Obserwatorzy

czwartek, 27 kwietnia 2017

TUSAL 2017 - kwiecień

Jestem przytłoczona zajęciami w tym i poprzednim tygodniu i nie nadążam z niczym... Nawet słoiczek prezentuję z opóźnieniem:


Na poprawę nastroju - kwitnący tulipan :)

środa, 12 kwietnia 2017

Metryczka na prezent

Mój chrześniak Olek ma narzeczoną :) Właściwie to on jeszcze nie wie, ona też nie... Tak się złożyło, że dwa dni po Olku na świat przyszła córeczka znajomych, więc postanowiłam ich wyswatać. Pierwszy krok to "bliźniacza" metryczka - dla urozmaicenia w różowych kolorach i z inną ramką:


Czy kojarzenie małżeństw w dzieciństwie jest jeszcze w modzie? Hahaha :) Może zacznę już wyszywać pamiątkę ślubną??

Wesołych Świąt Zmartwychwstania Pana!!

sobota, 8 kwietnia 2017

Palma wielkanocna

W czwartek na lekcjach w podstawówce robiłam z dzieciakami palmy. Zmęczyłam się :) Żeby dziecko w czwartej klasie nie umiało zawiązać sznurka na supeł? Mimo takich utrudnień palmy w klasach drugich i czwartych (bo te uczę) wyszły całkiem nieźle. W pewnym momencie lekcji uświadomiłam sobie, że jak moje dzieciaki przyjdą w niedzielę do kościoła z takimi własnoręcznie zrobionymi palmami, a ja z taką z marketu, to będzie trochę głupio wyglądać... Powinnam zrobić też dla siebie.... Może na lekcjach z 4. klasą? Cóż, nie miałam materiałów, więc zadziałałam spontanicznie, "na sępa", tzn. poprosiłam kilkoro dzieciaków, którym zostało trochę baziek, bibuły itp., żeby się ze mną podzielili :) Niestety, nie zdążyłam zrobić razem z nimi na lekcji, dlatego dopiero dzisiaj zabrałam się do pracy:


Zrobiłam kwiatki z bibuły, dorzuciłam bukszpan, wszystko razem połączyłam drucikiem i oto efekt:


Nie do końca wyszło, jak planowałam, ale to "mój pierwszy raz", więc chyba sobie wstydu jutro nie narobię :)

czwartek, 6 kwietnia 2017

Miś dla Olka

Wiecie już, że zostałam ciocią, bo chwaliłam się kilka razy :) Mój brat i bratowa są dość "normalni" i nie robią dla młodego nieprzemyślanych zakupów, dlatego Olek (na razie) nie ma zbyt wielu zabawek (w końcu ma dopiero 2 miesiące). Kiedy oglądałam w sklepach maskotki-przytulanki dla niemowlaków to, niestety, powstrzymywała mnie cena. Dlatego spróbowałam zrobić coś sama. Zdecydowałam się na klasycznego misia. Znalazłam w internecie bardzo dokładny opis wykonania --> tutaj.

Bardzo dziękuję Autorce - Ewelinie za tak dokładny opis i odpowiedź na moje wątpliwości.
 Kończę to przydługie wprowadzenie i prezentuję mojego pierwszego miśka na szydełku:


Zdjęcie mam tylko jedno, robione w pośpiechu, bo tego samego dnia misiek pojechał do Olka.

Wykonanie:
włóczka jarn art jeans (pojedyncza)
szydełko 1,75
wypełnienie z poliestrowej poduszki
ubranko - jakiś akryl i druty 3,5
oczy haftowane (bałam się przyszywać np. guziki)

Czytałam trochę o maskotkach amigurimi, ale wydawało mi się, że są trudne... Wcale tak nie jest! Ten miś to moja pierwsza zabawka, ma wiele niedoskonałości, ale jestem pewna, że spróbuję zrobić następne :)
 

sobota, 1 kwietnia 2017

Sal Tea Time #7

Czas szybko mija, dziś nadszedł czas prezentacji siódmego obrazka z kuchennego salu. Pora na pomidora :) Z mlekiem... trochę dziwne połączenie... U mnie w domu od zawsze jadało się "pomidora ze śmietaną" - idealna sałatka/surówka na kolację: pomidora trzeba pokroić, dodać sól, pieprz i cebulę i wszystko wymieszać ze sporą ilością kwaśnej śmietany - pycha! Wersja druga - dodajemy do tego kiszone ogórki, ewentualnie małosolne. Zawsze uwielbiałam, uwielbiam do teraz, tylko zastępuję śmietanę jogurtem naturalnym :)

A oto haft:



środa, 29 marca 2017

Kwiatowy rok - marcowy tulipan

W marcu Kasia zaproponowała robótki z tulipanem w roli głównej. Tym razem miałam więcej czasu, więc przyłożyłam się do pracy, przemyślałam zadanie i oto efekty:


"Kurczak w tulipanach"

brzmi trochę jak nazwa dania obiadowego...

Moja świąteczna dekoracja - nie bardzo mam pomysły na dekoracje wielkanocne, ale to jajo wpisuje się w moją koncepcję :)

wtorek, 28 marca 2017

TUSAL 2017 - marzec

Oto mój słoiczek w promieniach wiosennego słońca:


W środku dużo nitek, ponieważ mam kilka haftów do pokazania. Niestety, mój telefon nie współpracuje z komputerem i nie mogę przesyłać zdjęć... podłączam telefon kablem USB, ale mój komputer go nie widzi... to zdjęcie przesyłałam "na około" - mailem z telefonu :(

czwartek, 9 marca 2017

Wymianka zakładkowa na Dzień Kobiet

Po raz drugi biorę udział w wymiance zakładkowej, organizowanej przez Kasię z bloga "Krzyżykowe szaleństwo". Tym razem okazją jest Dzień Kobiet, więc w paczce znalazły się "babskie" akcenty. Zrobiłam zakładkę z kosmetykami, zakładkę szydełkową, dorzuciłam słodkości, trochę przydasi, coś pachnącego i kartkę z życzeniami:


Mam nadzieję, że prezent podobał się adresatce - Beacie.

A co dotarło do mnie? Paczka pełna niespodzianek:

 Kartka, świeczki, kalendarz (z kolorowankami:) )

Słodkości:

 


 Piękne zakładki decoupage (super, nie umiem takich):



Cudne przydasie, mulina cienowana i lniana:


I całość:

Bardzo dziękuję Reni. Prezenty genialne!

sobota, 4 marca 2017

Sal Tea Time #6

Czyżby już minęło pół roku, odkąd zaczęłam wyszywać ten haft? Jak ten czas leci...

W tej odsłonie na słodko, chleb z dżemem:


Chleb z dżemem przywołuje u mnie miłe wspomnienia - rekolekcje wyjazdowe :) Zwykle w domu nie jem takich kanapek, natomiast na rekolekcjach właściwie zawsze.. Na oazach był dżem w takich dużych wiaderkach - kiedyś moja grupa specjalnie "zamawiała" brzoskwiniowy :) W czasach licealno-studenckich u sióstr Służebniczek śniadania w super atmosferze... na rekolekcjach dla katechetów u jezuitów - chleb z dżemem to jedno ze smaczniejszych dań (bez urazy), no i z moją ukochaną grupą parafialną - kiedy wysyłałam jednego z animatorów po zakupy, to zawsze dżem był na pierwszym miejscu, a później moja mama robiła nam zaopatrzenie w dżem truskawkowy własnej roboty - obojętnie, ile słoików  bym zabrała, zawsze nam zabrakło :) Moja młodzież z rekolekcji najbardziej wspomina dżem i ogórki kiszone mojej mamy :)

Nie spodziewałam się, że ten element przywoła tyle wspomnień :)

niedziela, 26 lutego 2017

TUSAL 2017 - luty

Jak ten czas szybko mija... dopiero co zastanawiałam się, czy wziąć udział w zabawie, a tu nadszedł czas drugiej odsłony :)

Słoik został udekorowany... jeśli można tak powiedzieć :) Zdecydowanie nie miałam koncepcji na dekorację słoiczka, więc postanowiłam pójść na łatwiznę. Skoro słoiczek zawiera resztki, to i dekoracja wykonana jest z resztek. Przygotowałam zawieszkę. Wykorzystałam kawałek starego lnu niewiadomego pochodzenia, na nim wyszyłam serduszko z jakiegoś bardzo starego schematu wykorzystując resztki różnokolorowych nici. I już :)

Ponieważ robię ostatnio sporo projektów, to słoik jest porządnie nakarmiony:



sobota, 25 lutego 2017

Kwiatowy rok - lutowy narcyz

Zabawa organizowana przez Kasię (szczegóły na pasku bocznym) jest dla mnie okazją do próbowania nowych rzeczy. W styczniu zrobiłam kartkę z różą, tym razem spróbowałam zabawy z plastikową kanwą. Tak oto powstał "narcyz na patyku":



Prosty wzorek wyhaftowany na plastikowej kanwie dwukrotnie - zrobiłam jeden, a potem jego lustrzane odbicie i skleiłam razem, do środka wkładając wykałaczkę. Taka dekoracja ozdabia moje kuchenne okno i przywołuje wiosnę.

Ze względu na konieczność wykonania kilku bieżących haftów "na wczoraj", na potrzeby zabawy stworzyłam tylko to :) Mam nadzieję, że w kolejnych miesiącach będę się mogła wykazać bardziej efektownymi pracami :)

piątek, 24 lutego 2017

Kolejna metryczka

Chwaliłam się już, że zostałam ciocią. Jak na haftującą ciocię (i przyszłą matkę chrzestną) przystało, zrobiłam haftowany prezencik:


Obrazek miałam już wyhaftowany wcześniej, czekałam tylko na imię (długo się zastanawiali) no i oczywiście datę urodzenia :) Prezent gotowy, jutro będzie wręczony.

Dane techniczne:

10x15cm
len hobbystudio biały 35ct
mulina - ariadna i pnd

wtorek, 7 lutego 2017

Wiosenne candy

Kasia, autorka bloga "Krzyżykowe szaleństwo" okazuje się być świetną organizatorką zabaw: wymianki zakładkowe, wyzwanie kwiatowe, a teraz wiosenne candy. Zaprasza tak miło, że nie wypada odmówić, zresztą mnie zawsze przyciągają jej kolorowe banerki :)

Kasia prosi o odpowiedź na następujące pytania:

1) Na jakiej kanwie najchętniej wyszywasz?

Wyszywam na różnych materiałach, bardzo lubię kanwę 18ct, a ostatnio przede wszystkim len, im drobniejszy, tym lepiej :)

2) Jaką muliną najchętniej?

Kiedyś ariadną, bo była najłatwiej dostępna... Teraz  przede wszystkim oryginalna DMC, przy dużych haftach (np. HAED) chińskie zamienniki DMC, ze względu na koszty :)

3) Jakimi technikami, oprócz haftu, się zajmujesz?

Oprócz haftowania dziergam na szydełku, głównie serwetki, obrusy itp., drobne dekoracje, oraz bransoletki z koralików. Trochę próbuję na drutach, jak na razie z niewielkimi sukcesami. 

 

sobota, 4 lutego 2017

Sal Tea Time #5

Czas na sztućce :) Połowa wzoru za nami:






Zauważcie, jak niewielkie są te elementy, a jednocześnie jak bogate w detale.

Ciąg dalszy za miesiąc :)

niedziela, 29 stycznia 2017

TUSAL 2017 - styczeń

Kolejny rok zabawy w zbieranie niteczek i innych resztek, tym razem głównodowodzącą jest Hanulek.

Pierwsza prezentacja, niestety bardzo na szybko:

Słoik jeszcze nie udekorowany, zdjęcie zrobione byle jak... Wszystko dlatego, że miałam bardzo pracowite dwa tygodnie - koniec półrocza w szkole: rady pedagogiczne, zebrania (a pracuję w dwóch szkołach, więc podwójnie), egzaminy na studiach... A wczoraj zostałam ciocią :)

czwartek, 26 stycznia 2017

Kwiatowy rok - styczniowa róża

W ramach zabawy u Kasi z bloga "Krzyżykowe szaleństwo" - szczegóły na pasku bocznym - wyhaftowałam różyczkę, którą wykorzystałam do zrobienia kartki urodzinowej dla mojej bratowej.

Do haftu wykorzystałam skrawek aidy ecru ze złotą nitką i różne nici jakie miałam w domu (czyszczenie magazynu :) ). Bratowej się podobała, co sądzicie?





Nie mam doświadczenia w robieniu kartek, więc nie kombinowałam, tylko zdecydowałam się na prostą, "bezpieczną" wersję :)

czwartek, 12 stycznia 2017

sobota, 7 stycznia 2017

Sal "Tea time" #4

W Nowym Roku zapraszam Was na kawę :)

Będzie taka, jak lubię najbardziej: zwyczajnie parzona, z całych ziaren mielonych w młynku:


 To chyba mój ulubiony obrazek w tym Salu :) Kawusia.... mmmm..... :)