Zanim wyjadę na urlop, pokażę wam efekt końcowy mojej pracy nad zielnikowymi różami. Wiem, że w tej serii jest pięć róż, oprócz tych moich jeszcze jedna różowa i żółta, ale ja wybrałam sobie te trzy. Zawisną w moim przyszłym mieszkaniu, już dokładnie zaplanowałam, gdzie :)
A oto róże w całej okazałości: (kolejny raz przepraszam za lampę błyskową)
Dane techniczne - dot. każdego haftu:
len obrazkowy 35ct - piaskowy
nici DMC
wymiary haftu: 23x23cm
ramka: 30x30 cm, kolor - brzoza
szyba pleksi
Wszystkie trzy wyszywało się nadzwyczaj przyjemnie - właśnie dzięki tym haftom zakochałam się w wyszywaniu na lnie (kolejny haft w trakcie). Te trzy hafty mogę właściwie nazwać najlepszymi w mojej karierze - wykorzystałam tu sporo wiedzy, którą zdobyłam przeglądając Wasze blogi :) Jestem bardzo dumna z moich różyczek!
Pozahafciarsko - w sobotę wyjeżdżam na urlop, w Bieszczady. Robótki zostają w domu :) Wakacje spędzam podobnie jak w zeszłym roku - hafty, lenistwo i... telenowele :) Mój hiszpański w rozumieniu ze słuchu jest naprawdę na bardzo dobrym poziomie, z czego jestem niezwykle dumna.
Mała dygresja - nie przepadam za telenowelami, ich treść zwykle mnie irytuje (zwłaszcza w okolicach setnego odcinka). Jest jeden wyjątek: telenowele historyczne. W poprzednie wakacje obejrzałam pierwszą telenowelę w całości po hiszpańsku - "Pasion" - i to był mój nr 1. Był.. bo zachęcona komentarzami pod historycznymi telenowelami (Pasion, Alborada i Amor real) obejrzałam w tym roku "Corazon salvaje" - wpadłam po uszy... Fantastycznie zrealizowana historia (80 odcinków), bez zbędnych rozejść i powrotów głównych bohaterów... niezaprzeczalnie klasyka (1993 rok). Oglądam i oglądam... i wracam sobie do niektórych odcinków... I nadal mam ogromną frajdę z rozumienia hiszpańskiego w mojej ulubionej, meksykańskiej odmianie :)
czwartek, 6 sierpnia 2015
czwartek, 30 lipca 2015
Pullman Orient Express - koniec
Jakiś czas temu skończyłam trzecią różę z kolekcji. Haftowało się bardzo przyjemnie, uwielbiam takie hafty, chociaż czasami męczą backstitche i zmienianie kolorów co kilka krzyżyków :) Backstitche robię zwykle na bieżąco, bo chyba bym nie dała rady zrobić wszystkich na raz, po zakończeniu krzyżyków.
Kilka fotek podczas pracy:
Widzicie tę gałązkę z prawej strony? W pewnym momencie okazało się, że muszę ją całą spruć... Zaczęłam ją wyszywać o kratkę za nisko... i tak sobie spokojnie jechałam w górę... A potem zaczęłam płatki róży, no i coś mi się nie zgadzało.... brr.... kilka godzin w plecy...
Jednak skończyłam :) Efekt końcowy, na desce do prasowania:
Mam już trzy róże, wszystkie oprawione w ramkach. Cały tryptyk w następnym poście :)
Kilka fotek podczas pracy:
Widzicie tę gałązkę z prawej strony? W pewnym momencie okazało się, że muszę ją całą spruć... Zaczęłam ją wyszywać o kratkę za nisko... i tak sobie spokojnie jechałam w górę... A potem zaczęłam płatki róży, no i coś mi się nie zgadzało.... brr.... kilka godzin w plecy...
Jednak skończyłam :) Efekt końcowy, na desce do prasowania:
Mam już trzy róże, wszystkie oprawione w ramkach. Cały tryptyk w następnym poście :)
wtorek, 21 lipca 2015
50. rocznica ślubu
Ciocia i wujek obchodzą niedługo wspaniałą rocznicę - 50 lat wspólnego życia :) Ze względu na różne bieżące hafty i pracę, nie miałam czasu na wykonanie czegoś dużego. Jednak nie mogłam się powstrzymać od zrobienia jakiegoś haftowanego drobiazgu :)
Szybciutko ogarnęłam zapasy nici, poszperałam w internecie i wyhaftowałam prezencik:
Wyprany i wyprasowany:
Oprawiony w ramkę:
I na tle prezentu, który wybraliśmy razem z bratem:
Es un regalito para mis tios, porque cumplen 50 anos de matrimonio :)
Tak na marginesie, mała próbka tego, co teraz haftuję: (nie wiedziałam, że mój telefon potrafi robić takie dokładne zdjęcia)
Szybciutko ogarnęłam zapasy nici, poszperałam w internecie i wyhaftowałam prezencik:
Wyprany i wyprasowany:
Oprawiony w ramkę:
I na tle prezentu, który wybraliśmy razem z bratem:
Es un regalito para mis tios, porque cumplen 50 anos de matrimonio :)
Tak na marginesie, mała próbka tego, co teraz haftuję: (nie wiedziałam, że mój telefon potrafi robić takie dokładne zdjęcia)
poniedziałek, 20 lipca 2015
Szydełkowo - etui na telefon
Hafciarsko dużo się u mnie ostatnio działo, ale pokażę w kolejnych postach. Dzisiaj pochwalę się czymś, co wynikło z potrzeby chwili. Zmieniłam ostatnio telefon, teraz mam taki "wypasiony". Trzeba więc o niego zadbać, żeby się nie zniszczył. Wymyśliłam sobie szydełkowe etui. Przy okazji nauczyłam się nowego splotu, stosowanego na tzw. szydełku tunezyjskim. Na moje potrzeby wystarczyło zwykłe szydełko, bo etui nie musi być szerokie.
Kurs na splot tunezyjski znalazłam tutaj.
Wykonanie bardzo proste: długi pas wykonany splotem tunezyjskim, złożony w formę kieszonki i połączony oczkami ścisłymi. Do tego guzik i gotowe :)
Kurs na splot tunezyjski znalazłam tutaj.
Wykonanie bardzo proste: długi pas wykonany splotem tunezyjskim, złożony w formę kieszonki i połączony oczkami ścisłymi. Do tego guzik i gotowe :)
wtorek, 7 lipca 2015
Pullman Orient Express - w trakcie :)
Wyszywam sobie trzecią różę do kolekcji. Tak oto przebiega ta bardzo przyjemna praca:
Powyżej różyczki tylko na porcelanie.
Jakiś czas później:
Potem doszły kontury na płatkach:
I jeszcze jedno.
Zapisałam się na niezwykle ciekawe CANDY: Wakacyjne candy z Hobby Studio.
Życzcie mi powodzenia :) Wygrać takie cuda....
Powyżej różyczki tylko na porcelanie.
Jakiś czas później:
Potem doszły kontury na płatkach:
I jeszcze jedno.
Zapisałam się na niezwykle ciekawe CANDY: Wakacyjne candy z Hobby Studio.
Życzcie mi powodzenia :) Wygrać takie cuda....
sobota, 27 czerwca 2015
Wakacje :)
Po czym poznać, że zaczęły się wakacje? U mnie przejawy są następujące:
1) Więcej czasu na robótki. Jeszcze pod koniec roku szkolnego wydziergałam sobie serwetkę, taką moją wariację z cieniowanego kordonka, ale dopiero wczoraj mogłam ją zblokować. Tak się prezentuje:
Zdjęcie robiłam na szklanym blacie stolika, niestety nie miałam lepszego pomysłu :(
2) Na wspomnianej serwetce postawiłam widoczne oznaki końca roku szkolnego, typowe dla nauczyciela :) Od przedszkolaków dostałam kwiaty i czekoladki, a od gimnazjalistów też przywiozłam kilka róż:
3) Wakacje oznaczają także więcej czasu na czytanie. Wpadłam do biblioteki i przywiozłam sobie taki stosik:
Wyszywam także moją różę, ale pochwalę się już innym razem :)
Udanych wakacji :)
1) Więcej czasu na robótki. Jeszcze pod koniec roku szkolnego wydziergałam sobie serwetkę, taką moją wariację z cieniowanego kordonka, ale dopiero wczoraj mogłam ją zblokować. Tak się prezentuje:
Zdjęcie robiłam na szklanym blacie stolika, niestety nie miałam lepszego pomysłu :(
2) Na wspomnianej serwetce postawiłam widoczne oznaki końca roku szkolnego, typowe dla nauczyciela :) Od przedszkolaków dostałam kwiaty i czekoladki, a od gimnazjalistów też przywiozłam kilka róż:
3) Wakacje oznaczają także więcej czasu na czytanie. Wpadłam do biblioteki i przywiozłam sobie taki stosik:
Wyszywam także moją różę, ale pochwalę się już innym razem :)
Udanych wakacji :)
wtorek, 23 czerwca 2015
HAED "Blue Butterflies" #21 i nowy projekt
W moim HAEDzie dużo przybyło. Ostatnio nie pokazywałam postępów, więc dziś "hurtowo" - kolejne trzy kartki wzoru za mną...
Teraz będzie przerwa, bo (znowu) zabrakło mi kilku kolorów... A już myślałam, że wystarczy... Poza tym, chcę w końcu coś bardziej kolorowego :) Następna w kolejce do haftowania jest zielnikowa róża do kolekcji, Pullman Orient Express. Wczoraj już zaczęłam, nie mogłam się powstrzymać:
Wreszcie mam czytelny wzór, bo poprzednie wyszywałam z takich bardziej rozmytych schematów. Ten znalazłam w jednej z grup facebookowych (dzięki dziewczyny :) ) w formacie pdf. Cóż to za przyjemność wyszywać z czytelnych kratek :)
Na zakończenie obrazek, który przedstawia mój obecny stan :)
Teraz będzie przerwa, bo (znowu) zabrakło mi kilku kolorów... A już myślałam, że wystarczy... Poza tym, chcę w końcu coś bardziej kolorowego :) Następna w kolejce do haftowania jest zielnikowa róża do kolekcji, Pullman Orient Express. Wczoraj już zaczęłam, nie mogłam się powstrzymać:
Wreszcie mam czytelny wzór, bo poprzednie wyszywałam z takich bardziej rozmytych schematów. Ten znalazłam w jednej z grup facebookowych (dzięki dziewczyny :) ) w formacie pdf. Cóż to za przyjemność wyszywać z czytelnych kratek :)
Na zakończenie obrazek, który przedstawia mój obecny stan :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










