Obserwatorzy

wtorek, 16 czerwca 2015

Moje hafciarskie przyzwyczajenia

Ostatnio na blogach pojawiła się zabawa, w której opowiadamy o swoich zwyczajach. Ja też podzielę się swoimi :)

Oto moje odpowiedzi:

1. Jaka jest Twoja ulubiona tkanina do wyszywania?

Wyszywałam już na różnych... moja przygoda z haftem zaczęła się od kanwy 11ct :) Później poznałam 14, a teraz wyszywam albo na aidzie 18, albo na lnie, który coraz bardziej mi się podoba. Lubię hafty na drobnych tkaninach, zdarzyło mi się wyszywać na Bellanie 20, mam ochotę spróbować także Lugany 25 ct.
 aida 11

 aida 14

 len nieznanego pochodzenia

len obrazkowy 35ct

2. Rysujesz na tkaninie kratki, czy nie?

Nigdy nie rysowałam kratek, nigdy nie miałam takiej potrzeby. Czasami tylko fastrygowałam sobie materiał po 10 kratek, żeby wiedzieć, ile tkaniny uciąć.

3. Zaczynasz haftować na środku tkaniny, czy w rogu?

Zawsze od prawego dolnego rogu :)

4. Wolisz trzymać robótkę w ręku, czy używać krosna lub stojaka?

Kiedyś miętosiłam kanwę, teraz używam tamborka (krzyżyki wychodzą mi równiutkie) - mam dwa, o średnicy 15 cm i 20 cm. Zastanawiam się nad zakupem stojaka, ale chyba jeszcze nie dojrzałam do tego, aby tak obciążyć swój budżet :)





5. Wolisz wzory w formie elektronicznej, czy papierowej?

Papierowe oczywiście. Można po nich mazać, zaznaczać itp. Poza tym, można zabrać haft ze sobą w dowolne miejsce. Przy wyszywaniu róż zielnikowych pomagałam sobie wersją elektroniczną, bo wzory były trochę nieczytelne, i powiększałam sobie wybraną część.

6. Jaka jest Twoja ulubiona para na wyszywanie?

Każda :) Po prostu - wyszywam wtedy, kiedy mam czas.

7. Wyszywasz wzór tak długo dopóki nie skończysz, czy zmieniasz co jakiś czas robótki?

Raczej wyszywam "do skutku". Czasem, przy większym wzorze (jak mój HAED), odkładam go na bok i wyszywam coś mniejszego. Ewentualnie, kiedy muszę szybko wyszyć coś pilnego, np. metryczkę :)

8. Czy masz jakieś UFOki? Jeśli tak, to ile? 

Nie, żadnych UFOków w szufladzie :) Wszystko na bieżąco.

9. Czy podczas haftowania oglądasz filmy lub słuchasz muzyki? 

Jak najbardziej :) Siedzę przy biurku, słuchawki na uszach, w słuchawkach muzyka, a od około roku meksykańskie telenowele (bez polskiego lektora) - w ten sposób uczę się hiszpańskiego. To mój sposób - sprawdził się na 100%, nieskromnie się pochwalę, że całkiem dobrze sobie radzę z tym językiem :)

10. Często bierzesz udział w SALach i innych tego rodzaju zabawach? 

Zdarzyło mi się raz. Po prostu zdecydowałam się haftować tylko to, na co potrafię znaleźć konkretne przeznaczenie. W szafie mam całe pudełko wyhaftowanych obrazów, obrazków itp., z którymi nie mam co zrobić...


 Sal Bożonarodzeniowy

11. Czy masz listę wzorów, które będziesz haftować, czy też kolejność jest spontaniczna? 

 Mam dokładnie zaplanowaną kolejność wyszywanych wzorów --> lista życzeń . Od tamtego czasu do listy przybyły 4 kolejne....

To wszystko chyba :)

W niedługim czasie pokażę postępy w HAEDzie :) 

Aha, i jeszcze się pochwalę, że drugi rok studiów doktoranckich za mną - dzisiaj zdałam ostatni egzamin :)

poniedziałek, 18 maja 2015

Zalety (i wady) internetu





Zastanawiałyście (-liście? - nie wiem, czy wśród gości mojego bloga są panowie) się, jakie "robótkowe" korzyści płyną z dostępu do internetu? Ja się ostatnio zastanawiałam. Prowadzę tego bloga już jakiś czas, co prawda nie mam zbyt wielu obserwatorów, nie jestem jakąś nadzwyczajną blogerką :) Za to ja obserwuję sporo blogów i mam z tego wiele korzyści.

1) Przede wszystkim mogę pooglądać prace innych hafciarek i rękodzielniczek. Dzięki temu wiem, jak wiele  jeszcze brakuje mi do profesjonalizmu :) Miło zobaczyć, do jakiego celu powinnam dążyć.

2) Internet  początkowo był dla mnie źródłem wzorów... ale dopiero niedawno wyszłam poza "nasze podwórko" - schematów rodem z "Kramu z robótkami" i tego typu gazetek... Bez urazy wobec tych, którzy często z nich korzystają - te hafty wydają mi się takie trochę... kiczowate..  (oczywiście nie wszystkie). Dzięki zaglądaniu na różne blogi dowiedziałam się o istnieniu wzorów HAED, Nimue, zielników z serii DFEA, Dimension... i przekonałam się, że te nasze rodzime to tylko kropla w oceanie wzorów...

3) Dowiedziałam się o istnieniu innych rodzajów tkanin do haftu. Zanim zaczęłam przeglądać blogi, wyszywałam na kanwie 40 oczek/10 cm - teraz już wiem, że to się nazywa 11ct :), oraz na 54o/10cm (czyli 14ct). Wydawało mi się, że ta druga gęstość to już są drobne ściegi... teraz moją ulubioną gęstością jest 18ct. I oczywiście zakochałam się w wyszywaniu na lnie - na nim zrobiłam moje róże zielnikowe.

4) Przekonałam się, że haft można wykorzystywać na różne sposoby. Wcześniej myślałam, że krzyżyki to przede wszystkim obrazy... Natomiast na blogach zobaczyłam, jak wykorzystać go inaczej - breloczki, biżuteria, "pokrywki" na różne pojemniki, woreczki na lawendę i kto wie jak jeszcze...

5) Spodobała mi się blogerska społeczność - różne zabawy, wymiany, SAL-e....

6) Sporo się nauczyłam - doceniłam backstitche (hehe, kiedyś nie wiedziałam, co to), nauczyłam się szydełkowych bransoletek z koralików, zadbałam o lewą stronę haftu.

7) Przekonałam się do używania tamborka - teraz to właściwie nie wyobrażam sobie wyszywania bez niego - przyjrzałam się starym haftom, na których mam strasznie nierówne krzyżyki :)

WADY?
Za dużo wzorów :) Chyba zabraknie mi życia, żeby wyhaftować wszystko, co sobie zaplanowałam :)

A WY? CO SĄDZICIE O DOBRODZIEJSTWACH INTERNETU? 
Zapraszam do komentowania :)

wtorek, 12 maja 2015

Kwiatki w doniczkach - koniec.

Jakiś tydzień temu skończyłam kwiatki, ale właściwie nie miałam czasu pochwalić się na blogu. Dużo obowiązków miałam w tym tygodniu, o czym za moment. Kwiatki skończyłam, ale jeszcze muszę kupić jakąś ramkę do nich. Ostatnio pojechałam z rodzicami na zakupy, wymierzyłam haft... i zapomniałam iść po ramkę :)

A kwiatki wyglądają tak:


Miałam napisać, dlaczego nie miałam czasu... Otóż w mojej parafii młodzież miała dzisiaj bierzmowanie, a ja z racji moich obowiązków brałam bardzo aktywny udział w przygotowaniach... Proboszcz był bardzo zestresowany, bo przyjeżdżał nowy biskup, który jeszcze u nas nie był (a w diecezji jest od 3 lat). Do poprzedniego byliśmy przyzwyczajeni... A ja jakoś nie, wiem co robić, wszytko na karteczce (kto czytanie, kto dary, kto podziękowanie) i spokojnie ogarnęłam całą liturgię. Nawet kwiatki od młodzieży dostałam:


niedziela, 19 kwietnia 2015

HAED "Blue Butterflies" #20 i kwiatki w doniczkach

Pilnie pracuję nad HAEDem. Teraz już jestem za połową, zostały mi jeszcze dwa rzędy kartek wzoru.Obecnie wygląda tak:


Z bliska wygląda jeszcze lepiej, no i jest duży... :)

A dla odmiany, żeby się nie zanudzić szarościami, wyszywam sobie kwiatki. Brakuje już tylko jednego:


Flores de primavera :) Solo falta un florsito amarillo :)

wtorek, 31 marca 2015

HAED "Blue Butterflies" #19

Bardzo dawno mnie tu nie było... Nie piszę, ale odwiedzam Wasze blogi i podziwiam piękne, głównie wielkanocne prace. U mnie nic wielkanocnego się nie dzieje, poza tym mam dużo pracy w szkole i na studiach. Trochę jednak odpoczywam - poniżej efekty:


wtorek, 10 marca 2015

HAED "Blue Butterflies" #18 i kwiatki w doniczkach

Zabrakło mi kilku kolorów nici do HAEDa, kilka kolejnych było niebezpiecznie mało, więc odłożyłam na trochę ten haft i zamówiłam nici. W tym czasie przerzuciłam się na moje kwiatki, które wyszywa się bardzo przyjemnie :) Cóż, wiosna na tamborku i wiosna za oknem :)


Będzie jeszcze jedna doniczka i dwa kwiatki :)

A teraz HAED - kolejna kartka ukończona, coraz więcej widać - teraz już można rozróżniać zarys twarzy:


Quería hacer algo por primavera y por eso estoy bordando estas flores :) Y luego, regrese a mi gran trabajo. Ahora se puede ver algunas cosas: rosa, labios, nariz... :)

sobota, 7 lutego 2015

HAED "Blue Butterflies" #17

Działam dalej :) Uczę się do egzaminów, w sumie to zostały mi jeszcze dwa, w tym jeden dość trudny, z teologii dogmatycznej... ale na wyszywanie czas jakoś znajduję :) Skończyłam kolejną kartkę wzoru, już nawet nie pamiętam, która to. W każdym razie, minęłam już połowę.

Tak się prezentuje (chociaż zdjęcie słabo mi wyszło):


Maria Jose, tienes razon, a veces es un poco aburrido bordar todo el tiempo con los mismos colores, pero mientras este trabajo hago otros, con muchos colores y eso me ayuda para no aburrirse :) Espero, que me entiendas, porque no se, si hablo bien espanol :)