Obserwatorzy

niedziela, 15 lipca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - U

U jak...

UFO - unfinished object - praca, która z jakiegoś powodu nie została ukończona i "czeka na swoją kolej" w szufladzie. Hafciarskich nie mam - zawsze długo się zastanawiam przed podjęciem decyzji o wyszyciu danego haftu. Czasami wyszywam kilka na raz, np. kiedy pojawia się jakaś okazja do wykonania prezentu, ale nie rozpoczynam haftu ot tak, bo mi się spodobał, a potem znudził. W szufladzie zalegają tylko hafty już zrobione, ale jeszcze nie wykorzystane, bo np. zmieniłam koncepcję wykorzystania danego haftu. Jedyny UFOK, jaki mam, to sweter na drutach... poległam na rękawach....

Ulubione - motywy, kolory, nici, igły, tamborki, nożyczki... każda hafciarka ma chyba takie :)

czwartek, 12 lipca 2018

Dziewczyna z książką #3

Ze względu na projekty okazjonalne, musiałam na jakiś czas odłożyć haftowanie dziewczyny z książką. Jednak od ostatniej publikacji tego haftu sporo przybyło i w końcu znalazłam czas, żeby pokazać postępy. Niestety, ostatnio trochę pochmurno się zrobiło i zabrakło mi słońca do zrobienia dobrych zdjęć :)



Moja dziewczyna ma już ręce i nogi oraz oczywiście książkę :) Nawet taką prawdziwą...


Saga nowozelandzka... polecam :) To akurat trzeci tom :)

niedziela, 8 lipca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - T

Nie będę zbyt oryginalna...

T jak:

Tamborek - drewniane lub plastikowe narzędzie w postaci dwóch obręczy, służące do naciągnięcia materiału przeznaczonego do haftu. Kiedyś wyszywałam bez tamborka, teraz nie potrafię się bez niego obejść :) Mam dwa, o średnicy 20 i 15 cm. W planach mam jeszcze przetestowanie prostokątnej ramki do haftu, która leci do mnie z Chin.

TUSAL - "całkowicie bezużyteczna" zabawa, polegająca na wrzucaniu do słoiczka resztek pozostałych przy haftowaniu (nitki, banderole od muliny itp.) i prezentowaniu tego słoiczka w określonym czasie. Szczegóły po kliknięciu w banerek po prawej stronie :)

piątek, 6 lipca 2018

Diamond painting - postępy

Z racji wolnego, wakacyjnego czasu oglądam sobie z mamą serial i przyklejam diamenciki. W ciągu dwóch tygodni zrobiłam tyle:






Powtarzam, to bardzo fajna zabawa :) No, chyba że się diamenciki rozsypią... Ślicznie wyglądają, jak się błyszczą w świetle, na zdjęciach nie umiem tego pokazać :)

Ciąg dalszy nastąpi...



wtorek, 3 lipca 2018

W tak zwanym międzyczasie...

...powstała kolejna w mojej karierze metryczka, na zamówienie koleżanki z pracy:


Wzór już znany, robiłam kilka razy.
Tym razem wykorzystałam błękitną aidę z opalizującą nitką, tę samą, co przy ostatniej pamiątce komunijnej. Klientka zadowolona :)

Wymiary: 15x20cm
Aida 14ct błękitna z opalizującą nitką
mulina DMC i chińskie zamienniki

Teraz robię dwie rzeczy: wyklejam diamenciki oraz haftuję pamiątkę ślubną. Z tego powodu odłożyłam na bok moją dziewczynę z książką. Trochę jednak w niej przybyło :)

W najbliższym czasie postaram się nadrobić zaległości w publikowaniu postów, bo w sierpniu znowu będzie mnie mało, ze względu na wakacyjne wyjazdy :) W ogóle to tak wszystko będę miała w sierpniu dość zajęte: z Barcelony wracam w nocy 19 sierpnia, a 20 wcześnie rano jadę z księdzem i ministrantami z parafii na obóz, a po powrocie z obozu już czekają obowiązki szkolne, czyli rada pedagogiczna i tego typu rzeczy... Chyba za krótkie te wakacje :)

poniedziałek, 2 lipca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - S/Ś

Pierwszy tydzień wakacji za mną... Ale spokojnie, jeszcze dwa miesiące :)
Tymczasem....





S jak....

SAL - taka zabawa, wspólne wyszywanie. Polega na haftowaniu przez kilka osób tego samego wzoru (lub o podobnej tematyce) w określonym czasie. Organizatorki zabawy mogą określić np. terminy publikacji poszczególnych elementów lub postępów w pracy. Brałam udział w kilku takich zabawach, np. Tea Time, sal na Boże Narodzenie:




Ślub - lub jego rocznica. Idealna okazja na wyhaftowanie okolicznościowej pamiątki/metryczki. Zrobiłam kilka takich, np. dla brata, a teraz jestem w trakcie haftowania ślubnej pamiątki dla kuzyna.
Ta była dla brata:


Trochę mniej związane z tematem, ale...

szydełko - druga technika rękodzielnicza, którą lubię. Na szydełku zrobiłam kilka serwetek, bransoletki z koralików, a nawet jakieś elementy garderoby :)

I ostatnie, chociaż wiem, że już pisałam:

spełnianie marzeń - lecę do Barcelony :) już wiem na 100%, bilety kupione. W życiu nie myślałam, że to będzie kiedyś możliwe, ale stało się: kuzyn mnie zaprosił i spędzę trzy tygodnie w Hiszpanii :) Jestem S jak Szczęśliwa :)