Obserwatorzy

sobota, 24 czerwca 2017

TUSAL 2017 - czerwiec

Nadszedł wyczekiwany koniec roku szkolnego - wreszcie się wyśpię :) Jeszcze tylko rada pedagogiczna w poniedziałek i mam zasłużone wakacje. Będzie więcej czasu na robótki :)

Tymczasem słoiczek wygląda tak:


W towarzystwie kwiatka od moich maluchów z II klasy :) Tak zabawnie wyszło, bo byłam na zakończeniu roku w szkole podstawowej tylko przez chwilę, w sumie to widziałam się tylko z IV klasą... Potem było zakończenie w gimnazjum, siedzę sobie, podziwiam uczniów odbierających wyróżnienia, a tu nagle pojawiają się moje maluchy z kwiatkiem (trzech przystojnych dżentelmenów), w miarę dyskretnie, nie przeszkadzając w uroczystości gimnazjalnej wręczają mi ten piękny słonecznik. Tylko Filip nie mógł się powstrzymać i skomentował z wyrzutem: "Wszędzie pani szukałem" :) Słodziaki!!

czwartek, 22 czerwca 2017

Kwiatowy rok - czerwcowy goździk

W maju nie dałam rady zrobić niczego na kwiatowe wyzwanie Kasi, więc w tym miesiącu przyłożyłam się bardziej. Miałam już plan na wykorzystanie haftu, czekałam tylko, jaki kwiatek Kasia zaproponuje w tym miesiącu. Kiedy już wiedziałam, że to goździk zaczęłam poszukiwać odpowiedniego wzoru. Udało się dość szybko - znalazłam wzór o odpowiednim wymiarze, miałam wystarczająco materiału (jak zwykle - z resztek) i odpowiednie kolory nici. Poza tym postanowiłam spróbować metody parkowania - wydawała mi się bardziej skomplikowana :) Jednak chyba kolorami wyszywa mi się szybciej...



Jak widać, spory bałagan mam :)

A oto końcowy efekt:



Hafcik od początku miał pewne przeznaczenie - postanowiłam zrobić z niego pudełko na zakładki. Bardzo lubię czytać książki, mam też sporo zakładek (kilka pięknych z wymianek zakładkowych) i chciałam mieć fajny pojemniczek do ich przechowywania. W garażu mam szafkę, do której wkładam różne rzeczy, które mogą się przydać - tam znalazłam odpowiednie pudełko, po bombkach choinkowych:

W tym oto pudełku z przezroczystym wieczkiem umieściłam haft:


W ten oto sposób otrzymałam pudełko na zakładki:


wtorek, 13 czerwca 2017

Ostatnia w tym sezonie pamiątka komunijna

Wyszywana na zamówienie koleżanki z pracy - tej, której syn dostał właśnie taką ode mnie. Zamówienie było na ten sam wzór i taką samą ramkę. Uprzedziłam tylko, że będzie na innym materiale i niektóre kolory mogą się różnić, bo skończyły mi się nici używane poprzednio.

Wyszło tak:



Wyszywane na aidzie 18ct w kolorze kości słoniowej, wymiary ramki 18x24 cm.

Pierwszy raz wyszywałam jedną nitką muliny, wcześniej na 18ct wyszywałam dwiema. Jestem bardzo zadowolona z tej zmiany, wygląda bardzo ładnie :)
Trochę jestem niezadowolona z ułożenia materiału... mimo prasowania i naciągnięcia podczas oprawiania, trochę mi się marszczy...

sobota, 3 czerwca 2017

Sal TeaTime #9 - koniec

Dobiegła końca zabawa organizowana przez Agatę. Wszystkie obrazki wyszywało się bardzo przyjemnie, a konieczność prezentacji w terminie motywowała do wyszywania.

Tak prezentuje się ostatni obrazek:


A tak całość:


Mam już plan na wykorzystanie tego haftu :) Nie wiem tylko, kiedy to zrobię...

Dziękuję wszystkim uczestniczkom, a przede wszystkim Organizatorce za przemiłą zabawę!!

niedziela, 28 maja 2017

Metryczka - moje pierwsze poważne zamówienie :)

Prz okazji pamiątek komunijnych dla dzieci moich kolegów i koleżanek z pracy zyskałam "renomę" i zamówienia na hafty. Pierwszy z nich to metryczka dla dziewczynki - wzór, który już robiłam dwukrotnie i spodobał się zamawiającej. Ponieważ właściwie nie miałam już większych kawałków materiału, a czas był krótki, musiałam improwizować i wyhaftowałam metryczkę na ostatnim skrawku białego lnu:


Jak widać, ledwo się zmieściłam :) Poprosiłam koleżankę, żeby wybrała taką ramkę, jaką chce, podałam jej tylko wymiary. Tymczasem... kupiła ramkę dużo większą, ponieważ bardzo jej się podobała - zapytała się, czy uda się coś zrobić, czy jednak ma wymienić na mniejszą. Podjęłam wyzwanie i oto efekt:


I jeszcze w sztucznym świetle (bo znowu w rogu obrazka coś mi się odbija..., jakoś tam dziwnie światło pada):


Pierwsza praca, za którą ktoś mi zapłacił :) Poza bransoletkami na szydełku, które kiedyś miały "wzięcie" :) Jak wam się podoba?

sobota, 27 maja 2017

TUSAL 2017 - maj

Prawie zapomniałam, bardzo zapracowana jestem... Mój słoiczek w towarzyswie pilnego projektu "na wczoraj":


Zdjęcie robione "w środku nocy" - dosłownie przed chwilą :)

środa, 17 maja 2017

Pamiątki komunijne #2

Kolejna porcja pamiątek. Jak już mówiłam, w tym roku zrobiłam sześć :) I dostałam zamówienie na następną :)

Okazało się, że przeceniłam trochę swoje siły, bo zaczęłam wyszywać pamiątki w styczniu i myślałam, że spokojnie zdążę do maja. Myliłam się, dlatego kolejne musiały być nieco mniejsze, co nie znaczy, że mniej pracochłonne. Popatrzcie:




piątek, 5 maja 2017

Pamiątki komunijne #1

W tym roku zrobiłam sporo pamiątek komunijnych, a jedną jeszcze kończę. Powód jest taki, że do I Komunii świętej przystępuje w tym roku pięcioro dzieci moich kolegów i koleżanek z pracy. Czworo z nich miałam okazję uczyć, kiedy chodziły do przedszkola. Ponieważ przyjaźnię się z tymi nauczycielami, postanowiłam zrobić dla nich prezenty. Nie chciałam jednak jakoś afiszować się z wręczaniem pamiątek i zastanawiałam się, jak to zrobić. Nadarzyła się fajna okazja - wspólnie z innymi nauczycielami mamy zwyczaj robić "zrzutki" na jakieś symboliczne prezenty, kiedy ktoś z członków naszego grona obchodzi jakąś uroczystość. Zaproponowałam, żeby dołożyć do tych pamiątek moje "dzieła". Pomysł został przyjęty z entuzjazmem i trzy z pięciu obrazków trafiły do adresatów:


Żeby nie było wątpliwości - haft jest dobrze wyprasowany, ta "krecha" to jakiś dziwny odblask światła, bo "na żywo" nic takiego nie było :)



Każda pamiątka jest inna.... Zabrałam się za nie w styczniu i wydaje mi się, że trochę przeceniłam moje możliwości.. Jeszcze pokażę trzy inne pamiątki, które byłam zmuszona robić nieco mniejsze, bo bym się nie wyrobiła w czasie.

Wykorzystałam materiały i nici posiadane w domu. Te w srebrnych ramkach na lnie obrazkowym w kolorze piaskowym - zachwyciła mnie ten koronkowy krzyż w ostatnim obrazku, który de facto był wyszywany jako pierwszy - strasznie mi tam dały w kość backstitche przy różańcu... Potem zrobiłam tą dla Mateusza z ograniczoną ilością kresek... potem szukałam wzoru dla Julki, który niestety ze względu na długość świecy został umieszczony w innej ramce, a wykonany jest na lnie Belfast w kolorze oliwkowym - nawet się nie spodziewałam, że tak fajnie wyjdzie :)

Wszystkie obrazki mają mniej więcej wymiary kartki A4 (razem z ramką).

Podsumowując: adresaci i ich rodzice są zachwyceni prezentami :) Co mnie oczywiście bardzo cieszy :)
A przy okazji zrobiłam sobie reklamę - mam zamówienie na cztery metryczki - jedna dla koleżanki, która chce podarować ją w prezencie na chrzest dla dziecka w swojej rodzinie, a trzy dla naszych koleżanek z grona pedagogicznego, które są w stanie błogosławionym :)

sobota, 29 kwietnia 2017

Kwiatowy rok - kwietniowy bratek

Znowu na ostatnią chwilę.. Początkowo plan był inny, miałam wyhaftować sobie monogram z bratkiem, ale niestety zabrakło mi czasu... Kwiecień miałam wyjątkowo pracowity :) Dlatego szybciutko wyhaftowałam sobie bratki z jakiegoś starego numeru "Kramu z robótkami". Materiał, którego użyłam to bellana w kolorze starego złota, a haftowałam jedną nitką muliny. Oto efekty:





Hafcik w towarzystwie bratka z ogródka :) Na razie powędrował do szuflady, ale już mam na niego plan :)

czwartek, 27 kwietnia 2017

TUSAL 2017 - kwiecień

Jestem przytłoczona zajęciami w tym i poprzednim tygodniu i nie nadążam z niczym... Nawet słoiczek prezentuję z opóźnieniem:


Na poprawę nastroju - kwitnący tulipan :)

środa, 12 kwietnia 2017

Metryczka na prezent

Mój chrześniak Olek ma narzeczoną :) Właściwie to on jeszcze nie wie, ona też nie... Tak się złożyło, że dwa dni po Olku na świat przyszła córeczka znajomych, więc postanowiłam ich wyswatać. Pierwszy krok to "bliźniacza" metryczka - dla urozmaicenia w różowych kolorach i z inną ramką:


Czy kojarzenie małżeństw w dzieciństwie jest jeszcze w modzie? Hahaha :) Może zacznę już wyszywać pamiątkę ślubną??

Wesołych Świąt Zmartwychwstania Pana!!

sobota, 8 kwietnia 2017

Palma wielkanocna

W czwartek na lekcjach w podstawówce robiłam z dzieciakami palmy. Zmęczyłam się :) Żeby dziecko w czwartej klasie nie umiało zawiązać sznurka na supeł? Mimo takich utrudnień palmy w klasach drugich i czwartych (bo te uczę) wyszły całkiem nieźle. W pewnym momencie lekcji uświadomiłam sobie, że jak moje dzieciaki przyjdą w niedzielę do kościoła z takimi własnoręcznie zrobionymi palmami, a ja z taką z marketu, to będzie trochę głupio wyglądać... Powinnam zrobić też dla siebie.... Może na lekcjach z 4. klasą? Cóż, nie miałam materiałów, więc zadziałałam spontanicznie, "na sępa", tzn. poprosiłam kilkoro dzieciaków, którym zostało trochę baziek, bibuły itp., żeby się ze mną podzielili :) Niestety, nie zdążyłam zrobić razem z nimi na lekcji, dlatego dopiero dzisiaj zabrałam się do pracy:


Zrobiłam kwiatki z bibuły, dorzuciłam bukszpan, wszystko razem połączyłam drucikiem i oto efekt:


Nie do końca wyszło, jak planowałam, ale to "mój pierwszy raz", więc chyba sobie wstydu jutro nie narobię :)

czwartek, 6 kwietnia 2017

Miś dla Olka

Wiecie już, że zostałam ciocią, bo chwaliłam się kilka razy :) Mój brat i bratowa są dość "normalni" i nie robią dla młodego nieprzemyślanych zakupów, dlatego Olek (na razie) nie ma zbyt wielu zabawek (w końcu ma dopiero 2 miesiące). Kiedy oglądałam w sklepach maskotki-przytulanki dla niemowlaków to, niestety, powstrzymywała mnie cena. Dlatego spróbowałam zrobić coś sama. Zdecydowałam się na klasycznego misia. Znalazłam w internecie bardzo dokładny opis wykonania --> tutaj.

Bardzo dziękuję Autorce - Ewelinie za tak dokładny opis i odpowiedź na moje wątpliwości.
 Kończę to przydługie wprowadzenie i prezentuję mojego pierwszego miśka na szydełku:


Zdjęcie mam tylko jedno, robione w pośpiechu, bo tego samego dnia misiek pojechał do Olka.

Wykonanie:
włóczka jarn art jeans (pojedyncza)
szydełko 1,75
wypełnienie z poliestrowej poduszki
ubranko - jakiś akryl i druty 3,5
oczy haftowane (bałam się przyszywać np. guziki)

Czytałam trochę o maskotkach amigurimi, ale wydawało mi się, że są trudne... Wcale tak nie jest! Ten miś to moja pierwsza zabawka, ma wiele niedoskonałości, ale jestem pewna, że spróbuję zrobić następne :)
 

sobota, 1 kwietnia 2017

Sal Tea Time #7

Czas szybko mija, dziś nadszedł czas prezentacji siódmego obrazka z kuchennego salu. Pora na pomidora :) Z mlekiem... trochę dziwne połączenie... U mnie w domu od zawsze jadało się "pomidora ze śmietaną" - idealna sałatka/surówka na kolację: pomidora trzeba pokroić, dodać sól, pieprz i cebulę i wszystko wymieszać ze sporą ilością kwaśnej śmietany - pycha! Wersja druga - dodajemy do tego kiszone ogórki, ewentualnie małosolne. Zawsze uwielbiałam, uwielbiam do teraz, tylko zastępuję śmietanę jogurtem naturalnym :)

A oto haft:



środa, 29 marca 2017

Kwiatowy rok - marcowy tulipan

W marcu Kasia zaproponowała robótki z tulipanem w roli głównej. Tym razem miałam więcej czasu, więc przyłożyłam się do pracy, przemyślałam zadanie i oto efekty:


"Kurczak w tulipanach"

brzmi trochę jak nazwa dania obiadowego...

Moja świąteczna dekoracja - nie bardzo mam pomysły na dekoracje wielkanocne, ale to jajo wpisuje się w moją koncepcję :)

wtorek, 28 marca 2017

TUSAL 2017 - marzec

Oto mój słoiczek w promieniach wiosennego słońca:


W środku dużo nitek, ponieważ mam kilka haftów do pokazania. Niestety, mój telefon nie współpracuje z komputerem i nie mogę przesyłać zdjęć... podłączam telefon kablem USB, ale mój komputer go nie widzi... to zdjęcie przesyłałam "na około" - mailem z telefonu :(

czwartek, 9 marca 2017

Wymianka zakładkowa na Dzień Kobiet

Po raz drugi biorę udział w wymiance zakładkowej, organizowanej przez Kasię z bloga "Krzyżykowe szaleństwo". Tym razem okazją jest Dzień Kobiet, więc w paczce znalazły się "babskie" akcenty. Zrobiłam zakładkę z kosmetykami, zakładkę szydełkową, dorzuciłam słodkości, trochę przydasi, coś pachnącego i kartkę z życzeniami:


Mam nadzieję, że prezent podobał się adresatce - Beacie.

A co dotarło do mnie? Paczka pełna niespodzianek:

 Kartka, świeczki, kalendarz (z kolorowankami:) )

Słodkości:

 


 Piękne zakładki decoupage (super, nie umiem takich):



Cudne przydasie, mulina cienowana i lniana:


I całość:

Bardzo dziękuję Reni. Prezenty genialne!

sobota, 4 marca 2017

Sal Tea Time #6

Czyżby już minęło pół roku, odkąd zaczęłam wyszywać ten haft? Jak ten czas leci...

W tej odsłonie na słodko, chleb z dżemem:


Chleb z dżemem przywołuje u mnie miłe wspomnienia - rekolekcje wyjazdowe :) Zwykle w domu nie jem takich kanapek, natomiast na rekolekcjach właściwie zawsze.. Na oazach był dżem w takich dużych wiaderkach - kiedyś moja grupa specjalnie "zamawiała" brzoskwiniowy :) W czasach licealno-studenckich u sióstr Służebniczek śniadania w super atmosferze... na rekolekcjach dla katechetów u jezuitów - chleb z dżemem to jedno ze smaczniejszych dań (bez urazy), no i z moją ukochaną grupą parafialną - kiedy wysyłałam jednego z animatorów po zakupy, to zawsze dżem był na pierwszym miejscu, a później moja mama robiła nam zaopatrzenie w dżem truskawkowy własnej roboty - obojętnie, ile słoików  bym zabrała, zawsze nam zabrakło :) Moja młodzież z rekolekcji najbardziej wspomina dżem i ogórki kiszone mojej mamy :)

Nie spodziewałam się, że ten element przywoła tyle wspomnień :)

niedziela, 26 lutego 2017

TUSAL 2017 - luty

Jak ten czas szybko mija... dopiero co zastanawiałam się, czy wziąć udział w zabawie, a tu nadszedł czas drugiej odsłony :)

Słoik został udekorowany... jeśli można tak powiedzieć :) Zdecydowanie nie miałam koncepcji na dekorację słoiczka, więc postanowiłam pójść na łatwiznę. Skoro słoiczek zawiera resztki, to i dekoracja wykonana jest z resztek. Przygotowałam zawieszkę. Wykorzystałam kawałek starego lnu niewiadomego pochodzenia, na nim wyszyłam serduszko z jakiegoś bardzo starego schematu wykorzystując resztki różnokolorowych nici. I już :)

Ponieważ robię ostatnio sporo projektów, to słoik jest porządnie nakarmiony:



sobota, 25 lutego 2017

Kwiatowy rok - lutowy narcyz

Zabawa organizowana przez Kasię (szczegóły na pasku bocznym) jest dla mnie okazją do próbowania nowych rzeczy. W styczniu zrobiłam kartkę z różą, tym razem spróbowałam zabawy z plastikową kanwą. Tak oto powstał "narcyz na patyku":



Prosty wzorek wyhaftowany na plastikowej kanwie dwukrotnie - zrobiłam jeden, a potem jego lustrzane odbicie i skleiłam razem, do środka wkładając wykałaczkę. Taka dekoracja ozdabia moje kuchenne okno i przywołuje wiosnę.

Ze względu na konieczność wykonania kilku bieżących haftów "na wczoraj", na potrzeby zabawy stworzyłam tylko to :) Mam nadzieję, że w kolejnych miesiącach będę się mogła wykazać bardziej efektownymi pracami :)

piątek, 24 lutego 2017

Kolejna metryczka

Chwaliłam się już, że zostałam ciocią. Jak na haftującą ciocię (i przyszłą matkę chrzestną) przystało, zrobiłam haftowany prezencik:


Obrazek miałam już wyhaftowany wcześniej, czekałam tylko na imię (długo się zastanawiali) no i oczywiście datę urodzenia :) Prezent gotowy, jutro będzie wręczony.

Dane techniczne:

10x15cm
len hobbystudio biały 35ct
mulina - ariadna i pnd

wtorek, 7 lutego 2017

Wiosenne candy

Kasia, autorka bloga "Krzyżykowe szaleństwo" okazuje się być świetną organizatorką zabaw: wymianki zakładkowe, wyzwanie kwiatowe, a teraz wiosenne candy. Zaprasza tak miło, że nie wypada odmówić, zresztą mnie zawsze przyciągają jej kolorowe banerki :)

Kasia prosi o odpowiedź na następujące pytania:

1) Na jakiej kanwie najchętniej wyszywasz?

Wyszywam na różnych materiałach, bardzo lubię kanwę 18ct, a ostatnio przede wszystkim len, im drobniejszy, tym lepiej :)

2) Jaką muliną najchętniej?

Kiedyś ariadną, bo była najłatwiej dostępna... Teraz  przede wszystkim oryginalna DMC, przy dużych haftach (np. HAED) chińskie zamienniki DMC, ze względu na koszty :)

3) Jakimi technikami, oprócz haftu, się zajmujesz?

Oprócz haftowania dziergam na szydełku, głównie serwetki, obrusy itp., drobne dekoracje, oraz bransoletki z koralików. Trochę próbuję na drutach, jak na razie z niewielkimi sukcesami. 

 

sobota, 4 lutego 2017

Sal Tea Time #5

Czas na sztućce :) Połowa wzoru za nami:






Zauważcie, jak niewielkie są te elementy, a jednocześnie jak bogate w detale.

Ciąg dalszy za miesiąc :)