Obserwatorzy

wtorek, 23 kwietnia 2019

Wielkanocnie

Nadrabiam blogowe zaległości... Trzy tygodnie przed Wielkanocą spędziłam w szpitalu, na rehabilitacji. Wróciłam w Wielki Piątek, więc praktycznie ominęło mnie całe zamieszanie przedświąteczne :) Chociaż u mnie w domu nie robimy wielkiego "szału porządkowego". Dla mnie ważniejszy jest udział w Liturgii każdego dnia niż przysłowiowe mycie okien :)

Jeszcze przed pójściem do szpitala zrobiłam wielkanocne jajo, na zamówienie koleżanki z pracy. Wykorzystałam do niego resztki materiałów: lnu obrazkowego w kolorze piaskowym i Belfastu w kolorze antycznej zieleni. Do tego resztki mulin... jedyne, co musiałam dokupić to styropianowe jajo :)

Wyhaftowałam cztery części:


A potem przykleiłam do styropianowego jajka (12 cm) i całość wykończyłam żółtą wstążeczką:





Szkoda, że zabrakło mi czasu, bo chętnie zrobiłabym takie dla siebie :)

10 komentarzy:

  1. Bardzo ładna ozdoba :) Dużo zdrowia :) U mnie w domu od kilku lat nie ma szału przed świętami. Dla nas ważniejsze są nabożeństwa w kościele a po kilku godzinach sprzątania i gotowania w domu już nie miałabym siły, żeby na nie pójść.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne wzorki wybralaś na tę pisankę.
    Dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe jajko powstało :) Dla siebie zrobisz na kolejne święta ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Es un huevo precioso los bordados son espectaculares ,me encanta como ha quedado ,mucha salud .
    Besos

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne jajko :)
    też je kiedyś wyszywałam, tylko zamiast oklejać styropianowe jajko to zszyłam wszystkie części
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne to jajo! U mnie też szału z myciem okien nie ma. Ważniejszy rzeczywisty powód tych świąt ;) Tak to jest, że często szefc bez butów chodzi :)

    OdpowiedzUsuń