Obserwatorzy

środa, 6 marca 2019

TUSAL 2019 - marzec

Moja wróżka ze słoiczka przyzywa wiosnę, na razie tylko sztuczną:



A w słoiczku znalazło się kilka kawałków włóczki z moich ostatnich szydełkowych prac:


A teraz wracam do haftowania :)

wtorek, 5 marca 2019

Szydełkowy piesio i zakupy z Chin

Nadmiar wolnego czasu... (cóż, siedzę w "areszcie domowym", bo nie mogę jeździć samochodem, więc nawet na zakupy się nie wybiorę..), wcale nie jest takim nadmiarem. Właściwie to wydaje mi się, że nadal czasu mi brakuje. Pozytywne jest to, że mogę późno chodzić spać, bo nikt mnie rano nie budzi do pracy.

Postanowiłam więc wykonać drugie podejście do maskotek na szydełku, tzw. amigurumi. Zrobiłam już kiedyś misia dla chrześniaka, nie byłam do końca zadowolona... Tym razem powstał piesek, z opisu znalezionego na pintereście. Nadal nie jest idealnie, ale chyba robię postępy:



Piesek ma ok. 20 cm. wysokości, wykorzystałam jakieś włóczki nieznanej marki, jakie miałam w domu. Wykonany na szydełku 2,5. Oczka ma wyhaftowane, na razie jeszcze nie próbowałam używać gotowych, tzw. bezpiecznych oczu.

Po przerywniku w formie robótek szydełkowych (skończyłam kocyk) wracam do haftu, a to za sprawą przesyłki z Chin:



Tyle nici.... Cały zestaw zamienników DMC z Aliexpress :) Kolory są bardzo ładne, nici całkiem dobrej jakości, wydaje mi się, że nawet trochę lepsze niż te chińskie zamienniki, które kupowałam na polskim Allegro... Są jakby odrobinkę mniej "puchate". Oprócz czterech paczek ponumerowanej muliny dostałam jeszcze kilka motków bez numerków. Teraz nie mam już wymówek, biorę się do roboty, bo czeka mnie kilka nowych projektów :)

piątek, 15 lutego 2019

Na niebiesko

W poście Tusalowym pokazywałam początki nowego haftu w odcieniach niebieskiego. Dla przypomnienia, było tyle:


Ten haft wychodził mi bardzo szybko i już dwa dni później było tyle:


Pewnie już się domyślacie, jaki to wzór... i macie rację :)



Niedługo przyjdzie na świat synek moich znajomych, więc wyhaftowałam metryczkę, która teraz tylko poczeka na imię i datę urodzenia. A ja dla odmiany wzięłam szydełko i zaczęłam dziergać kocyk, który możecie zobaczyć pod metryczką :)

Na razie mam tyle:


Do kwietnia na pewno zdążę :)

poniedziałek, 4 lutego 2019

TUSAL 2019 - luty

Jak szybko mijają dni... już luty i kolejna odsłona słoiczka. Troszeczkę nitek przybyło :) Od czasu, kiedy wyszywam pojedynczą nitką muliny, to w słoiczku przybywa trochę wolniej.

Dziś prezentuję słoiczek z początkami mojej nowej pracy:




Iwa: ze zdrowiem coraz lepiej, teraz po prostu długi czas rehabilitacji i powracania do sprawności. Dziękuję za pamięć :)

niedziela, 3 lutego 2019

"Matka Boża" #2

Spędziłam trochę czasu nad haftem z Matką Bożą. Myślałam, że w ciągu najbliższych dni uda mi się skończyć. Niestety, zabrakło mi koloru nr 413... Muszę trochę poczekać, bo zamówiłam cały komplet zamienników na Aliexpress, ale niestety trochę potrwa, zanim dotrą.

Pokażę Wam, na czym skończyłam:


Pozostały mi tylko te puste miejsca, do wypełnienia kolorem 413.

A na tamborek wskoczył nowy haft, tym razem w niebieskościach... :)

sobota, 19 stycznia 2019

Haft koralikowy

Dziękuję za miłe słowa mod moim TUSALowym postem :) Ze słoiczka jestem zadowolona, choć chyba się trochę pospieszyłam i mogłam go zrobić lepiej.

Zauważyłam, że bardzo się spodobał mój "mini-storczyk" - kupiłam go przypadkiem w markecie, spodobał mi się. Sprzedawano go od razu w szklanym naczyniu z tymi żelowymi kulkami, więc tak zostawiłam. Niestety, właśnie przekwita i nie wiem, czy znowu wypuści pąki...

Dziękuję również za wsparcie w chorobie :) Minęło półtora tygodnia od operacji, od tygodnia jestem w domu i coraz lepiej sobie radzę :) Trochę niewygodnie mi się śpi, na wznak, ale nie mam wyjścia... Znalazłam już jednak wygodną pozycję do haftowania, bezpieczną dla mojego nowego biodra, więc zabieram się do pracy :)

A teraz do sedna:


Na blogu DIY - zrób to sam jakiś czas temu zaczął się cykl hafciarski, polegający na nauce i doskonaleniu różnych technik haftu. Pierwszym był haft krzyżykowy, w którym nie brałam udziału. Kolejną zaproponowaną techniką był haft koralikowy i oczywiście chciałam spróbować. Dostałam od organizatorki - Teresy, piękny zestaw do haftu koralikowego:


Zestaw zawierał podmalowaną i podklejoną flizeliną tkaninę do haftu, koraliki w ponumerowanych torebkach, igłę i nici. Szybko wzięłam się do pracy:



Na początku trochę mi przeszkadzało wyszywanie w rękach, ale nie mogłam dopasować tej tkaniny do żadnego tamborka, który mam.  Szybko się jednak przyzwyczaiłam i wczoraj skończyłam ten haft:




Obrazek już sobie zamówiła moja mama, muszę go tylko oprawić :)

A oto banerek zabawy:


I sponsor:
 

niedziela, 6 stycznia 2019

TUSAL 2019 - styczeń

Rozpoczynam kolejną edycję zabawy słoiczkowej :) W tym roku mój słoiczek jest dość pękaty - cóż, mam nadzieję zacząć mojego wymarzonego HAEDa... Zobaczymy :)

Dekoracja słoiczka prosta, wykonana na "resztkowym" kawałku aidy ze złotą nitką.





Jutro idę do szpitala... czeka mnie operacja wymiany stawu biodrowego... Pocieszam się, że w czasie rekonwalescencji będę miała czas na wyszywanie :)