Obserwatorzy

czwartek, 9 marca 2017

Wymianka zakładkowa na Dzień Kobiet

Po raz drugi biorę udział w wymiance zakładkowej, organizowanej przez Kasię z bloga "Krzyżykowe szaleństwo". Tym razem okazją jest Dzień Kobiet, więc w paczce znalazły się "babskie" akcenty. Zrobiłam zakładkę z kosmetykami, zakładkę szydełkową, dorzuciłam słodkości, trochę przydasi, coś pachnącego i kartkę z życzeniami:


Mam nadzieję, że prezent podobał się adresatce - Beacie.

A co dotarło do mnie? Paczka pełna niespodzianek:

 Kartka, świeczki, kalendarz (z kolorowankami:) )

Słodkości:

 


 Piękne zakładki decoupage (super, nie umiem takich):



Cudne przydasie, mulina cienowana i lniana:


I całość:

Bardzo dziękuję Reni. Prezenty genialne!

sobota, 4 marca 2017

Sal Tea Time #6

Czyżby już minęło pół roku, odkąd zaczęłam wyszywać ten haft? Jak ten czas leci...

W tej odsłonie na słodko, chleb z dżemem:


Chleb z dżemem przywołuje u mnie miłe wspomnienia - rekolekcje wyjazdowe :) Zwykle w domu nie jem takich kanapek, natomiast na rekolekcjach właściwie zawsze.. Na oazach był dżem w takich dużych wiaderkach - kiedyś moja grupa specjalnie "zamawiała" brzoskwiniowy :) W czasach licealno-studenckich u sióstr Służebniczek śniadania w super atmosferze... na rekolekcjach dla katechetów u jezuitów - chleb z dżemem to jedno ze smaczniejszych dań (bez urazy), no i z moją ukochaną grupą parafialną - kiedy wysyłałam jednego z animatorów po zakupy, to zawsze dżem był na pierwszym miejscu, a później moja mama robiła nam zaopatrzenie w dżem truskawkowy własnej roboty - obojętnie, ile słoików  bym zabrała, zawsze nam zabrakło :) Moja młodzież z rekolekcji najbardziej wspomina dżem i ogórki kiszone mojej mamy :)

Nie spodziewałam się, że ten element przywoła tyle wspomnień :)

niedziela, 26 lutego 2017

TUSAL 2017 - luty

Jak ten czas szybko mija... dopiero co zastanawiałam się, czy wziąć udział w zabawie, a tu nadszedł czas drugiej odsłony :)

Słoik został udekorowany... jeśli można tak powiedzieć :) Zdecydowanie nie miałam koncepcji na dekorację słoiczka, więc postanowiłam pójść na łatwiznę. Skoro słoiczek zawiera resztki, to i dekoracja wykonana jest z resztek. Przygotowałam zawieszkę. Wykorzystałam kawałek starego lnu niewiadomego pochodzenia, na nim wyszyłam serduszko z jakiegoś bardzo starego schematu wykorzystując resztki różnokolorowych nici. I już :)

Ponieważ robię ostatnio sporo projektów, to słoik jest porządnie nakarmiony:



sobota, 25 lutego 2017

Kwiatowy rok - lutowy narcyz

Zabawa organizowana przez Kasię (szczegóły na pasku bocznym) jest dla mnie okazją do próbowania nowych rzeczy. W styczniu zrobiłam kartkę z różą, tym razem spróbowałam zabawy z plastikową kanwą. Tak oto powstał "narcyz na patyku":



Prosty wzorek wyhaftowany na plastikowej kanwie dwukrotnie - zrobiłam jeden, a potem jego lustrzane odbicie i skleiłam razem, do środka wkładając wykałaczkę. Taka dekoracja ozdabia moje kuchenne okno i przywołuje wiosnę.

Ze względu na konieczność wykonania kilku bieżących haftów "na wczoraj", na potrzeby zabawy stworzyłam tylko to :) Mam nadzieję, że w kolejnych miesiącach będę się mogła wykazać bardziej efektownymi pracami :)

piątek, 24 lutego 2017

Kolejna metryczka

Chwaliłam się już, że zostałam ciocią. Jak na haftującą ciocię (i przyszłą matkę chrzestną) przystało, zrobiłam haftowany prezencik:


Obrazek miałam już wyhaftowany wcześniej, czekałam tylko na imię (długo się zastanawiali) no i oczywiście datę urodzenia :) Prezent gotowy, jutro będzie wręczony.

Dane techniczne:

10x15cm
len hobbystudio biały 35ct
mulina - ariadna i pnd

wtorek, 7 lutego 2017

Wiosenne candy

Kasia, autorka bloga "Krzyżykowe szaleństwo" okazuje się być świetną organizatorką zabaw: wymianki zakładkowe, wyzwanie kwiatowe, a teraz wiosenne candy. Zaprasza tak miło, że nie wypada odmówić, zresztą mnie zawsze przyciągają jej kolorowe banerki :)

Kasia prosi o odpowiedź na następujące pytania:

1) Na jakiej kanwie najchętniej wyszywasz?

Wyszywam na różnych materiałach, bardzo lubię kanwę 18ct, a ostatnio przede wszystkim len, im drobniejszy, tym lepiej :)

2) Jaką muliną najchętniej?

Kiedyś ariadną, bo była najłatwiej dostępna... Teraz  przede wszystkim oryginalna DMC, przy dużych haftach (np. HAED) chińskie zamienniki DMC, ze względu na koszty :)

3) Jakimi technikami, oprócz haftu, się zajmujesz?

Oprócz haftowania dziergam na szydełku, głównie serwetki, obrusy itp., drobne dekoracje, oraz bransoletki z koralików. Trochę próbuję na drutach, jak na razie z niewielkimi sukcesami. 

 

sobota, 4 lutego 2017

Sal Tea Time #5

Czas na sztućce :) Połowa wzoru za nami:






Zauważcie, jak niewielkie są te elementy, a jednocześnie jak bogate w detale.

Ciąg dalszy za miesiąc :)