dziwny odblask światła, bo "na żywo" nic takiego nie było :)
Każda pamiątka jest inna.... Zabrałam się za nie w styczniu i wydaje mi się, że trochę przeceniłam moje możliwości.. Jeszcze pokażę trzy inne pamiątki, które byłam zmuszona robić nieco mniejsze, bo bym się nie wyrobiła w czasie.
Wykorzystałam materiały i nici posiadane w domu. Te w srebrnych ramkach na lnie obrazkowym w kolorze piaskowym - zachwyciła mnie ten koronkowy krzyż w ostatnim obrazku, który de facto był wyszywany jako pierwszy - strasznie mi tam dały w kość backstitche przy różańcu... Potem zrobiłam tą dla Mateusza z ograniczoną ilością kresek... potem szukałam wzoru dla Julki, który niestety ze względu na długość świecy został umieszczony w innej ramce, a wykonany jest na lnie Belfast w kolorze oliwkowym - nawet się nie spodziewałam, że tak fajnie wyjdzie :)
Wszystkie obrazki mają mniej więcej wymiary kartki A4 (razem z ramką).
Podsumowując: adresaci i ich rodzice są zachwyceni prezentami :) Co mnie oczywiście bardzo cieszy :)
A przy okazji zrobiłam sobie reklamę - mam zamówienie na cztery metryczki - jedna dla koleżanki, która chce podarować ją w prezencie na chrzest dla dziecka w swojej rodzinie, a trzy dla naszych koleżanek z grona pedagogicznego, które są w stanie błogosławionym :)
Żeby nie było wątpliwości - haft jest dobrze wyprasowany, ta "krecha" to jakiś dziwny odblask światła, bo "na żywo" nic takiego nie było :)
Każda pamiątka jest inna.... Zabrałam się za nie w styczniu i wydaje mi się, że trochę przeceniłam moje możliwości.. Jeszcze pokażę trzy inne pamiątki, które byłam zmuszona robić nieco mniejsze, bo bym się nie wyrobiła w czasie.
Wykorzystałam materiały i nici posiadane w domu. Te w srebrnych ramkach na lnie obrazkowym w kolorze piaskowym - zachwyciła mnie ten koronkowy krzyż w ostatnim obrazku, który de facto był wyszywany jako pierwszy - strasznie mi tam dały w kość backstitche przy różańcu... Potem zrobiłam tą dla Mateusza z ograniczoną ilością kresek... potem szukałam wzoru dla Julki, który niestety ze względu na długość świecy został umieszczony w innej ramce, a wykonany jest na lnie Belfast w kolorze oliwkowym - nawet się nie spodziewałam, że tak fajnie wyjdzie :)
Wszystkie obrazki mają mniej więcej wymiary kartki A4 (razem z ramką).
Podsumowując: adresaci i ich rodzice są zachwyceni prezentami :) Co mnie oczywiście bardzo cieszy :)
A przy okazji zrobiłam sobie reklamę - mam zamówienie na cztery metryczki - jedna dla koleżanki, która chce podarować ją w prezencie na chrzest dla dziecka w swojej rodzinie, a trzy dla naszych koleżanek z grona pedagogicznego, które są w stanie błogosławionym :)
środa, 12 kwietnia 2017
Metryczka na prezent
Mój chrześniak Olek ma narzeczoną :) Właściwie to on jeszcze nie wie, ona też nie... Tak się złożyło, że dwa dni po Olku na świat przyszła córeczka znajomych, więc postanowiłam ich wyswatać. Pierwszy krok to "bliźniacza" metryczka - dla urozmaicenia w różowych kolorach i z inną ramką:
Czy kojarzenie małżeństw w dzieciństwie jest jeszcze w modzie? Hahaha :) Może zacznę już wyszywać pamiątkę ślubną??
Czy kojarzenie małżeństw w dzieciństwie jest jeszcze w modzie? Hahaha :) Może zacznę już wyszywać pamiątkę ślubną??
Wesołych Świąt Zmartwychwstania Pana!!
czwartek, 6 kwietnia 2017
Miś dla Olka
Wiecie już, że zostałam ciocią, bo chwaliłam się kilka razy :) Mój brat i bratowa są dość "normalni" i nie robią dla młodego nieprzemyślanych zakupów, dlatego Olek (na razie) nie ma zbyt wielu zabawek (w końcu ma dopiero 2 miesiące). Kiedy oglądałam w sklepach maskotki-przytulanki dla niemowlaków to, niestety, powstrzymywała mnie cena. Dlatego spróbowałam zrobić coś sama. Zdecydowałam się na klasycznego misia. Znalazłam w internecie bardzo dokładny opis wykonania --> tutaj.
Bardzo dziękuję Autorce - Ewelinie za tak dokładny opis i odpowiedź na moje wątpliwości.
Kończę to przydługie wprowadzenie i prezentuję mojego pierwszego miśka na szydełku:
Zdjęcie mam tylko jedno, robione w pośpiechu, bo tego samego dnia misiek pojechał do Olka.
Wykonanie:
włóczka jarn art jeans (pojedyncza)
szydełko 1,75
wypełnienie z poliestrowej poduszki
ubranko - jakiś akryl i druty 3,5
oczy haftowane (bałam się przyszywać np. guziki)
Czytałam trochę o maskotkach amigurumi, ale wydawało mi się, że są trudne... Wcale tak nie jest! Ten miś to moja pierwsza zabawka, ma wiele niedoskonałości, ale jestem pewna, że spróbuję zrobić następne :)
Bardzo dziękuję Autorce - Ewelinie za tak dokładny opis i odpowiedź na moje wątpliwości.
Kończę to przydługie wprowadzenie i prezentuję mojego pierwszego miśka na szydełku:
Zdjęcie mam tylko jedno, robione w pośpiechu, bo tego samego dnia misiek pojechał do Olka.
Wykonanie:
włóczka jarn art jeans (pojedyncza)
szydełko 1,75
wypełnienie z poliestrowej poduszki
ubranko - jakiś akryl i druty 3,5
oczy haftowane (bałam się przyszywać np. guziki)
Czytałam trochę o maskotkach amigurumi, ale wydawało mi się, że są trudne... Wcale tak nie jest! Ten miś to moja pierwsza zabawka, ma wiele niedoskonałości, ale jestem pewna, że spróbuję zrobić następne :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































