Obserwatorzy

poniedziałek, 30 września 2019

A stich in time #3

Właśnie... "time" to jest coś, czego mi ostatnio brakuje... Od ostatniej prezentacji kolosa mięło dużo czasu, a ja mogę pokazać jedynie dwie kolejne ukończone strony:



Jak widać.... coś już widać :)

niedziela, 29 września 2019

TUSAL 2019 - wrzesień

Chyba należą Wam się jakieś wyjaśnienia... nie pisałam nic na blogu od miesiąca... Muszę przyznać, że wrzesień miałam bardzo zapracowany i zabiegany. Nie dość, że początek roku szkolnego, co dla wtajemniczonych oznacza długie rady pedagogiczne, tony dokumentów, to jeszcze miałam remont łazienki, a w wolnych chwilach pisałam kronikę parafialną :) (Będzie wizytacja biskupa, a tam zaległości były...). Jak nie praca, to jakiś nieoczekiwany wyjazd, albo goście, albo coś jeszcze innego...

Dlatego dzisiaj pokażę wam tylko słoiczek, w którym niestety niewiele przybyło...


W przygotowaniu post  z postępami w HAEDzie i jeszcze jedna rzecz. Mam nadzieję, że w końcu się ogarnę i wpadnę w jakiś normalny rytm pracy i dnia...

sobota, 31 sierpnia 2019

TUSAL 2019 - sierpień po raz drugi

W ostatnim dniu wakacji prezentuję mój słoiczek:


Jak widać, już niedługo inne sprawy będą mi zajmować czas... :)

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Wakacje w Hiszpanii

Po raz drugi miałam okazję spędzić fantastyczne wakacje w Barcelonie, dzięki gościnności mojego kuzyna, mieszkającego tam na stałe. Tym razem były to dwa tygodnie w dość dużym towarzystwie. Poleciały ze mną moja ciocia (mama wspomnianego kuzyna) oraz moja przyjaciółka. W takim towarzystwie zwiedza się o wiele przyjemniej :)

Nie będę się dużo rozpisywać, podzielę się z Wami kilkoma zdjęciami:

La Boqueria

Sagrada Familia

Sagrada Familia - wnętrze

Sagrada Familia - witraże

Widok na Barcelonę z Montjuic

Montjuic

Barrio gotico

Parque de la Ciutatella

Arco de Triumfo

Casa Batllo

La Pedrera

Montserrat

Widok z Montserrat

piątek, 26 lipca 2019

A stitch in time #2

Wyszywam mojego kolosa, korzystając z możliwości siedzenia po nocach :) Od września już nie będę mogła sobie pozwolić na chodzenie spać ok. 2 w nocy :) Myślałam, że zdążę pokazać kolejne 3 strony wzoru, ale nie udało się. W niedzielę wyjeżdżam na urlop, nie będzie mnie dwa tygodnie, a haft zostaje w domu. W takim razie zaprezentuję haft po 5 ukończonych stronach wzoru:

Strona czwarta:


I piąta: 


wtorek, 9 lipca 2019

Wyzwanie: "Zabawa w zielone: łąka"

Myślałam, że mi szybciej pójdzie, ale jak to bywa, miałam inne sprawy na głowie :) Wyrobiłam się jednak i oto prezentuję moją skromną pracę w wyzwaniu u Chagi.

Łąkowa inspiracja to biedronka - przecież na łące ich pełno :) Jak byłam mała, to łapałam biedronki do pudełka od zapałek, a potem je wypuszczałam... Teraz są jakieś takie "chińskie" biedronki, podobno nawet gryzą... w zeszłym roku, w pierwszych tygodniach września ściana przy wejściu do mojej szkoły była nimi dosłownie oblepiona!! Przyznam, że był to dość niezwykły widok...

Moja biedronka, polska, nie chińska, wylądowała sobie na zakładce. Jak pewnie wiecie, dużo czytam, więc i zakładek nigdy za wiele. Dzisiaj niestety nie było zbyt słonecznie, ale wykorzystałam moment, gdy słońce wychyliło się zza chmur i zrobiłam zdjęcie biedronki w "naturalnym" środowisku:




Zakładka bierze udział w wyzwaniu u Chagi: szczegóły tutaj