Strony

wtorek, 21 stycznia 2020

A stitch in time #5

Postanowiłam częściej pokazywać postępy w moim kolosie. Dotychczas był to jedyny haft, jakim się zajmowałam, ale ostatnio zaczęłam jeszcze jeden, na zamówienie. Pokażę, jak już będą jakieś postępy.

Tymczasem od ostatniego razu przybyła kolejna kartka wzoru "hafciarskiego":


To już 11 strona wzoru z... 84 :) Czyli jeszcze dużo przede mną... Ale nie narzekam, polubiłam już nawet to konfetti z różnych kolorów, bo efekt jest tego wart :)


9 komentarzy:

  1. Cudny! Jak się kiedyś odgrzebię z obecnych kolosów to zacznę też ten wzór, a na razie będę kibicować tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pokazuj częściej, bo to motywuje. Sama mam na oku jeden taki kolos, ale pewnie na tym etapie życia się za niego nie zabiorę, skoro na mniejsze prace brakuje mi czasu 😏

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie Ci idzie, jestem pełna podziwu dla Ciebie :) trzymam kciuki za ukończenie kolejnej kartki, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciągle czekam na pokazanie postępów i cieszę się, że będzie ich więcej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam wszystkie hafciarki, które decydują się na HAEDY - ja bym chyba nie miała w sobie aż tyle samozaparcia, by je wyszywać. U Ciebie zapowiada się interesujący obraz. Z chęcią będę obserwować postępy :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny haft :) Na widok tego kominka już robi się miło.
    Przyjemnej pracy nad kolejnymi etapami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieplutko się zrobiło.:) Wiem, jak ważny jest doping przy takim kolosie, zatem dopinguję!:)

    OdpowiedzUsuń