Zabrakło mi kilku kolorów nici do HAEDa, kilka kolejnych było niebezpiecznie mało, więc odłożyłam na trochę ten haft i zamówiłam nici. W tym czasie przerzuciłam się na moje kwiatki, które wyszywa się bardzo przyjemnie :) Cóż, wiosna na tamborku i wiosna za oknem :)
Będzie jeszcze jedna doniczka i dwa kwiatki :)
A teraz HAED - kolejna kartka ukończona, coraz więcej widać - teraz już można rozróżniać zarys twarzy:
Quería hacer algo por primavera y por eso estoy bordando estas flores :) Y luego, regrese a mi gran trabajo. Ahora se puede ver algunas cosas: rosa, labios, nariz... :)
wtorek, 10 marca 2015
sobota, 7 lutego 2015
HAED "Blue Butterflies" #17
Działam dalej :) Uczę się do egzaminów, w sumie to zostały mi jeszcze dwa, w tym jeden dość trudny, z teologii dogmatycznej... ale na wyszywanie czas jakoś znajduję :) Skończyłam kolejną kartkę wzoru, już nawet nie pamiętam, która to. W każdym razie, minęłam już połowę.
Tak się prezentuje (chociaż zdjęcie słabo mi wyszło):
Maria Jose, tienes razon, a veces es un poco aburrido bordar todo el tiempo con los mismos colores, pero mientras este trabajo hago otros, con muchos colores y eso me ayuda para no aburrirse :) Espero, que me entiendas, porque no se, si hablo bien espanol :)
Tak się prezentuje (chociaż zdjęcie słabo mi wyszło):
Maria Jose, tienes razon, a veces es un poco aburrido bordar todo el tiempo con los mismos colores, pero mientras este trabajo hago otros, con muchos colores y eso me ayuda para no aburrirse :) Espero, que me entiendas, porque no se, si hablo bien espanol :)
poniedziałek, 19 stycznia 2015
sobota, 3 stycznia 2015
Witajcie w Nowym Roku :)
Nie robię rocznych podsumowań, jakie mogę pooglądać na Waszych blogach, bo... zrobienie kolażu z różnych zdjęć bardzo wykracza poza moje umiejętności komputerowe. Pochwalę się tylko tym, co skończyłam w ostatnich dniach, korzystając z dni "wolnych" - podobno nauczyciele nie pracują... taa, jasne :) Inwentaryzacja w gimnazjum - przypadła mi do "policzenia" pracownia biologiczna - mikroskopy, preparaty, szkielety, plansze... brrr.... :)
Tymczasem w dziedzinie robótek całkiem nieźle. Kilka dni temu miałam tzw. kolędę - wizytę duszpasterską. Jak pewnie wiecie, trzeba przygotować krzyż, świeczki itp. Przygotowałam sobie takie niekonwencjonalne świeczki w kształcie gwiazdek, a nie miałam odpowiednich świeczników. Ale cóż to za problem dla osoby władającej szydełkiem? Niecałe dwie godzinki machania i powstały okazjonalne podkładki:
Oprócz tego skończyłam świąteczny haft, co do którego miałam obawy, jak wyjdzie na kanwie ecru. Efekt końcowy bardzo mi się podoba, chociaż oprawa i ekspozycja będzie dopiero na następne Boże Narodzenie :)
Witam serdecznie nowe obserwatorki bloga - rozgośćcie się :)
Maria Jose Sanchez - bienvenida :) Creo, que ahora voy a tener que esforzarme para usar espanol. Esto me va a servir para practicar. De donde eres?
Aqui puedes ver mis ultimas obras - te gustan? Pequenas servilletas como arandelas de velas y un cuadro de Navidad, un poco tarde, lo se :)
Tymczasem w dziedzinie robótek całkiem nieźle. Kilka dni temu miałam tzw. kolędę - wizytę duszpasterską. Jak pewnie wiecie, trzeba przygotować krzyż, świeczki itp. Przygotowałam sobie takie niekonwencjonalne świeczki w kształcie gwiazdek, a nie miałam odpowiednich świeczników. Ale cóż to za problem dla osoby władającej szydełkiem? Niecałe dwie godzinki machania i powstały okazjonalne podkładki:
Oprócz tego skończyłam świąteczny haft, co do którego miałam obawy, jak wyjdzie na kanwie ecru. Efekt końcowy bardzo mi się podoba, chociaż oprawa i ekspozycja będzie dopiero na następne Boże Narodzenie :)
Witam serdecznie nowe obserwatorki bloga - rozgośćcie się :)
Maria Jose Sanchez - bienvenida :) Creo, que ahora voy a tener que esforzarme para usar espanol. Esto me va a servir para practicar. De donde eres?
Aqui puedes ver mis ultimas obras - te gustan? Pequenas servilletas como arandelas de velas y un cuadro de Navidad, un poco tarde, lo se :)
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Zrobiłam sobie prezent mikołajkowy...
... i wydałam dużo (jak na moje możliwości) na materiały do kolejnych kilku haftów. Założę się, że Wy też lubicie otrzymywać takie przesyłki:
Sorry za jakość zdjęcia... Zawsze mi się ten wzór podobał, ale nie miałam ochoty wyszywać tyle czarnego tła. W końcu dokonałam "genialnego" odkrycia: kupię czarną kanwę! Ale potem, przeglądając sklep internetowy, w którym zwykle kupuję, zobaczyłam coś innego... Jak myślicie, jak się będzie prezentował ten obraz na tle "ecru ze złotą nitką"?
Dużo muliny.... bo to do dwóch haftów z listy życzeń... Trochę materiału: len i aida, oraz taśma aidowa, bo chciałabym sobie zrobić zakładki... Dwie cieniowane Madeiry - bardzo mi się podobają takie wielokolorowe muliny, chociaż jeszcze nie mam pomysłu, jak je wykorzystać... I prezencik ze sklepu: wzorek na kaczuszkę :)
Wspomniałam już, że myślałam o jakimś świątecznym hafcie, chociaż nie wiem, czy zdążę... A od dawna marzył mi się taki:
Sorry za jakość zdjęcia... Zawsze mi się ten wzór podobał, ale nie miałam ochoty wyszywać tyle czarnego tła. W końcu dokonałam "genialnego" odkrycia: kupię czarną kanwę! Ale potem, przeglądając sklep internetowy, w którym zwykle kupuję, zobaczyłam coś innego... Jak myślicie, jak się będzie prezentował ten obraz na tle "ecru ze złotą nitką"?
niedziela, 30 listopada 2014
HAED "Blue Butterflies" #15 i odhaczanie listy życzeń
Jakoś nie mogę się zmotywować do pisania, ale zaglądam na blogi i podziwiam Wasze cudeńka, głównie świąteczne.
U mnie na razie nic świątecznego, chociaż coś mam w planach, ale nie wiem, czy zdążę. Tymczasem skończyłam kolejną kartkę z HAEDa - to, co widać, to połowa :)
Zdjęcie marne, ale nawet nie mam miejsca, gdzie ładnie wyeksponować moją pracę.
Żeby oderwać się trochę od szarości i beżu, podjęłam się wyhaftowania jednego z punktów z "hafciarskiej listy życzeń" - kwiatków w doniczkach. Trochę pozmieniałam kolory, bo chciałam wykorzystać to, co miałam w zapasach, a i tak sporo trzeba było dokupić :) Ale tulipan już jest:
Tyle kolorków... miła odmiana po HAEDzie :)
U mnie na razie nic świątecznego, chociaż coś mam w planach, ale nie wiem, czy zdążę. Tymczasem skończyłam kolejną kartkę z HAEDa - to, co widać, to połowa :)
Zdjęcie marne, ale nawet nie mam miejsca, gdzie ładnie wyeksponować moją pracę.
Żeby oderwać się trochę od szarości i beżu, podjęłam się wyhaftowania jednego z punktów z "hafciarskiej listy życzeń" - kwiatków w doniczkach. Trochę pozmieniałam kolory, bo chciałam wykorzystać to, co miałam w zapasach, a i tak sporo trzeba było dokupić :) Ale tulipan już jest:
Tyle kolorków... miła odmiana po HAEDzie :)
wtorek, 11 listopada 2014
HAED "Blue butterflies" #14, trochę szydełka, a nawet druty (!)
Witajcie :) Pochwalę się, że jestem już nauczycielem mianowanym. Egzamin był wymagający, ale spokojnie sobie poradziłam. Nawet panie z komisji mnie pochwaliły... :)
Oczywiście w międzyczasie cały czas coś tam dłubię. Od pewnego czasu myślałam, żeby spróbować czegoś nowego. Padło na włóczkę Frilly. Podziwiałam już szaliczki robione z tej włóczki, więc postanowiłam zrobić sobie taki. Poszperałam w internecie, a potem metodą prób i błędów wydziergałam (na drutach!!!) takie coś:
Omotany dwukrotnie:
I z bliska:
Przypomniałam sobie też koraliki, zrobiłam taką jednokolorową bransoletkę dla siebie:
Na koniec najważniejsze - kolejna kartka w HAEDzie - 17/36:
Oczywiście w międzyczasie cały czas coś tam dłubię. Od pewnego czasu myślałam, żeby spróbować czegoś nowego. Padło na włóczkę Frilly. Podziwiałam już szaliczki robione z tej włóczki, więc postanowiłam zrobić sobie taki. Poszperałam w internecie, a potem metodą prób i błędów wydziergałam (na drutach!!!) takie coś:
Omotany dwukrotnie:
I z bliska:
Przypomniałam sobie też koraliki, zrobiłam taką jednokolorową bransoletkę dla siebie:
Na koniec najważniejsze - kolejna kartka w HAEDzie - 17/36:
Tyle na dziś :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
