Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hafciarski alfabet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hafciarski alfabet. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 sierpnia 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - Z

Z jak...

Zabawa - czyli sposób na poznawanie innych blogowiczek, zawieranie przyjaźni... takie zabawy to wymianki, SAL-e, wyzwania, candy..., o których już kiedyś pisałam. Hafciarski alfabet to też zabawa, w której uczestniczymy dzięki pomysłowości Kasi i Hani :)

Zakończenie:
a) nitki - przeciągam nitkę pod kilkoma ściegami na lewej stronie, potem odcinam.
b) haftu - haft jest ukończony dopiero po wypraniu, wyprasowaniu i ewentualnym oprawieniu w ramkę (lub wykorzystaniu w inny sposób, np. na kartce, zakładce).
c) zabawy - to ostatni post w hafciarskim alfabecie :(

Zastosowanie - hafty mają bardzo różne, od obrazów w ramkach po przedmioty użytkowe. Wystarczy poprzeglądać nieco blogi, aby zobaczyć, jak ciekawe pomysły na zastosowanie haftów mają rękodzielniczki :)

i może jeszcze...

Ż jak Żelazko - niezbędne urządzenie przy wykończeniu każdego haftu :)

P.S.
Pozdrawiam z Barcelony!


niedziela, 29 lipca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - Y

Y jak.....


yyyyyy..... - no nie wiem, Yeti nigdy nie wyszywałam :)

Pomogę sobie trochę językiem angielskim, bo po hiszpańsku też nic mi do głowy nie przychodzi.

Yarn - czyli przędza, włóczka - bardziej kojarzy się z dzierganiem na drutach lub szydełku, ale przecież to właśnie z włókien, najczęściej bawełnianych, powstają nici używane do haftu

Yellow - czyli żółty - taki wiosenny kolor, którego niestety niewiele w moich haftach.. chyba za mało wyszywam żółtych kwiatków, chociaż jakiś słonecznik czy żonkil się trafił:



niedziela, 22 lipca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - W

W jak....

Wyszywanie - inne określenie haftowania, chyba jakoś mi bliższe, ja zawsze "wyszywałam"

Wymarzone Wzory - czyli takie, które chcemy wyhaftować, które mamy w planach... jednym z nich jest:

Wieniec "Cztery pory roku" , na który mam wielką ochotę, ale nie wiem, kiedy...


Wakacje - które oznaczają Więcej czasu na Wyszywanie :) no, chyba, że się Wyjeżdża gdzieś, gdzie nie zabieram haftów...

niedziela, 15 lipca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - U

U jak...

UFO - unfinished object - praca, która z jakiegoś powodu nie została ukończona i "czeka na swoją kolej" w szufladzie. Hafciarskich nie mam - zawsze długo się zastanawiam przed podjęciem decyzji o wyszyciu danego haftu. Czasami wyszywam kilka na raz, np. kiedy pojawia się jakaś okazja do wykonania prezentu, ale nie rozpoczynam haftu ot tak, bo mi się spodobał, a potem znudził. W szufladzie zalegają tylko hafty już zrobione, ale jeszcze nie wykorzystane, bo np. zmieniłam koncepcję wykorzystania danego haftu. Jedyny UFOK, jaki mam, to sweter na drutach... poległam na rękawach....

Ulubione - motywy, kolory, nici, igły, tamborki, nożyczki... każda hafciarka ma chyba takie :)

niedziela, 8 lipca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - T

Nie będę zbyt oryginalna...

T jak:

Tamborek - drewniane lub plastikowe narzędzie w postaci dwóch obręczy, służące do naciągnięcia materiału przeznaczonego do haftu. Kiedyś wyszywałam bez tamborka, teraz nie potrafię się bez niego obejść :) Mam dwa, o średnicy 20 i 15 cm. W planach mam jeszcze przetestowanie prostokątnej ramki do haftu, która leci do mnie z Chin.

TUSAL - "całkowicie bezużyteczna" zabawa, polegająca na wrzucaniu do słoiczka resztek pozostałych przy haftowaniu (nitki, banderole od muliny itp.) i prezentowaniu tego słoiczka w określonym czasie. Szczegóły po kliknięciu w banerek po prawej stronie :)

poniedziałek, 2 lipca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - S/Ś

Pierwszy tydzień wakacji za mną... Ale spokojnie, jeszcze dwa miesiące :)
Tymczasem....





S jak....

SAL - taka zabawa, wspólne wyszywanie. Polega na haftowaniu przez kilka osób tego samego wzoru (lub o podobnej tematyce) w określonym czasie. Organizatorki zabawy mogą określić np. terminy publikacji poszczególnych elementów lub postępów w pracy. Brałam udział w kilku takich zabawach, np. Tea Time, sal na Boże Narodzenie:




Ślub - lub jego rocznica. Idealna okazja na wyhaftowanie okolicznościowej pamiątki/metryczki. Zrobiłam kilka takich, np. dla brata, a teraz jestem w trakcie haftowania ślubnej pamiątki dla kuzyna.
Ta była dla brata:


Trochę mniej związane z tematem, ale...

szydełko - druga technika rękodzielnicza, którą lubię. Na szydełku zrobiłam kilka serwetek, bransoletki z koralików, a nawet jakieś elementy garderoby :)

I ostatnie, chociaż wiem, że już pisałam:

spełnianie marzeń - lecę do Barcelony :) już wiem na 100%, bilety kupione. W życiu nie myślałam, że to będzie kiedyś możliwe, ale stało się: kuzyn mnie zaprosił i spędzę trzy tygodnie w Hiszpanii :) Jestem S jak Szczęśliwa :)

niedziela, 24 czerwca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - R





R jak...

robótki ręczne, albo szerzej, rękodzieło - haft krzyżykowy wpisuje się w tę kategorię. Ręcznie wykonanie prezentu dodaje mu wartości :) Szkoda tylko, że rękodzieło nie jest tak doceniane, jak być powinno... Spotykamy się przecież z opiniami, że oczekujemy bardzo wysokiej zapłaty za swoją pracę, np. za zamówiony haft. Zamówienia robię tylko dla zaufanych osób i zawsze od razu mówię, ile będzie kosztować. Jeśli zamawiający uzna, że cena jest za wysoka, może zrezygnować i pozostajemy w zgodzie, bez wzajemnych uraz czy żalu.

ramka - bardzo ważny element wykończenia haftu przeznaczonego na obraz/obrazek. Staram się wybierać mało "wymyślne" ramki, ponieważ nie mam jakiś szczególnych uzdolnień w ich doborze. Zwykle oprawiam swoje hafty w bardzo neutralne ramki w delikatnych, naturalnych kolorach, lub w czarne/białe.

Pisałam ostatnio, że mam pewne plany na wakacje... już są pewne, więc będę się chwalić: lecę na 3 tygodnie do Barcelony!!! Zaprosił mnie kuzyn, który tam od dawna mieszka ze swoją dziewczyną (Hiszpanką), z którą zaprzyjaźniłam się podczas ich pobytu w Polsce. Nadal nie mogę uwierzyć, że spełniają się moje marzenia!

Tylko jeden problem... nie będę mogła dokończyć zabawy z alfabetem... policzyłam sobie i okazało się, że publikacja ostatniego posta z literką "Z" przypadnie już podczas mojego pobytu w Hiszpanii, a nie wiem, jaką będę miała możliwość skorzystania z komputera... Najwyżej na telefonie, ale podlinkowanie posta chyba przekracza moje możliwości...

niedziela, 17 czerwca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - P

P jak...

Publikowanie postów - ostatnio niestety się zaniedbuję, na moim blogu pojawiają się tylko posty związane z zabawami, w których biorę udział. Niedługo wakacje, więc postaram się to zmienić :)

Pranie i prasowanie - obowiązkowe czynności przed ostatecznym  wykorzystaniem haftu - oprawą w ramkę, zrobieniem kartki, zakładki itp. Wykończenie haftu musi być dopracowane.

Plany - mam bardzo dużo hafciarskich planów, a niestety niewiele czasu na ich realizację. W dodatku dzisiaj nadal się nie mogę otrząsnąć z szoku, bo w moich wakacyjnych planach pojawiło się coś zupełnie nieoczekiwanego, ale wspaniałego - jak dojdzie do skutku, to się pochwalę :)

Prucie - bardzo nielubiana czynność, niestety czasami konieczna...

Przechowywanie - pisałam kiedyś, że mam zamiar pokazać, jak przechowuję mulinę. Długo szukałam "sposobu idealnego", a w tym czasie moje muliny zajmowały pudełka po lodach:


Długo szukałam odpowiedniego pudełka, ponieważ chciałam mieć muliny w oryginalnych pasemkach, a nie przewinięte na bobinki. Przewijam dopiero wtedy, kiedy mi się pasemko poplącze :) W końcu znalazłam na allegro takie coś:

Takie "trzypiętrowe" rozkładane pudełko, z przegródkami. Przegródki zmodyfikowałam, usunęłam tę środkową, przez co każde "piętro" ma pięć podłużnych przegródek. Poukładałam w nich mulinę DMC i jej chińskie zamienniki wg numerów z tabeli kolorów:



Znalazłam więc moje ulubione pudełka i pojemniki ma mulinę :)

niedziela, 10 czerwca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - O

O jak....

Obrazy - hafty przedstawiające jakiś... no właśnie obraz :), często "całe wyszywane", czyli z tłem, przeznaczone do tego, aby oprawić w ramkę i zawiesić na ścianie. Przez długi czas robiłam tylko takie, dopiero zagłębienie się w świat blogów pozwoliło mi poznać szersze, "użytkowe" zastosowanie haftów, np. na zakładki, okładki, poduszki, kartki itp. Jeszcze jedno znaczenie - istnieje wiele wzorów do haftu, które są reprodukcją klasycznych "obrazów" - czyli dzieł sztuki. Z tego rodzaju zrobiłam kiedyś "Słoneczniki" Van Gogha, oprawione niestety w antyramę z "domowej roboty" passe partout:


Obrus z Owocami - dawno, dawno temu taki zrobiłam - na gotowym obrusie-bieżniku o równym splocie (może len, może bawełna?) w każdym narożniku wyhaftowałam owoce, których wzór pochodził z "Kramu z robótkami". Niestety, nie mam zdjęć... obrus leży w szufladzie, przy dziennym świetle zrobię zdjęcia i postaram się uzupełnić post.

Oprawa - koniec wieńczy dzieło :) Może haft wyeksponować lub całkiem zepsuć... Pamiętacie moje rozterki z haftem z bzami? Właściwie tylko wprawne oko hafciarek zobaczy mankamenty, a jednak mnie irytuje... Podobają mi się oprawy z wykorzystaniem passe partout, ale ja raczej takich nie robię, bo nie umiem dobrać odpowiedniego koloru. W początkach mojej przygody hafciarskiej oprawiałam hafty w antyramy, brr... :)

niedziela, 3 czerwca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - N


N jak...

Niedziela - :) dzień publikowania postów z "literkowej" zabawy :)

Nożyczki - bardzo ważne narzędzie. Nie jestem kolekcjonerką, kiedyś używałam najzwyczajniejszych nożyczek kupionych w papierniczym, potem razem z innymi zakupami hafciarskimi zamówiłam sobie dwie pary takich specjalnych do haftu, których używam na zmianę. I jeszcze wygrałam piękne hafciarskie nożyczki w candy :)

Nici - do haftu używa się głównie muliny, opisywanej poprzednio. Czasami można spotkać się z haftami wykonanymi kordonkiem (np. haft płaski, łańcuszkowy), a w hafcie gobelinowym można używać specjalnej wełny czy też tzw. nici retors mat (nigdy nie używałam, więc więcej nie powiem). Ciekawy efekt dają nici metalizowane, błyszczące.

niedziela, 27 maja 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - M

M jak:

Mulina - czyli nici do haftu. Produkowane przez różne firmy, najpopularniejsze to Ariadna, DMC, Anchor, Madeira... Kiedyś używałam tylko Ariadny, ze względu na cenę i dostępność. Od kilku lat sięgam po DMC, głównie dlatego, że zagraniczne wzory są opracowane na tą paletę. Oczywiście, można kombinować i zamieniać DMC na inne muliny, np. na Ariadnę (czasami tak robię, żeby wykorzystać zalegające zapasy), ale odcień już nie będzie identyczny. Korzystam też z chińskich zamienników DMC i jestem z nich zadowolona, mimo różnych skrajnych opinii, jakie można spotkać wśród hafciarek. Tutaj zgadzam się z Kasią - marka muliny to sprawa drugorzędna, o "piękności" haftu decyduje staranność wykonania i opracowanie wzoru. Kiedy się wreszcie zmobilizuję, to pokażę mój sposób na przechowywanie muliny :)

Metryczki - czyli wzory wykonywanie na konkretne okazje: narodziny dziecka, ślub, rocznice, komunie itp. Zrobiłam takich sporo, głównie na prezenty, a kilka na zamówienie. Oto przykłady:




niedziela, 20 maja 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - Ł


Ł jak...

"Ładne" - hmm... takie bardzo "neutralne" określenie. Mam wrażenie, że w świecie blogów/facebooka itp. skomentowanie czyjejś pracy mianem "ładne" nic nie mówi... Czasami piszemy tak, żeby kogoś nie urazić, nawet jeśli praca nam się nie podoba, albo widzimy jakieś oczywiste niedoskonałości. Uważam, że "łagodność" (też na Ł) w ocenie rękodzieła może tylko zaszkodzić... ktoś zyskuje fałszywe przekonanie, że jego prace są OK i nic nie trzeba już robić. To blokuje rozwój i doskonalenie się. Lepiej nic nie mówić/pisać, jeśli przeczuwamy, że krytyka może być źle przyjęta. Ja nic przeciwko konstruktywnym radom nie mam, wręcz przeciwnie, bardzo sobie cenię (chociaż wcale nie muszę się zgadzać). Kiedy ja komentuję czyjąś pracę słowem "ładne", to rzeczywiście mam to na myśli. I mam nadzieję, że moi komentatorzy i komentatorki również :)

niedziela, 13 maja 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - L

L jak...

Len - "klasyczna" tkanina do haftu. Kiedy ja zaczynałam przygodę z haftem wydawało mi się, że wyszywanie na tkaninach, na których trzeba liczyć nitki to przeżytek, przecież po coś wymyślono aidę :) Moja opinia zmieniła się o 180 stopni, kiedy zaczęłam poznawać prace na lnie wykonane przez hafciarki prowadzące blogi. Spodobało mi się, postanowiłam spróbować. Najpierw zrobiłam taki próbny haft na lnie "z odzysku", nieznanego pochodzenia, który miałam gdzieś w głębinach szuflady (ten haft jest obecnie w innej ramce...):
Zakochałam się w haftowaniu na lnie :) Moje najlepsze prace powstały na lnie obrazkowym z Hobbystudio - to róże, które są w nagłówku mojego bloga. Od tego czasu zrobiłam już kilka innych prac na lnie i bardzo go lubię (wolę obrazkowy od Belfastu..)

Lampka - bardzo potrzebny przyrząd, gdy ktoś haftuje wieczorami :) Ja tak robię notorycznie... kiedyś psułam sobie oczy przy takiej starej lampce, jaką miałam na biurku. W końcu kupiłam sobie nową, ledową lampkę, która świeci białym światłem i to bardzo ułatwiło mi wieczorną pracę :)

Literki - zawsze mam problem z napisami na haftach (np. na metryczkach), bo większość wzorów literek, jakie można znaleźć w internecie mi nie odpowiada... często kombinuję i dostosowuję je do swoich potrzeb. Najczęściej robię takie "backstitchowe", a nie haftowane pełnymi krzyżykami.

niedziela, 6 maja 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - K


K jak...

Kanwa - materiał przeznaczony do haftu, o równym splocie. Kanwa (taka prawdziwa, to nie to samo co Aida, chociaż często te nazwy są używane zamiennie) często jest wykorzystywana w hafcie gobelinowym (taki podobny do krzyżykowego, ale jednak nie taki sam).

"Kram z robótkami" - pierwsze czasopismo, które sama kupowałam, w licealnych czasach. Z perspektywy czasu widzę, że tamte hafty to, delikatnie mówiąc, nic nadzwyczajnego... Nie wiem, jakiej jakości są obecnie, gdyż nie kupuję ;)

zdjęcie ze str. empik.com

Komunia święta - bardzo ważna uroczystość, a jednocześnie źródło robótkowych inspiracji. Istnieje wiele schematów haftu krzyżykowego przeznaczonych właśnie na tę okazję - od małych wzorków idealnych na kartki po duże obrazy. Sama w ostatnich latach zrobiłam kilka, np.


Konie - kolejny motyw, który często pojawia się w haftach. O ile sobie przypominam, w czasach przed-blogowych zrobiłam trzy hafty z koniem w roli głównej. Jeden z nich mam na zdjęciu, pozostałe były prezentami:

wzór pochodzi z "Kramu z robótkami"
Książki - lubię je czytać :) Są też takie, które zawierają wzory do haftu. Posiadam takie trzy, które kiedyś dostałam od babci :)

Kwiatowy rok - zabawa zorganizowana w ubiegłym roku przez Katarzynę, prowadzącą bloga "Krzyżykowe szaleństwo" (wszystko na K), współorganizatorkę hafciarskiego alfabetu. W ramach zabawy wyszywałyśmy hafty, których motywem przewodnim był wskazany przez Kasię kwiat, inny w każdym miesiącu. Moje prace:


niedziela, 29 kwietnia 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - J


J jak...

Jedzenie - może być bardzo wdzięcznym tematem do haftu. W tej dziedzinie zrobiłam jeden haft - Tea Time w zabawie Sal-owej:


Jezus - nie przepadam za haftami o tematyce religijnej, głównie dlatego, że te, które są dostępne na polskim rynku są zwykle bardzo... brzydkie. Rozpikselowane, jak mówi Kasia, z paskudnym doborem kolorów... W początkach mojej kariery zrobiłam jeden wzór przedstawiający Jezusa:

Sam wzór mi się podoba, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia... :)

Bardzo mi się podobały skojarzenia Hanulka: "jeszcze jedna nitka" i "jedna praca na raz" - podpisuję się pod obydwoma :) Chociaż ja się raczej trzymam zasady, że haftuję jedną pracę, no, może czasami dwie :)




poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - I

U mnie to już poniedziałek... Byłam wczoraj na wycieczce-pielgrzymce i wróciłam późno, dlatego dopiero dzisiaj prezentuję moje skojarzenia na literkę I:



Igły - do haftu są takie specjalne, mają duże uszko i zaokrąglony czubek, który sprawia, że igła nie przebija tkaniny, tylko rozdziela jej nitki i przechodzi pomiędzy nimi. Oczywiście, na początku mojej hafciarskiej przygody wyszywałam zwykłymi igłami krawieckimi. O takich do haftu dowiedziałam się z czasopisma "Kram z robótkami". Kiedy zapytałam o nie w pasmanterii to pani trochę dziwnie na mnie popatrzyła, ale jak jej trochę wyjaśniłam to dała mi taki zestaw kilki igieł z zaokrąglonym czubkiem i złotym uszkiem. Świetnie mi się nimi wyszywało, ale były dość duże. O rozmiarach igieł dowiedziałam się dopiero później, w internecie i przy jakiejś okazji zamówiłam sobie z Hobbystudio igły w rozmiarze 24 i 26 i teraz używam tylko tych :)

Internet - to przede wszystkim kopalnia wzorów i inspiracji (też na "I"). Jest to także miejsce, gdzie można spotkać osoby o podobnych zainteresowaniach, dzielić się wiedzą i doświadczeniem w dziedzinie hafciarskiej. I jeszcze jedna zaleta - sklepy internetowe, gdzie można kupić materiały do haftu niemal niedostępne stacjonarnie.

niedziela, 15 kwietnia 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - H





H jak....

Haft - oczywiście :) Moja przygoda z haftem zaczęła się bardzo dawno temu, we wczesnych latach szkoły podstawowej. Uczyły mnie moja babcia i ciocia, najpierw był to zwykły haft sznureczkowy, potem łańcuszkowy. W IV kl. pani od techniki zaprosiła nas na kółko techniczne, gdzie nauczyłam się i pokochałam haft krzyżykowy :) Oczywiście, od tego czasu bardzo udoskonaliłam swoją technikę i dowiedziałam się mnóstwa rzeczy o hafcie krzyżykowym. Wielką pomocą w rozwoju jest internet... I tak moja pasja trwa do dziś :)

Hobby - czyli coś, co lubimy robić. W moim przypadku, oprócz haftu to także szydełkowanie, czytanie książek, jazda na rowerze i kolorowanki :)

HAED - Haeven and Earth Designs - firma produkująca cudowne wzory - różnych projektantów, ale zawsze dopracowane w najmniejszych szczegółach i z ogromną liczbą kolorów (idealnie dobranych). Hafty te mają jeszcze jedną zaletę - zwykle są bardzo DUŻE - czyli zapewniają przyjemność na wiele dni haftowania :) Zrobiłam już taki jeden - Blue Butterflies (pokazywałam przy literce B), zajął mi dwa lata, ale mam w planach (dość odległych) jeszcze jeden.

Hobbystudio - http://www.hobbystudio.pl/ - mój ulubiony sklep internetowy z artykułami do haftu i nie tylko. Zasługuje na uwagę ze względu na ogromny wybór tkanin do haftu, w różnych gęstościach i kolorach, różnych producentów. Można kupować materiał "z metra" jak i w kawałkach, np. 70x50 cm. Właściwie to poza kupowaniem muliny na allegro, to wszystko inne kupuję właśnie tam.

niedziela, 8 kwietnia 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - G





G jak...

Godziny - spędzone nad haftem należą do najprzyjemniejszych. To dla mnie forma relaksu, oderwania się od przytłaczających myśli. Oprócz tego, aby osiągnąć zadowalający poziom swojej pracy trzeba spędzić nad nią wiele godzin. Haft krzyżykowy to hobby dla cierpliwych - zwłaszcza, jeśli tych wolnych godzin w ciągu dnia mamy niewiele.

Gazety - oczywiście z haftami itp. Pisałam już o "Annie", dzięki której rozpoczęłam moją hafciarską przygodę. Później był "Kram z robótkami" i "Haft gobelinowy" - cóż, dziś wiem, że poziom tych wzorów nie zachwycał... w porównaniu z projektami proponowanymi przez zagraniczne wydawnictwa i zagraniczne projektantki :)

niedziela, 1 kwietnia 2018

Niedziela z hafcarskim alfabetem - F



Witajcie wielkanocnie! W chwili odpoczynku od świątecznego ucztowania :) przedstawiam moje skojarzenia z literką F:

French knots - czyli supełki - rodzaj ozdobnego ściegu, który czasami spotykamy we wzorach, zwłaszcza tych bardziej skomplikowanych. Ja zrobiłam ich sporo podczas haftowania obrazka z gałązką bzu:



Farbowanie - to taki problem z muliną, która puszcza kolor podczas prania i może zepsuć całą pracę. Na moje szczęście nigdy mi się nie przytrafiło, choć nie zawsze używam muliny z najwyższej półki. Największe obawy mam podczas haftowania czarną muliną, której całe pudełko kupiłam na allegro (jakaś chińszczyzna) - zrobiłam nią już kilka haftów i nigdy nie zafarbowała :)

Po hiszpańsku:

Feliz Pascua de Ressurección! - Wesołych Świąt Wielkanocnych!

niedziela, 25 marca 2018

Niedziela z hafciarskim alfabetem - E





Muszę przyznać, że nie miałam pomysłu... w końcu zdecydowałam się na takie skojarzenie:

Efekty - żeby zobaczyć ostateczny efekt naszej pracy, trzeba długo czekać :) Zwykle haft krzyżykowy wymaga sporo czasu, żeby go skończyć. A samo ukończenie haftu to jeszcze nie koniec - trzeba odpowiednio wyeksponować naszą pracę - oprawić, umieścić jako aplikację, wykorzystać w kartce, uszyć zawieszkę... zdarza się, że złe wykończenie, źle dobrana ramka, trudności z prasowaniem itp. mogą zepsuć efekty naszej pracy...

Entuzjazm - do haftowania trzeba podchodzić z zapałem :) Wzór musi mi się spodobać, muszę z ochotą podchodzić do jego wykonania. Jeśli wykonujemy jakiś wzór bez entuzjazmu, to praca nie sprawia nam przyjemności, a i efekty będą z pewnością niezadowalające. Czasami tak bywa z haftami na zamówienie - osoba zamawiająca wybrała sobie jakiś wzór, ma jakiś pomysł, który nam - haftującym - może się wcale nie podobać... Jeszcze mi się tak nie zdarzyło, ale pewnie bywa... W końcu o gustach się nie dyskutuje :)